Gość BIDI Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 Moniko mam nadzieję, że się już lepiej czujesz, bo czytając twój wpis jestem przerażona. Także zdrówka i jeszcze raz zdrówka życzę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 Przepraszam za to,że wystraszyłam Cię Bidi,ale nie mogę dać sobie rady z nawrotami ataków i tym bólem.Dziś jestem w pracy i tylko ćmi trzustka,ale mam dośc:((((( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 Martwi mnie nieobecność Niejoli od dłuższego czasu....Nikt nie ma z nią kontaktu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Zzzzz Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 Monika czy ty masz objawy złego trawienia. Robiłaś enzymy w trakcie bólu, CRP, Ob?? Piszesz, ze jesteś ze służby zdrowia, a nic z tym nie robisz. Jeśli to trzustka j były mocne bóle to jedzie się na Sor i robi badania!!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 Tak robiłam już kilka razy w trakcie i wszystko w nomie,a na sor w najblizszym mnie szpitalu ludzie 2 doby czekają!!!!!Jak byłam ostatnio,więc chyba tylko wołać karetkę mi pozostaje następnym razem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 W pracy już nie chcą słuchać,że trzustka mnie boli,bo świruję a w badaniach nie wychodzi nic,MRCP mam na wrzesień bo na EUS brodawki Vatera nie uwidocznili Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 zzzzz ty zdjagnozowany/a? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 Jesteś? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość pika Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Monia zabijesz mnie*) Ale z włąsnego doswiadecznia wiem, ze jak sie czuje dobrze to sobie folguje i po kilku dniach przychodzi wiekszy bol i strach, lek , głupie mysli - to jak sie czujesz teraz to wynik wakacji i pozwalania sobie na pewne produkty, cydr przemilczę bo bym musiała Cie opierniczyc*)Nie umrzesz na bank, ale musisz sie przemeczyc*) Ja sama ciagle wpadam w pułapke podjadania, bo lepsze dni, i potem płacz*) Piszecie ze nie wiemy ile sie zyje z pzt, na w klinice uslyszalam ze maja pacjentow z 20-30 letnim stazem*) Poznałysmy z Basik dziewczyne ktora ma od dziecka pzt i tez sobie radzi i o umieraniu nie mysli*) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ewene Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Pika mam pytanie, czy nie żałujesz, że wcześniej odstawiłaś kreon i czy teraz bierzesz go regularnie i czy zwiększasz dawki...ja cierpię tak jak wy od prawie roku, nie zdiagnozowana, badania wszelkie porobione, Kreon sama włączyłam bo tylko on trochę pomaga,( oczywiście lekarze mówią żeby nie brać bo trzustka zdrowa, ale ja wiem co mnie boli i kiedy) dietę trzymam nieziemską w rodzinie jestem kosmitką jedzącą płatki owsiane w każdej postaci...w sobotę byłam na imprezie grilowanej, pytań czemu tego a tego nie jem było multum, jadłam gotowanego kurczaka, ciasto drożdzowe, które ze sobą przywiozłam. Jeżdzę ze swoim jedzeniem (koszmar) ale wiem że inaczej nie mogę. Na stołach truskawki, czereśnie, karkówka, szszłyki itp :((( no cóż, a ja się staram nie załamywać i iść do przodu, trzymam ścisłą dietę bo nienawidzę bólu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Pika czemu mam Cię zabić?:)Że prawdę mówisz mi? Sama wiem, że postąpiłam jak głupia pinda,ale u mnie właśnie tak też rodzina i znajomi mówią,ze wymyslam ,cuduje z dietą i nie piciem....a teraz mam za swoje!Znów uwierzyłam,że to objawy nerwicy:(niestety nie....Więc wracam na dobra drogę diety i abstynencji Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 I mam nadzieję,że odpuści.Wstyd mi,ale ja naprawdę GŁUPIA JESTEM!Przecież wiem,że wyniki długo mogą być ok,ale tyle czasu....a lekarze dopóki nic nie widzą to patrzą na mnie trochę jak na wariatkę,ale powinnam wiedzieć,że nie jeden z nas takie miał początki przed diagnozą....Nie mam nic na usprawiedliwienie(oprócz własnej głupoty) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika 40 Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 I mam nadzieję,że odpuści.Wstyd mi,ale ja naprawdę GŁUPIA JESTEM!Przecież wiem,że wyniki długo mogą być ok,ale tyle czasu....a lekarze dopóki nic nie widzą to patrzą na mnie trochę jak na wariatkę,ale powinnam wiedzieć,że nie jeden z nas takie miał początki przed diagnozą....Nie mam nic na usprawiedliwienie(oprócz własnej głupoty) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość pika Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Ewene, ja etap żałowania co by było gdyby mam za sobą*) Bo wyszukiwałam wszystkiego co mogłam wczesniej a nie robilam. Kreon biore przy wiekszym posiłku, czasem 1 albo 2 razy dziennie, jak jej cos lekkiego to nie biore, lekarka mi mowila zeby nie naduzywac. W czasie bólu mocnego kreonu nie biore. Nie pije wogole alko od podna 3 lat, poza incydentem po szpitalu i namowach lekarza, ale wlasciwie gdyby nie ten epizod nie mialbym diagnozy, wiec nie ma tego zlego co by na dobre... Ewene jesli nie musisz to staraj sie nie eliminowac wszystkiego w jedzeniu, to tez nie dobre, poprostu wybieraj to co ci nie szkodzi, ja z grilla piers jem, ale na tacy pieke, jem salatki ale tylko z lekkim sosem jogurt z czarnuszka, jem do tego ziemniaki gotowane, a jak ich nie ma to bagiertka - powoli sie nauczysz. Ja popelniam mase błedo, i pozniej wyje do ksiezyca bo tyle mi zostaje*) Monia - ciesze sie ze rozumiesz o co mi chodzi, alko odstaw, bo najgorsze dla trzustki, a co do jedzienia to sama wiesz dzis jest ok a jutro to samo a zaszkodzi* Nie ejstem najlepszym przykladem jak radzic sobie z trzucha bo ciagle mam jakies wpadki*) BAsik wie bo wysłuchuje moich żali*)) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ewene Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Pika dziękuję Ci bardzo za szybką odpowiedź, wiem, że mam za bardzo okrojoną dietę, kurcze mam wrażenie że prawie wszystko mi szkodzi:(...ale jem, jajka( białko) ziemniaki gotowane, twarozki chude, kurczaka w galarecie, ryby gotowane, warzywa gotowane niektóre, bułki, kasze jaglana... zapewne gdybym zrobiła badanie w tej niemieckiej klinice to byłoby czarno na białym, ale jak na razie to będę zaczynać badania od nowa u nas. Dodatkowo biorę tautynę, witaminy, karczoch...tak jak wy modlę się, żeby wynaleźli jakiś lek, który ponaprawia nam te cześki:):):) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość pika Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Tauryna, czarnuszka, kurkuma, to biore*) U mnie jak boli, to boli mnie po wszystkim , a jak jest w miare to jem rozsadnie, i jest ok*) Mysle ze nawet gdybys wiedziala ze to napewno trzustka to i tak nie zmienia sie nic w leczeniu, tylko sama swiadomosc*( wiec najwazniejsze to nie pic i nie przeginac z jedzieniem niezdrowym. Ja to codziennie zerka, wiec gdyby cos to pytaj, nie ma problemu, jesli umiem, to pomoge, a i pogdybac sobie mozemy*) Gdyby nie to forum to byłabym juz w kaftanie na zamknietym oddziale*) Niejola, Meggi - bardzo dawno tu nie zajrzałyscie*( Gaja co u Ciebie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ewene Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 To prawda to forum mnie wiele nauczyło i nakazało stawić czoła i wziąć sprawy w swoje ręce, choć czasem jest trudno i chciałoby się zrobić sepuku:):) mam jeszcze pytanie czy jesz surowe warzywa i owoce jakieś, bo ja surowe tylko banany:( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BIDI Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Ewene czy twoim problemem jest sam ból czy masz też inne objawy niestrawności? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Pika nas trzyma tu w kupie!:))))) To najsilniejszy filar wszystkich załamanych tutaj:)Aż ciekawa jestem jaki twój znak zodiaku Pika?Widzisz Tobie kiedyś głupi lekarz też powiedział,żeby drinka wypić,mi jeden że mnie boli ,bo nie piję i się śmiał-serio!Szczerze,to wcale alko mi nie brakuje jakoś szczególnie,poprostu urlop,słońce,nastrój i orzeżwiający(gazowany!)cydr.Uwierzyłam,że wmówiłam sobie chorobę,aż mi wstyd za własną głupotę!A właśnie gazowanej wody i trochę coli popiłam,bo latem gazowane uwielbiam:/a tu nie można:(No i lodów sporo zjadłam,a tam ukryty tłuszcz.I tak się dziwię,że żyję,ale wsciekła na siebie! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 No właśnie ja też nie wiem jakie owoce mogę,ale dziś arbuza bez pestek i malin pojadłam,po truskawkach zaczyna sie pieczenie w brzuchu...Nie wyobrażam sobie na dłuższą mete z surowych owoców zrezygnować,mizerii dziś nie jadłam(dla rodzinki wyłącznie podałam)makaron bez sosu,tylko kawałki duszonego mięsa suche jadłam:(,ale zaraz soku marchewkowo-malinowego sobie naleje,dodam że od wiosny do urlopu jadłam jabłka ze skórą,i brzoskwinie surowe Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ewene Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Bidi objawów mam dużo różnych, ból z lewej strony, gniecenie, rozpieranie czasami z prawej pęcherzyk żółciowy czuję( mam tam polip 3mm) wzdęcia po posiłkach i wieczorem nasilone gazy, stolce są żółte papkowate gdy nie biorę kreonu, kreon poprawia mi stolec i łagodzi ból. Cukier na czczo często ok 100, tłuszcze w kale, zgagi nie mam bo biorę rano pantoprazolum 20, po nim do popołudnia czuję całkiem dobrze. Jak ból jest większy to czuję ból zębów głowy a nawet boli mnie nos. Zrobiłam przerwę w badaniach bo byłam już zmęczona słuchania, że to jelito wrażliwe Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość pika Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Ja surowych nie jem prawie wcale, bo mnie boli, po bananach to mam od razu ból*( Ja ogolnie to mam jedzenie takie dzieciece bo mam niemowlaka w domu, wiec jem to co dzieci, wykluczajac to co mi szkodzi, pije pepsi jak mam nudnosci bo o dziwo mi pomaga, ale to jak mam lepsze dni, bo jak mocno boli to nie tykam. Pije ziola na trawienie i na watrobe, na trzustke. Gdyby nie dzieci to bym chyba oszalala, one mnie trzymaja w ryzach, bo zasługuja na normalny dom, i dlatego staram sie jakos trzymac, Przechlapane z ta trzucha, ze nic na nią nie wymyslą, jak bym cholere wycieła i pakiecie dodala co by tak ktos chciał, Maz i tak nie podejrzewa mnie o posiadanie serca wiec moge oddac*)))) A i czesto o tym gadamy, ja nie chudne, ale moze to tarczyca mnie trzyma, bo nic a nic z wagi nie lece a mogłabym*) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość pika Opublikowano 18 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2017 Monia - koziorozec*) i wcale nie trzymam sie tak dobrze, mam upadki w zloty, jak kazdy z was, ale mam juz diagnoze i chocbym sie wsciekła to jej nie zmienie, musze sie z tym pogodzic i zyc*( Pzt to cholerstwo ale znam gorsze, wiec nie ma co narzekac az tak bardzo*) M69 a Ty gdzie sie ukrywasz?Co u Ciebie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 19 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2017 Pika twarda babka z Ciebie! Powiem Ci,że to dobry objaw ,że nie chudniesz(choć wiem,że to by był jedyny plus tej choroby:))))))Ja zawsze brszuszek miałam,patyczek nie jestem i teraz ważę 70 przy 168 cm ,więc po ostatnim zimowym trzustkowym przewrocie przytyłam ok 5 kg jak wróciłam do normalnej diety(trzeba sie cieszyć,bo to znaczy,że jeszcze wchłaniamy składniki odżywcze:)Też mam niedoczynność,ale tsh teraz po srodku zakresu przy Euthyrox 75.Ja może też przystopuje z owocami teraz jednak....:(Najgorsze,że ciągle myślę o ozt.....Czy może być tak,że nigdy nie przyjdzie?Ty też nie miałaś nigdy podwyższonych amylaz i lipazy?Muszę znów skontrolować,ale w pracy jak zrobię,to szef sie dowie i powie,że jednak nadal mam kuku.Miłego dzionka dziewczyny! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 19 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2017 A, Pikuś jaką i ile tej tauryny łykasz?Czy lekarze cos mówią na ten temat?Ja też wróciłam do tauryny,ale czy nie szkodzi...?Niby chamuje rozwój procesu włóknienia w trzustce....:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.