Gość Czesiek Opublikowano 13 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2017 Ja ten balon tez mam. Wtedy nie mogę spac na brzuchu, bo czuje duży dyskomfort... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BIDI Opublikowano 14 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2017 Proszę Was napiszcie czy Wy również stale myślicie o tej chorobie, czy jakoś potraficie o niej zapomnieć i skupić się na codziennych czynnościach.Mój cały świat obecnie kręci się wokół tego, momentami myślę, że zeświruję przez to wybieganie w przyszłość i kręcenie samych czarnych scenariuszy. Nic mnie nie cieszy, cały czas jestem przybita. Jak Wy dajecie radę? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 14 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2017 Bidi jak mnie boli(chociaż chodzę do pracy,gotuję itp)to też mam czarne myśli,że tylko gorzej będzie,bo przecież cudowne uzdrowienie nie nastąpi....Ale jak mi lepiej to żyję normalnie i nie wiem ,czy tym nie zaszkodziłam sobie,bo jak nie bolało to trochę zaszalałam jak wyżej pisałam(z dietą i cydrem)Bo niby zdrowa,bo wakacje....Biore cały czas asertin antydepresant,to może tak nie zeswiruję jak ostatnio,ale jak boli to boli i też dól mam:( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 14 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2017 Czesiek ciesz sie kochany,że w ogóle możesz spać:)Ja jak chcę zasnąć i mega zmeczona jestem to ,często mam tak ,że już niby zasypiam i coś mnie w tym brzuchu*kopie*albo pulsuje i wiercę sie nieraz całą noc,rano prawie nieżywa jestem to jest najgorsze dla mnie:(Ogolnie jak wy ze spaniem?Czy wam też utrudnia ją dolegliwosci zasypianie?Dla mnie to najgorsze noce w życiu,jakby spię ale to nie sen tylko czuję bebechy i jakby cała w gorączce i spocona się budzę .Oczywiście na noc wtedy staram się jakieś ziołowe na spanie i apap noc zażyć+no-spa.Zazwyczaj pomaga jako tako:(ale wiem,że w brzuchu coś się dzieje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 14 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2017 Dodatkowo dziś rano toaleta po wczorajszej zupie całkiem luźna z resztkami :((((((Zero wątpliwości,że toCześka Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Yerzyk Opublikowano 14 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2017 No niestety BIDI ale myśli się o tym ustrojstwie cały czas w dodatku jak są dolegliwości....niestety trzeba się wspomagać antydepresantami...bo tak to ciężko a trzeba jakoś żyć pracować funkcjonować :-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BIDI Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 No to widzę, że macie podobnie jaj ja z tym samopoczuciem. A jak często macie dolegliwości tzn. Ile czasu trwają okresy bez dolegliwości, bo ja ostatnio miałam spokój półtora roku, tylko w tym czasie jakieś lyźniejsze stolce, ale zero bólu i wzdęć. Teraz już od 3 tygodni też względny spokój.Yerzyk czy ty też masz problem z cukrem, czy to był jednorazowy pomiar. Czy Was też lekarze uspokajali, że z tą chorobą żyje się długo, oczywiście przy dbaniu o siebie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Simon Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 Yerzy, Czesiek czy ja i pewnie kilka osób na tym forum nie ma zdiagnozowanego PZT tzn. że lekarze nie mówią o przeżywalności w przypadku choroby której nie stwierdzili... Generalnie mówi się że żyje się z tym o 10 lat krócej niż normalnie tylko że: - zazwyczaj chorują na to osoby starsze więc trudno stwierdzić na co sie zmarło - często chorujący np alkoholicy nie zaprzestają pić więc wyciągają kopyta bo dolewają do ognia. Pisał o tym Frost na swoim forum.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Yerzyk Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 BIDI cukier podczas 2 pomiarów wynosił 102 lekko podwyższony to były pomiary w odstępie czasu może 2 miesięcznym. Tak jak pisał Simon nikt nie ma potwierdzonej *choroby* Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 Wczoraj cofnęłam sie do postów wczesniejszych niejakiej Patrycji,której mama miała ...30 lat bóle i dopiero ok 70-ki została zdiagnozowana!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BIDI Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 O matko, to my szybciej wykończymy się nerwowo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Yerzyk Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 Czytam różne fora polskie oczywiście np na portalu znanylekarz.pl można zadawać pytaia lekarzom i z tego co wnioskuję i czytam dużo ludzi ma bóle brzucha biegunki itp itd nieznanego pochodzenia czytam też forum medyczne co tak samo lekarze odpowiadają na pytania. BIDI proponuję wizytę u psychologa bądź psychiatry na pewno nie zaszkodzi a może pomóc... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Basik Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 BIDI jak nie masz dolegliwosci to raczej nie masz pzt, trzustka uszkodzona dolega caly czas :) tzn mozna miec mniejsze objawy ale na pewno nie tak, ze zupelnie nic nie boli 1,5 roku :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BIDI Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 Ale Basik ja wyczytałam w necie, że czasem tak jest przy pzt, że ma się dolegliwości raz na kilka miesięcy, a mi się to powtórzyło już drugi raz.Yerzyk masz rację z tym psychologiem, jak narazie mam umówioną wizytę do psychiatry, chociaż te tabletki mam wrażenie, że wcale nie pomagają. Dziękuję Wam bardzo , że odpowiadacie na moje zapytania. Wiem, że wyglądam na dość rozhisteryzowaną, ale naprawdę jest mi bardzo ciężko, a Wasza obecność bardzo mi pomaga, bo tylko tutaj nie jestem sama z tym problemem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Yerzyk Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 BIDI tabletki działają po około 2 tygodniach brania tzn też zależy jakie masz to dobrze że lepiej się czujesz trzeba sobie pomagać Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 Basik i Bidi niestety jak najbardziej można mieć przerwy w bólach:)Oby jak najdłuższe...Ja mam dolegliwości okresowe od 2009 roku i w czasie tym miałam nawet 4 lata przerwy,wcześniej pół roku i półtora teraz 4 miesiące:(I te przerwy to w sumie na moją zgubę,bo pozwoliły uwierzyć ,że to nie pzt!!!!Bo zmian nie mam nawet w EUS i co z tego jak diagnoza może potrwać z tego co czytam nawet kilkanaście lat ,a bóle sobie wracają,lekarze nie wiedzą co,bo nic nie widać,więc można tylko podejrzewać pzt,albo wmawiać psychozę pacjentowi:(Ja już nie mam watpliwości...Nie piłam już pól roku ani kropli i żałuję tego cydru na wakacjach,no i lodów,które maja tłuszcz jakby nie było*/Mam tylko nadzieję,że jednak dozgonną całkowitą abstynencją uda mi się uniknąć morfiny i mega bólu...Modlę się...Teraz mam lepsze i gorsze dni,ale jeszcze daję radę chociaż życie stało się teraz już nie takie różowe(strach,ból)muszę dla dzieci:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 Nasza Niejola przykład:mega bóle ,aż do omdleń i zero zmian w obrazie trzustki-też ją męczy od 2009....I jak cofnęłam sie tu w postach,niejaka Patrycja pisała o mamie,która 30 lat miała ataki bólu i nic ,dopiero ok 70 ki diagnoza pzt i żyje tyyyyle lat!!!Fakt,że jeszcze kilkanaście lat temu diagnostyka i sprzęt nie były takie jak dziś,ale jednak mimo wszystko długo to trwało nie?Frost od dziecka nawroty ozt i mniejsze lub wieksze bóle,a dopiero pare lat temu coś zdiagnozowali mu,z kolei u Piki w sumie dosyć szybko diagnozę od pierwszych objawów postawili,choć też lekarza prowadzącego musiała przycisnąć.Niby coś widział,ale nie opisał...dopiero jak jechała do kliniki z badaniami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 Myślę,że dla lekarzy to też jedna wielka niewiadoma jeśli o Cześkę chodzi,niewiele wiadomo oprócz tego co możemy wyczytać....Ja też wspomagam się Asertinem(pomaga nie oszalec z myślami o chorobie)Bidi nie znaczy to,że masz pzt tylko dlatego,że objawy wróciły po półtora roku,to jeszcze nic nie znaczy,ale masz szansę świadomie bardziej oszczędzać narząd:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Basik Opublikowano 15 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2017 BIDI i wierzysz we wszystko co przeczytasz w necie? Ja tez moge napisac artykul, ze pzt powoduje czkawke :) nie masz stwierdzonego pzt i nigdy mozesz nie miec!!!! :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Simon Opublikowano 16 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2017 U Frosta pojawił sie nowy Aras ...pisze o zwapnieniach o elastazie 17 lub 170 - i dalej wg. lekarzy to nie PZT. Bidi rusz tyłek do psychiatry i psychologa .... pomoże, ale idz do obu... Trza jakość żyć, troszkę oszczędniej ale damy radę *-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BIDI Opublikowano 16 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2017 Umówię się, no i biorę się w garść. Czas pokaże co z tego wyjdzie, ale faktycznie trzeba zacząć normalnie funkcjonować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 16 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2017 Słuchajcie w pzt główny problem to BÓL,jeśli ktoś nie ma bóli i w miare normalnie funkcjonuje to niech się cieszy,bo mnie tak dziś złapało,ze płakałam w łóżku....Tabletek nie biorę,bo jeszcze się nałykam,przeszło,ale wiem ,że wróci:(więc jeśli komuś coś pisane to i tak będzie,ale nie rozumiem po co tracic dni i miesiące na zameczanie się czymś co może nie istnieje,gdyby nie moje bóle to w dupie bym własciwie miała ,czy mam amylazę wyższą ,czy niższą,bo mam zawsze ok i co z tego ,kiedy bóle odbierają czasem radość i chęć życia?Pewnie jak cos nie tak w badaniach,to lepiej zmienić dietę,nie pić ,nie palić,albo mniej,ale myśleć o pzt,to tak jakby rozważać:wyjć do pracy,czy nie,bo samochód może mnie zabić na ulicy! Sorry,ale ja bym chciała miec tylko niestrawności lub wzdęcia,bo przy bólu trzustki to pikuś:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 16 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2017 Mam dziś takie bóle,że nawet 2 apapy i nospa ledwo działają:(((((pieczenie w śródbrzuszu i ból w lędzwiach:((((Nie wiem,czy dożyję rana,a gdzie do pracy na cały dzień?Jezu już nigdy nie wrócę do zdrowia i będzie gorzej? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Yerzyk Opublikowano 16 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2017 Monika głowa do góry na pewno to przejdzie. No wiadomo ciężko będzie wstać do pracy ale jakoś ten dzień przemeczysz...zresztą wyjścia nie ma za bardzo....a może urlop na żądanie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika40 Opublikowano 17 Lipca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2017 Yerzyk dzięki za słowa otuchy,ale ja głupia pinda jestem żeby uwierzyć,ze nic mi nie jest:(wczorajszy ból był taki,że chciałam albo umrzeć ,albo zemdleć tylko żeby już nie czuć tego bólu...Zastanawiam się ile czasu można w tym bólu wytrzymać?Najgorsze,ze lepiej nie będzie tylko gorzej...taka choroba i jak żyć ? Moje dzieci wczoraj jak patrzyły na mamę były zmartwione i co mnie czeka dalej?Szpitale,morfina,która nie pomaga?Boże... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.