Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Kinga

Kłujący ból od pępka do pęcherza moczowego nasilający się podczas oddawania moczu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kinga
Witam. mam 18 lat. raz na jakis czas (ok. raz w miesiacu) zdarza mi się kłujacy bol od pępka po linii prostej az do pęcherza moczowego. nasila sie w momencie oddawania moczu i nie pozwala na wyprostowanie sie. jakby jakas *nitka* trzymala mnie w pozycji pochylonej i nie pozwalala się ruszyc.po jakims czasie dolegliwosci same ustaja. czy jest to powod do wizyty lekarskiej czy moze to miec po prostu jakies podloze nerwowe? bede wdzieczna za odpowiedz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stapler
Raczej taki stan ma podłoże neuralgiczne, samoistnego podrażnienia jakiegoś nerwu obwodowego. Jeśli taki stan będzie się nasilać lub występować z większą częstotliwością radzę w tej sprawie skonsultować się bezpośrednio z lekarzem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość paula
Ja mam identycznie. Niewiadomo kiedy ten ból przyjdzie i sam przechodzi. Miałam go często jako dziewczyna, po porodzie kilka lat była cisza a ostatnio ten ból powrócił. Najgorsze że nie znam przyczyny i że boli podczas siusiania. wtedy nie mogę sie wyprostować. Czy ty Kinga byłaś z tym u lekarza???Ja się wybiorę.czytając rózne fora widzę że nie jestem z tym sama czyli może jest jakieś lekarstwo na to. Czy ktoś ma podobne objawy i lekarz zdiagnozował?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Michał
Witam Mam i ja taki objaw. Zaczęło się to u mnie w dzieciństwie i wracało raz dwa razy do roku. Pępek jest wciągany do środka brzucha, a ja jak scyzoryk zginam się do konta prostego i stopniowo ten skurcz puszcza. Bardzo dziwne uczucie jak by pępek był połączony z pęcherzem. Podpytywałem znajomych. Nikt nic nie miała takiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marta
hej mam ten sam problem od paru lat, wraca co kilka miesiecy ale teraz trwa juz trzeci dzien I zaczynam sie martwic byl ktos z tym u lekarza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia
Mam 19 lat i dokładnie to samo od conajmniej 6 lat. Co do słowa idealnie to opisałaś. Za dziecka jeździłam z tym do lekarzy dziecięcych, ale nikt nie potrafił tego zdiagnozować, lekarze śmiali sie ze mnie i mówili ze przesadzam/wymyślam, wiec odpuściłam. Ale teraz znow sie tym zainteresowałam, bo ból naprawdę jest nieznośny i skonsultowałam sie z lekarzem dla dorosłych. Duzo z tym roboty było, ale w marcu mam termin na operacje, najprawdopodobniej to przepuklina, choć lekarz nie wyklucza przetrwałego moczownika. Ogólnie to zwróć uwagę na to czy ten pępek jest na codzień wrażliwy na bol. U mnie nawet lekki dotyk/ucisk powoduje silna reakcje bólową i jest jakis dziwny, taki jakby twardy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiktor
W dniu 8.02.2017 o 01:04, Gość Sylwia napisał:

Mam 19 lat i dokładnie to samo od conajmniej 6 lat. Co do słowa idealnie to opisałaś. Za dziecka jeździłam z tym do lekarzy dziecięcych, ale nikt nie potrafił tego zdiagnozować, lekarze śmiali sie ze mnie i mówili ze przesadzam/wymyślam, wiec odpuściłam. Ale teraz znow sie tym zainteresowałam, bo ból naprawdę jest nieznośny i skonsultowałam sie z lekarzem dla dorosłych. Duzo z tym roboty było, ale w marcu mam termin na operacje, najprawdopodobniej to przepuklina, choć lekarz nie wyklucza przetrwałego moczownika. Ogólnie to zwróć uwagę na to czy ten pępek jest na codzień wrażliwy na bol. U mnie nawet lekki dotyk/ucisk powoduje silna reakcje bólową i jest jakis dziwny, taki jakby twardy...

 Cześć. Mam 24 lata i od 8 roku życia borykam się z identycznym schorzeniem. W okresie gimnazjalnym miałem najwięcej problemów z tym cholerstwem, ponieważ zdarzało się to z raz w tygodniu, więc bardzo często, a jak sama wiesz podczas "ataku" nie da się wyprostować przez kilka ładnych godzin. Miałem wtedy zrobione USG jamy brzusznej, pęcherza moczowego i nerek, badanie krwi oraz moczu. Niestety bez żadnego skutku, więc też odpuściłem.

 

Wraz z wiekiem odkryłem, że ten ból głównie wywołuje siedzenie w zgarbionej pozycji (brzuch jest wtedy ściśnięty) przez długi czas, odwodnienie i nie chodzenie regularnie do toalety (długie wstrzymywanie). Po ukończeniu gimnazjum nie miałem tych dolegliwości przez dobre 8 lat, ale to tylko i wyłącznie dzięki temu, że stosowałem wyżej wymienione metody. Oczywiście od czasu do czasu miewałem delikatniejszą wersję tego bólu, ale szybko mijała, bo potrafiłem zareagować poprawiając swoją pozycję przy komputerze bądź piłem więcej wody i po prostu sikałem. Od jakiegoś roku dolegliwości powróciły i ponownie zdecydowałem się na USG oraz tomografię komputerową - znów bez skutków.
Zacząłem szukać odpowiedzi w internecie i znalazłem bardzo ciekawe forum, na którym dużo osób jest w identycznej pozycji co my, ale niektórym udało się wyleczyć, bo dopiero za którymś badaniem okazało się, że ten ból jest sprawką przetrwałego moczownika. Niestety lekarze nie wiedzieli czemu nie chce się to cholerstwo pokazać na badaniach obrazowych. Niektóre osoby miały też przepuklinę pępkową, ale były to sporadyczne przypadki. Zrobiłem dokładny opis tych dolegliwości i podałem cytaty ze wspomnianego forum, ale mój urolog nie za bardzo chce w to wierzyć. 

 Wiem, że możesz już nie zaglądać na te stronę, ale jeśli to zrobisz, to napisz jak przebiegła Twoja operacja i czy udało się coś znaleźć. Zostałaś wyleczona? Chętnie udostępnię moją prace o tej dolegliwości wraz ze wszelkimi cytatami jakie udało mi się znaleźć. Wiem, że może przesadzam, ale każda osoba, która boryka się z tym bólem wie jak bardzo jest ciężki i jak bardzo potrafi utrudnić życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gośćnerwpepekkrocze
W dniu 25.01.2019 o 22:44, Gość Wiktor napisał:

 Cześć. Mam 24 lata i od 8 roku życia borykam się z identycznym schorzeniem. W okresie gimnazjalnym miałem najwięcej problemów z tym cholerstwem, ponieważ zdarzało się to z raz w tygodniu, więc bardzo często, a jak sama wiesz podczas "ataku" nie da się wyprostować przez kilka ładnych godzin. Miałem wtedy zrobione USG jamy brzusznej, pęcherza moczowego i nerek, badanie krwi oraz moczu. Niestety bez żadnego skutku, więc też odpuściłem.

 

Wraz z wiekiem odkryłem, że ten ból głównie wywołuje siedzenie w zgarbionej pozycji (brzuch jest wtedy ściśnięty) przez długi czas, odwodnienie i nie chodzenie regularnie do toalety (długie wstrzymywanie). Po ukończeniu gimnazjum nie miałem tych dolegliwości przez dobre 8 lat, ale to tylko i wyłącznie dzięki temu, że stosowałem wyżej wymienione metody. Oczywiście od czasu do czasu miewałem delikatniejszą wersję tego bólu, ale szybko mijała, bo potrafiłem zareagować poprawiając swoją pozycję przy komputerze bądź piłem więcej wody i po prostu sikałem. Od jakiegoś roku dolegliwości powróciły i ponownie zdecydowałem się na USG oraz tomografię komputerową - znów bez skutków.
Zacząłem szukać odpowiedzi w internecie i znalazłem bardzo ciekawe forum, na którym dużo osób jest w identycznej pozycji co my, ale niektórym udało się wyleczyć, bo dopiero za którymś badaniem okazało się, że ten ból jest sprawką przetrwałego moczownika. Niestety lekarze nie wiedzieli czemu nie chce się to cholerstwo pokazać na badaniach obrazowych. Niektóre osoby miały też przepuklinę pępkową, ale były to sporadyczne przypadki. Zrobiłem dokładny opis tych dolegliwości i podałem cytaty ze wspomnianego forum, ale mój urolog nie za bardzo chce w to wierzyć. 

 Wiem, że możesz już nie zaglądać na te stronę, ale jeśli to zrobisz, to napisz jak przebiegła Twoja operacja i czy udało się coś znaleźć. Zostałaś wyleczona? Chętnie udostępnię moją prace o tej dolegliwości wraz ze wszelkimi cytatami jakie udało mi się znaleźć. Wiem, że może przesadzam, ale każda osoba, która boryka się z tym bólem wie jak bardzo jest ciężki i jak bardzo potrafi utrudnić życie.

Witaj. Możesz podać nazwę tego forum ? Mam podobne dolegliwości, ale przepuklina i moczownik odpadają 😞 borykam się z tym od 14ego roku życia. Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiktor

 Cześć. Strona nazywa się steadyhealth i w zakładce z niezdiagnozowanymi bólami brzucha jest temat pod nazwą Sharp Pulling Pain In Belly Button - Part 2. Podam Ci link, ale nie wiem czy go nie usunie:

 https://www.steadyhealth.com/topics/sharp-pulling-pain-in-belly-button-part-2

Jesteś pewnie, że w Twoim przypadku nie jest to przepuklina bądź moczownik? Wiele osób z tego forum miało identyczne sytuacje jak my i badania obrazowe nic nie wykazały, a jednak okazało się, że laparoskopia potwierdziła malutką przepuklinę pępkową.

 W przypadku moczownika jest nieco ciężej, bo parę osób z tego forum miało torbiel przetrwałego moczownika, która pokazała się dopiero podczas cystoskopii (zajrzenie kamerką do pęcherza moczowego) i usunięcie torbieli razem z zarośniętym moczownikiem poskutkowała wyleczeniem pacjenta z tego bólu. Co ciekawe u niektórych osób moczownik sam w sobie wyglądał na zdrowy podczas operacji badawczej, ale po usunięciu go okazywało się, że był źle zrośnięty, więc nigdy nic nie wiadomo nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku.

 Próbowałeś pić więcej wody (2-3 litry dziennie), załatwiać się regularnie oraz unikać siedzenia po parę godzin w mocno zgarbionej pozycji (wręcz embrionalnej)? W moim przypadku wszystkie takie zachowania prowadzą do tego bólu i gdy ich unikam to mnie nie łapie ten ból, mam jedynie takie lekkie wersje tego cholerstwa.

Ps. Napisz coś więcej na temat opinii lekarzy, z którymi się spotkałeś i jakie miałeś badania wykonane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiktor

 Cześć. Strona nazywa się steadyhealth i w zakładce z niezdiagnozowanymi bólami brzucha jest temat pod nazwą Sharp Pulling Pain In Belly Button - Part 2. 

Jesteś pewnie, że w Twoim przypadku nie jest to przepuklina bądź moczownik? Wiele osób z tego forum miało identyczne sytuacje jak my i badania obrazowe nic nie wykazały, a jednak okazało się, że laparoskopia potwierdziła malutką przepuklinę pępkową.

 W przypadku moczownika jest nieco ciężej, bo parę osób z tego forum miało torbiel przetrwałego moczownika, która pokazała się dopiero podczas cystoskopii (zajrzenie kamerką do pęcherza moczowego) i usunięcie torbieli razem z zarośniętym moczownikiem poskutkowała wyleczeniem pacjenta z tego bólu. Co ciekawe u niektórych osób moczownik sam w sobie wyglądał na zdrowy podczas operacji badawczej, ale po usunięciu go okazywało się, że był źle zrośnięty, więc nigdy nic nie wiadomo nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku.

 Próbowałeś pić więcej wody (2-3 litry dziennie), załatwiać się regularnie oraz unikać siedzenia po parę godzin w mocno zgarbionej pozycji (wręcz embrionalnej)? W moim przypadku wszystkie takie zachowania prowadzą do tego bólu i gdy ich unikam to mnie nie łapie ten ból, mam jedynie takie lekkie wersje tego cholerstwa.

Ps. Napisz coś więcej na temat opinii lekarzy, z którymi się spotkałeś i jakie miałeś badania wykonane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam 25 od 12 roku mam ten

Wiem że może to nie wyleczy ale jeśli mogę się z wami podzielić to mi osobiście pomaga na to furalginum 1 TAB i po problemie max 2 wezmę i długo mam spokój 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×