Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Grażyna

Guz kręgosłupa

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Grażyna
witam.opis;ubytek osteolityczny w zakresie trzonu l5 dużych rozmiarów,większy niż w badaniu przedoperacyjnym.prawoboczną część kanału kręgowego oraz lożę po zniszczonym łuku wypełnia jednorodna masa lita o charakterze rozrostowym.wniosek:wznowa procesu nowotworowego.operacja pierwsza pół roku wstecz.ten opis z 2 pażdziernika.co pan o tym sądzi?pozdrawiam i czekam na opinię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość haemophilus
Jest to nawrót procesu nowotworowego. Niestety nic nie napisała Pani o wcześniejszym zabiegu i rozpoznaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość GRAŻYNA
w pierwszej operacji:usunięcie guza ze zniszczonymi kręgami i wstawienie zestawu stabilizującego.rozpoznanie:osłoniak nerwowaty.po zabiegu rokowanie bardzo dobre,a teraz po kilku miesiącach narasta w tym samym miejscu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość haemophilus
Być może nie zmiana ta nie została całkowicie usunięta. Musi Pani skonsultować się z lekarzem, który operował Panią za pierwszym razem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bożena.
Witam. Może uda mi się znaleźć kogoś kto miał podobny zabieg jak ja i wymienimy informację. W wyniku przerzutów raka piersi miałam guz kręgosłupa w odcinku L3 i L4. Od 4 miesięcy jestem po zabiegu resekcji kręgów i stabilizacji kręgosłupa - dostęp tylny oraz boczny. Jestem pocięta bardzo. Czytając to forum widzę w jakiej dobrej formie jestem. Oczywiście odczuwam dyskomfort w odcinku lędźwiowym. Po zabiegu byłam w szpitalu 2 tygodnie, uczyłam się chodzić, ból był duży, ale do wytrzymania. Szybko - ok. miesiąc - odstawiłam leki przeciwbólowe. po 4 miesiącach chodzę już pewnie, bez kul, mam tylko zdrętwiałą nogę i bok po operowanej stronie. Ale powoli wraca czucie. No i najważniejsze - na chwilę obecną nie mam raka! Oczywiście jestem pod uważną kontrolą lekarzy. Jestem im niezwykle wdzięczna za mój cud. Nie mam rehabilitacji, bo nie mogę. Chodzę jeszcze w gorsecie, mam się oszczędzać już zawsze. Ale w obecnym stanie da się żyć.Jestem samodzielna, nic mnie nie boli. Czy ktoś przechodził taką operację? A jeśli tak czy też tak szybko doszedł do siebie? I jak to wygląda na przyszłość? Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×