Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość warszawianka27

Ile można żyć przy raku jelita grubego?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość warszawianka27
Jak długo osoba w wieku 91 lat majoc pieczenie i bóle w żołodku cierpioc na raka jelita grubego majoca zainfekowany zjedzony przez nowotwór żołodek do stopnia3/4 wielkości żołodka bedoca od 6 dni na kroplówce i majoca robiona po utracie krwi trasfuzje bedzie mogłą żyć .? ps miała tez wpuszczano rurke do gardła pozatym wykryli u niej 3 guzy 2wielkosci jajka kurzego i 1 wielkosci piesci lekarz mówi ze niedługo umrze ????? a pozatym złości sie ze lekarze nie dajo jej jeść tylko kroplówke pomocy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość haemophilus
Z powodu raka jelita grubego doszło pewnie do krwawienia do przewodu pokarmowego, w takim wypadku nie można podawać pokarmów doustnie, a jedynie kroplówki. Dodatkowe przerzuty zmniejszają rokowanie. Aby uzyskać więcej informacji najlepiej kontaktować się z lekarzem prowadzącym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Adam
nie można prosto odpowiedzieć na takie pytanie, zależy jaki jest stan, jaki wiek, jakie efekty leczenia, itd.. takie same pytanie jak np: pewna osoba miała wypadek samochodowy, leży w szpitalu, czy przeżyje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość bezboznik
należny zacząć pic mielone siemię lniane i nastąpi wyleczenie a chemia i chirurgia jedynie dostarczy cierpień i skróca życie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mania.
Mam pytanie.? Moja babcia w wieku 58 lat ma raka jelita gróbego. Miała operacje i lekarze dali jej pół roku albo rok. Czy jest jaka kolwiek możliwość żeby żyła dłużej.? Jeżeli tak to bardzo prosze o napisanie co trzeba zrobić, może jakiś cudowny lek , albo doktor.? Prosze o napisanie Z góry dziękuje * D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edyta
Mój tato (64 lata)miał 4 lata temu operację wycięcia kawałka jelita grubego z powodu nowotworu złośliwego.Do tej pory wszystkie wyniki miał dobre,ewentualnie mieszczące sie w normie.Proszę o odpowiedź,czy nagłe podwyższenie markera z 2,4 na 12 oraz schudnięcie 4 kg w ciągu miesiąca(nie ma innych objawów)oznacza przerzuty?Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość K
Jest mało prawdopodobne, że przerzuty raka jelita grubego pojawiają się nagle po 4 latach od operacji. Nie można jednak wykluczyć nowego guza, który wcale nie musi mieć związku z tym poprzednim. Zalecałbym tomografię komputerową z kontrastem - brzucha i klatki piersiowej oraz kontrolną kolonoskopię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edyta
dziękuję za odpowiedź ,ale zastanawiam sie co lepsze,czy ujarzmienie przerzutów,czy walka z nowym guzem?Czy to jest prawdopodobne ,żeby tamto zostało zwalczone a pojawiło sie coś zupełnie nowego?Tato w momencie operacji jelita i usunięcia najbliższego węzła chłonnego,miał stwierdzoną plamkę na wątrobie i na płucu,ale lekarze nie wiedzieli czy to ma związek z nowotworem jelita i przez 4 lata kontroli te plamki w ogóle sie nie zmieniały,więc to może nie były przerzuty,ale co jest teraz?Czekamy na wynik tomografii i zapadnie decyzja lekarska co dalej,bo markery lecą *na łeb na szyję* .Miał CEA 12 a w ciągu tygodnia zrobiło się juz 14.Bardzo się boję!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość K
Jeżeli przez 4 lata nie było cech przerzutów w kontrolnych tomografiach to nie wierzę, że nagle się pojawił. Natomiast nowy nowotwór może się jak najbardziej pojawić i to zarówno w jelicie jak i w innych narządach. CEA jest badaniem bardzo nieswoistm i w wielu krajach nie jest używany do monitorowania guzów jelita grubego. Może być np podwyższony również w guzach płuc, raku piersi itp. Tomografia na pewno wiele wyjaśni, a jeśli nie to *biegiem* na kolonoskopię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edyta
Dziękuję!Czy można miec nadzieję,ze to nie koniec walki z rakiem,czy jeśli pojawił się nowy guz ,to trzeba liczyc się z najgorszym?.Obawiam się,że jeśli lekarz np.zaproponuje operację ,to czy osłabiony organizm wytrzyma,tym bardziej chemia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edyta
oczywiście pomyliłam się.Czy można mieć nadzieję ,że to koniec pewnego etapu walki z rakiem,czytam co się da i czy to prawda,że podwyższające się wartości markerów mog wskazywać jedynie na jakiś proces zapalny w organizmie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość K
Może być również podwyższony w szergu innych chorób ale wtedy rzadko przewyższa 10 (oczywiście normy często zależą od laboratorium).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edyta
Wynik badania tomografem wykazał nowy guz na nadnerczu.Proszę powiedzieć,czy lepsze rokowania sa przy przerzutach z nowotworu jelita grubego,czy też po wykryciu nowego guza tym razem nadnercza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kikuut
rak to paskudna rzecz, którą lepiej zapobiegać niż leczyć i wycinać,a le wiem że niekiedy jest już za późno ale dlatego namawiajmy wszystkich chorych na zapalenia jelit by stosowali chemoprewecncję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jan
Rak to po roku dwóch, a tylko w jednym.dwóch na dziesięć po dłuższym czasie śmierć, wcześniej czy później tak samo tragicznie się to kończy - bólem i męką i nieszczęściem bliskich i nie ma co się oszukiwać. Jest to szczególna choroba dając możliwość uporządkowania sprawa ziemskich i pogodzenia się rodzinie rodzinie z nieuchronnym. Leczymy tych wszystkich ludzi, bo i co robić, ale wynik jest zwykle tragiczny. Taka jest gorzka prawda. A cała reszta co tylko eksperymenty medyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edyta
Ale jednak jeszcze taki człowiek po operacji wraca do zdrowia i prawie normalnie funkcjonuje.Bzdura,rok dwa lata życia.....mój tato po operacji żyje 4 lata ze wspaniałymi wynikami,dopiero teraz pojawił się przerzut.jesli jest Pan lekarzem i tak *wspiera* ludzi to chwała Bogu ,że mój ojciec do Pana nie trafił.Trafił do wspaniałej dr Wątróbskiej,która potrafi wlac w serce chorego nadzieje-nie oszukujac go.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jan
Twój tata i tak skazany jest na śmierć z powodu raka. Ja wiem, że trudno się z tym pogodzić. Myślę, że jego życie, ale i Waszej rodziny już zmieniło się wskutek tego całkowicie, więc cieszcie się każdym wspólnym dniem, a i pewne jest, że ojciec wycierpiał nadludzkie katusze. Przykro mi to mówić, ale zobaczysz, że tym się to skończy. To na 90 procent niestety jest pewne. Medycyna podaje niby naukowe współczynniki 5 - letniego przeżycia, przy czym jak widzisz Twój tato ich nie dożył. Sporadycznie tylko zdarza się przeżyć nieco dłużej, medycyna uznaje to a wyleczenie - bzdura! bo i tak kończy się to wznową raka. A czym jest owe ledwie 5 lat przeżycia podczas, gdy z nowotworem jelita żyć można, gdy go się nie operuje, nie rusza nawet i 25 lat, co zdarza się gdy chorzy nie wiedzą o chorobie!?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edyta
Sugeruje Pan,że lepiej nic nie robic i czekać na nadejście smierci?!Nikt z nas nie wie ile nam jeszcze tego życia zostało.Może każdemu z nas mniej niż tym ludziom nieuleczalnie chorym....Ja sądzę ,że psychika może zdziałać wręcz cuda,siła sugestii doprowadza do*cudownych*uzdrowień.Czemuż nie dawać tym ludziom nadziei,ich rodzinom????Sens naszego życia polega na tym ,że kiedyś odchodzimy i coś po sobie zostawiamy,ale niekoniecznie w młodym wieku,cierpiąc itp.Osoba,która w głębi duszy wierzy,że bedzie dobrze sama doprowadza do tego,że jeszcze troszkę tutaj natej ziemi bedzie z nami.Troszkę optymizmu Panie Janie.Jest Pan do bólu szczery,a to nie zawsze jest humanitarne.Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jan
Wiem, że szczerość do bólu nie zawsze popłaca, ale niektórzy ją cenią ponad wszystko. I ja jestem tu właśnie aż tak szczery. A humanitaryzm, cóż jest ważny, ale na tym łez padole wcale nie jest najważniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzka
Mama 19 lat więc może nie wiem wszystkiego. wiem jednak, że przy raku jelit, w ogóle przy raku nie żyje się zbyt długo. Przecież wszyscy o tym wiedzą i stąd absolutnie wszyscy ludzie najbardziej chyba boją się tej śmiertelnej choroby. Ja w rodzinie i wśród znajomych miałam wiele osób chorych na raka, różne to były raki = płuc,żołądka, piersi, jądra, jelita i inne, z tego co wiem nikt nie przeżył dłużej niż kilka lat. Straszne to jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzka
Mam 19 lat więc może nie wiem wszystkiego. wiem jednak, że przy raku jelit, w ogóle przy raku nie żyje się zbyt długo. Przecież wszyscy o tym wiedzą i stąd absolutnie wszyscy ludzie najbardziej chyba boją się tej śmiertelnej choroby. Ja w rodzinie i wśród znajomych miałam wiele osób chorych na raka, różne to były raki = płuc,żołądka, piersi, jądra, jelita i inne, z tego co wiem nikt nie przeżył dłużej niż kilka lat. Straszne to jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×