Gość Margau Opublikowano 13 Lipca 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2009 Dzień dobry! Mam 25 lat i miesiąc temu miałam ostry atak wyrostka robaczkowego. Zapadła decyzja o usunięciu go metodą laparoskopową, jednak gdy laparoskopowo stwierdzono mętny płyn w jamie otrzewnej oraz zmieniony zgorzelinowo wyrostek z perforacją w położeniu zakątniczym, podjęto decyzję wycięcia wyrostka metodą klasyczną - na trzeci dzień po zabiegu zostałam wypisana do domu ( bez sączków czy drenów ). Rana po cięciu klasycznym zagoiła się ładnie i praktycznie bez większych problemów, natomiast rana w pępku ( po wejściu laparoskopowym ) po ściągnięciu szwów rozeszła się i pojawił się wyciek. Wymaz nie wykazał bakterii beztlenowych. Zastosowano leczenie Atraumanem Ag co złagodziło stan na tyle by można było założyć wtórne szwy. Kilka dni po ich założeniu zaczęłam odczuwać *dyskomfort* ( jakby coś było napuchnięte ) w okolicy pod cięciem klasycznym. Wykonałam badanie usg na którym zostało stwierdzone: - w skórze w tkance tłuszczowej podskórnej frobny ok. 1 cm naciek hipoechogenny bez wysięku; - w zatoce douglasa częściowo oklejony zlepami wysięk ok 20 ml; - wzdłuż przednio-bocznej ściany wstępnicy-kątnicy układa się podsurowicówkowy płyn nieechogenny o warstwie grubości 2-14mm ( najwięcej pod kątnicą ); Czy taki płyn w zatoce jak i w tej *ścianie* powinien być leczony? Jeżeli tak to w jaki sposób? Czy jest to coś niepokojącego? Czy może to samo się wchłonąć? Będę bardzo wdzięczna za możliwie najszybszą odpowiedź. Z góry bardzo dziękuję. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.