Gość Marcel Opublikowano 31 Marca 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2018 40 lat temu miałem poważne zwichniecie stawu barkowego ręki lewej (ręka wbiła mi się głęboko w korpus). W związku z pojawiającymi się dolegliwościami staw był prześwietlany i znajdowano zmiany zwyrodnieniowe. Uszkodzony dysk w kręgosłupie szyjnym też był obarczany powodowaniem dolegliwości. Dopiero ostatnio, na skutek szarpnięcia ręką, gdy łapałem spadający talerzyk i pojawienia się potwornego bólu, zostałem skierowany na ultrasonograf. Okazało się, że ścięgna nadgrzebieniowe, podgrzebieniowe i długiego bicepsa są już dawno całkowicie zerwane, a powodem bólu była ciasnota. Obecnie doprowadziłem ramie do porządku, i choć z pewnym ograniczeniem co do szybkości podnoszenia chorej ręki, podnoszę ją bez trudu i pracuję nią nad głową ciężkimi maszynami ( np. szlifowanie dna statku). Ciekawostką jest, że wystarczy,że chorą rękę podtrzymam ręką zdrową za pośrednictwem skraweczka papieru a szybkość podnoszenia i machania rękami jest jednakowa. - Czy możliwe jest,że powstały zrosty w mięśniach i zastąpiły ścięgna ? W okolicy zerwanych ścięgien włókna mięśni mają strukturę supełków. - Czy możliwe jest, że poprzez kontrolowanie ruchów chorej ręki za pomocą tej drugiej, czy to poprzez trzymanie oburącz ciężkiej maszyny lub zapałki, może dawać takie skutki, iż ona przestaje się bać poruszać ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.