Gość Jacek Opublikowano 7 Sierpnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2014 Witam wszystkich, Chodzi o mojego ojca. Zgłaszam się tutaj ponieważ na lekarzy w moim mieście nie mam co liczyć, najprawdopodobniej coś zepsuli i teraz robią wszystko, aby chronić swój tyłek, przez co mocno traci mój ojciec. Miał on wykonywaną endoprotezoplastykę stawu biodrowego jakieś 8 miesięcy temu. Wszystko było w porzadku, chodził juz duzo lepiej, ale to wszystko było do czasu. Na początku lipca rana zaczęła ropieć i pogłębiać się do środka. Ojciec był leczony róznymi antybiotykami, niestety nie pamiętam nazw (jeśli będą potrzebne mogę zdobyć ich nazwy). Zrobiono posiew i okazało się, że jest to gronkowic oporny na leczenie antybiotykami* na większośc wymienionych na wyniku z posiewu antybiotyków. Jeśli będą potrzebne informacje dokładne z wyniku badania, również mogę je przedstawić. Po zastosowaniu antybiotyków rana przestała ropieć i zaczęła się goić. Lecz teraz, od jakiś trzech dni znowu zaczęła ropieć i jakby ze zdwojoną siłą, w ciagu doby urusł duży i miękki pęcherz, który pękł. Bylismy dzisiaj na oddziale i dowiedzieliśmy się, że będzie trzeba wyciągnąć endoprotezę i wszystko *zrewidować* (słowo użyte przez lekarza). O tym wcześniej nikt nie wspominał!!! Nic więcej lekarze nie chcieli mówić, bardzo ciężko było od nich wyciągnąć jakiekolwiek informacje. Obawiam się, że mogli coś schrzanić i teraz bardzo uważają na własne stołki. Jaki ojciec ma teraz opcje, jaka jest procedura postepowania w takich sytuacjach? Jakie są zagrożenia, co może się zdarzyć, co może pójść źle? czy będzie chodził? Czy po wyciagnięciu endorotezy znowu musi czekać 2-3 lata na nową? Czy możecie polecić dobrego lekarza z województwa lubuskiego z doświadczeniem w powikłaniach związanych z endoprotezoplastyką? Może, ktoś miał już podobny przypadek u znajomego, w rodzinie.....? Proszę o pomoc i pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Georg Opublikowano 28 Sierpnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Sierpnia 2014 Rana operacyjna zarażona została bakterią gronkowca złocistego, stąd ropienie (w jakimś momencie nie zachowano sterylności zabiegowej lub po zabiegowej, tj. w czasie operacji lub przy zmianie opatrunku). Jeśli kuracja antybiotykowa się nie powiodła wszystko trzeba powtórzyć od początku, ale najpierw należy pozbyć się gronkowca - po wymontowaniu endoprotezy może to potrwać nawet do pół roku. Po tym nastąpić może ponowne *wstawienie* nowego stawu biodrowego. Poza tym proponowałbym skorzystać z usług innego szpitala, bo w tym sytuacja może się powtórzyć skoro jest tam siedlisko ww. bakterii! Głowa do góry! A tak z ciekawości proszę zapytać innych operowanych w Waszym szpitalu, czy też zostali zarażeni gronkowcem podczas zabiegów? Sanepid powinien zamknąć oddział!!!!!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.