Gość habilis Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Witam ponownie Byłem dzisiaj na drugiej wizycie u lekarza, po pierwszej musiałem donieść historię leczenia i przebieg operacji z Polski (jestem w Niemczech). A więc z operacji w Polsce, pomijając wcześniejszy rezonans. Rozpoznanie : Uszkodzenie kompletne ACL oraz rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej prawego stawu kolanowego. Zastosowano leczenie : Operacyjne - Artroskopia stawu kolanowego prawego. Resekcja rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej, resekcja kikutów ACL kolana prawego. Czyli streszczając nie mam jednego więzadła przedniego i kawałka łąkotki. Dzisiaj na wizycie, po obejrzeniu dokumentów przez lekarza, skierował mnie na rezonans, który będę miał 8 maja, a potem na wizytę z wynikami 14 maja. Stwierdził, że bez operacji się nie obędzie. Co mnie zdziwiło, mam mieć operację łąkotki, nie wiem na czym polega ani jak się nazywa, a z wyciętym wiązadłem nie będą nic robić (nie wstawią nowego). Spytałem go, czy kolano będzie w pełni stabilne po operacji łąkotki, lecz bez wiązadła. Bez wahania odpowiedział, że tak. Dodam jeszcze, że po operacji jestem już ponad dwa lata, może to ma jakiś związek. Co myślicie o takim rodzaju leczenia? Czy jest to znana metoda operowania? Od moich problemów z kolanem zacząłem się tym interesować. Ale szczerze mówiąc, nigdy jeszcze nie czytałem o takim sposobie operowania i pozostawieniu pustego miejsca po wiązadle. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.