Gość tawaret Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Witajcie, z góry przepraszam, ale na obecną chwilę nie mogę znaleźć jedynego USG chorego kolana. Przeprowadzałam się ostatnio 3 razy. Na pewno gdzieś jest, znajdzie się :) Dodam tylko, że USG jest sprzed dwóch lat, a kontuzja była trzy lata temu. Co pamiętam: jest mały ubytek chrząstki szklistej rzepki na prawym kolanie. Poza tym w USG były same wymiary i słowa w stylu *poprawne* i *w normie*. Żadnego określenia w stylu *chondromalacja*. Z objawów: kolano bolało, szczególnie w zimne, wietrzne dni. Poszłam do lekarza, brałam glukozaminę przez pół roku bez efektu, więc ten zalecił 3 zastrzyki z kwasu hialuronowego, ale z powodu depresji nie mogłam tego zrobić. Niestety kolano zaczęło w pewnym momencie bardzo boleśnie *przeskakiwać*, idę idę i nagle taki ból, że aż dech zapiera. Nie działo się to często, ale z racji rozwijającej się lekoopornej depresji zaczęłam mieć natręctwa dotyczące kolana i cały czas myślałam o tym, kiedy mi znów *przeskoczy*. Aż bałam się wstawać i chodzić! W końcu poczułam się trochę lepiej i zrobiłam te zastrzyki i zero przeskakiwania! Ale niestety depresja tak łatwo nie odpuszcza i teraz myślę o tym, kiedy zastrzyk przestanie działać i znów zacznę przeskakiwać :( Lekarz mówił o 2-3 latach. Kolano też często o sobie przypomina przez ból, a jak długo siedzę, to kwas hialuronowy jakby zastyga w moim kolanie i mam problem z zejściem po schodach i chodzeniem w ogóle, póki znów go nie rozruszam. Te dwie rzeczy to dla mnie pikuś, ale znów przypominają mi o przeskakiwaniu. I tutaj pytanie do Was: czy jest jakiś sposób, żeby się tego mikroubytku pozbyć raz na zawsze? Albo coś zrobić, żeby nie było przeskakiwań? Wywalanie 600 zł co dwa lata do końca życia średnio mi się uśmiecha, bo dużo wydaję na leczenie reszty ciała :( Słyszałam, że chodzi nie tyle o ubytek, co o wzmocnienie pobliskich mięśni. Pójście do dobrego rehabilitanta i późniejsza praca w domu pomoże? Co sądzicie o ćwiczeniach McKenzie na kolano? Te na kręgosłup bardzo polecam. Czy może sprawa jest beznadziejna i powinnam wyciągnąć oszczędności i iść do Carolina Medical Center? Jestem z Warszawy. Dziękuję za odpowiedzi! EDIT: dodam tylko, że mam 23 lata, wagę nawet poniżej normy, nie uprawiam żadnych sportów i jestem gotowa na podjęcie jakiejkolwiek aktywności (poza pływaniem), żeby sobie pomóc. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.