Gość sylvi_a Opublikowano 11 Marca 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Marca 2014 Witam jakiś czas temu mój synek miał obustronną orchidopeksję jąder. Lewe jądro zostało sprowadzone natomiast prawe zostało umieszczone tuż pod blizną. Konieczny był ponowny zabieg sprowadzenia jadra i teraz jest problem niby mamy to obserwować(brak przepływu), ale ja się zastanawiam czy nie powinniśmy usunąć go. Oto 1-szy opis usg pół roku po zabiegu naprawczym 7.11.2013 Jądra prawidłowej wielkości obydwa umieszczone w mosznie, lewe normoechogeniczne o wymiarach 13x7mm, prawe nieco hypoechogeniczne o nieco nierównych obrysach o wymiarach 14x5mm. W badaniu dopplera w obu jądrach widoczne drobne sygnały przepływu krwi. Z tym usg udaliśmy się na kontrole gdzie powiedziano nam żebyśmy w przeciągu pół roku ponowili badanie usg. I teraz 2-gie usg aktualne z 11.03.2014 Jądra obydwa zlokalizowane w mosznie, lewe normoechogeniczne o wymiarach 15x7mm o gładkich obrysach z pojedynczym drobnym sygnałem przepływu, prawe nieco hypoechogeniczne o nieco nierównych obrysach o wymiarach 16x5mmw badaniu PD bez wyraźnego sygnału przepływu. Dostałam informację na podstawie tych wyników i badań palpacyjnych przez lekarza, który wykonywał zabieg naprawczy, że trzeba czekać do 8 roku życia aby usunąc to jądro które ewidentnie ma małe szanse na aktywność.I na razie co kilka miesięcy obserwować. I teraz moje pytanie brzmi czy jest sens trzymać takie jądro w mosznie i czy przetrzymywanie takiego jądra przez tyle lat nie zagraża życiu mojego dziecka w sensie zezłośliwienia. Czy w ogóle już samo to że jadro jest hypoechogeniczne nie świadczy o tym, że dzieje się z nim coś złego i trzeba to usunąć? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.