Gość eco302 Opublikowano 8 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Października 2013 Witam, W wyniku nieodpowiedniego ustabilizowania złamania trzonu kości łokciowej za pomocą drutów Kirschnera (16.05.2012), wystąpił u mnie staw rzekomy. Rewizja sposobem Judetta miała miejsce 8.08.2013 i obejmowała udrożnienie kanału szpikowego, nastawienie odłamów kostnych, restabilizację przykostnej kości łokciowej prawej z użyciem płyty LCP/ Synthes na dwóch wkrętach blokowych w odłamie dalszym i dwóch w odłamie bliższym oraz osseoplastykę z pomocą przeszczepów kostnych alogenicznych biostatycznych. Po ostatniej wizycie kontrolnej 24.09.2013 okazało się że odłamy wraz z płytą uległy skątowaniu i złamanie nie zaczęło się w ogóle zrastać. Kończyną górną posługiwałam się, bardzo oszczędnie, starając się miarkować każdy ruch. Dokucza mi ból nadgarstka i stawu łokciowego, wykonanie ruchu pronacji i supinacji również jest bolesne. Mój doktor prowadzący zadecydował aby zostawić rękę w takim stanie i zaczekać jeszcze 6 tygodni na pojawienie się zrostu. Czy to jest dobra decyzja? Czy w wypadku kiedy doszło do skątowania się odłamów, operacja została przeprowadzona poprawnie? Bardzo proszę o udzielenie mi w miarę możliwości odpowiedzi i z góry dziękuje za nią. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.