Gość Małgorzata Opublikowano 5 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Listopada 2012 Witam mam 21 lat i od 2006 roku *leczę* się co prawda z przerwami na lewe kolano. Zaczęło się od bólu później zgłosiłam się do lekarza, który bez żadnego badania diagnostycznego prócz palpacyjnego stwierdził że za szybko zaczęłam rosnąć (a mam jedynie 160cm wzrostu i na pewno szybko nie rosłam) i że mam uszkodzone łękotki i przypisał mi glukozaminę dodatkowo miejscowo sterydy... niestety jedyne co po sterydach odczuwałam to kilkugodzinny paraliż od kolana w dół, z następną wizytą lekarz ów stwierdził że tylko operacja może mi pomóc - na zabieg się nie zapisałam. Po tym zaprzestałam leczenia u tego specjalisty. Po 3 latach kolano znowu zaczęło mi dokuczać poszłam do lekarza medycyny sportowej tam już zdiagnozowano u mnie jałową martwice guzowatości kości piszczelowej potwierdzoną zdjęciem rtg w 2 projekcjach i tk porównawczego kolan, niestety z uwagi na brak czasu i z powodu długich dojazdów do specjalisty zaprzestałam leczenia. Po 2 latach mimo że przeprowadziłam się do miasta w którym poprzednio się leczyłam zawsze jakoś było nie po drodze dodatkowo zaczęłam amatorsko grać w badmintona, siatkówkę i biegać niestety po większym wysiłku fizycznym odczuwam ból w tym kolanie i często też robią mi się blokady a przy np wyskokach czy podczas biegu czuję jakby mi się w stawie przemieszczały kości i odczuwam bolesne chrupnięcia. Nie lubię siedzącego trybu życia ale kolano mi ostatnio bardzo dokucza. Czy jest możliwość że uszkodziłam sobie bardziej kości i jakie jest dobre i przede wszystkim skuteczne leczenie w tym przypadku ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.