Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Patrycja

Blizna po operacji przepukliny krążka międzykręgowego

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Patrycja
Witam . obecnie jestem po drugiej operacji na kręgosłup szyjny (minelo 3 tyg.). blizne mam na szyi z przodu. zostala zrobiona w tym samym miejscu jak poprzednia gdyz ta pierwsza strasznie sie rozeszla i zrobila sie odstajaca, przerostowa strasznie mi ciagnela skore z klatki piersiowej. przy drugiej operacji ta stara wycili i zalozyli szew kosmetyczny. ok 2 tyg. wygladala ladnie, cieniutka kreseczka pozniej po troszeczku sie rozchodzila na chwile obecna znow sie rozeszla i strasznie mnie ciagnie,najgozej jest po nocy jak sie zastygnie. bardzo prosze o pomoc gdyz kremy na blizny mozna uzywac po kilku miesiacach a do tej pory to pewnie bedzie olbrzymia. kontaktowalam sie z moim lekarzem ale mnie zbyl i twierdzi ze taka skora.mam 25 lat i nie chce zeby byla wieksza :( najgorsze jest uczucie jak ciagnie,tak jakby skory brakowalo.....moze sa jakiesc masci, kremy co pomoglyby mi?? z góry bardzo dziekuje za pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość haemophilus
Trudno odpowiedzieć na to pytanie nie widząc tej blizny. Maści i kremy są jeszcze raczej przeciwwskazane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ala
Pani Patrycja swietny krem Madecassol na blizny dostepny we francji polecam ,tez miałam blizne po oper.kregów szyjnych.wyglada super zero śladow.Pozdrawiam Ala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość halina
witam!ja mialam zabieg na poziomie L4/L5 miesiąc temu.Miałam jeden szew ciągły,który usunieto mi 2 tyg temu.blizna ładnie sie goila,tylko troche opuchnieta byla po jednej stronie-od wczoraj wycieka rzadki plyn żóltawy,ma specyficzny zapach-jak delikatnie naciskam kolo blizny-na samym koncu blizny znalazl sie otworek. jutro jade do chirurga.ale mnie nic nie boli,nie gorączkuję,opuchlizna zniknela,tylko blizna taka ciemno-czerwona.czy to cos strasznego moze byc,jakies zakazenie?i jeszcze ciekawa jestem,czy oprocz tego jednego szwa nierozpuszczalnego,moge miec jakies nici rozpuszczalne glebiej?(wyczyscili kanal kregowy,usuneli fragment dysku)dyskoidektomia)z gory dziex za odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość halna
Witam!dzisiaj bylam w poradni chirurgicznej,gdzie ściągano mi szew.Doktor powiedział że to się zdarza po takiego typu zabiegach.Pieliegniarka wycisnela ten plyn,wypłukala ranę solą fiziologiczną,załozyła opatrunek-gazę,którą wieczorem mam polać rywanolem.I będę musiała codziennie chodzić na wypłukanie tej kieszonki gdzie zbiera sie ta ropa.A jak zapytalam co to moze byc-jakies zakarzenie?-odpowiedz-ze nie jest tak zle.Wiec jak sie ucieszylam ze nie musze jechac do neurochirurga,bo w aucie zle mi sie siedzi po tej operacji,to wtedy jednak lekarz powiedzial,zeby pojechalam jeszcze na oddzial,gdzie robiono mi zabieg,że tam lepiej doradzą.Więc rano jadę na odzial neurochirurgii żeby na zimne dmuchac,.Pojechałabym odrazu tam,ale 30 km mam,a chirurg pod bokiem.Ale z tego co już wiem-odrazu trzeba jechać tam gdzie byl czl.operowany.Co z tego że poradnia bliziutko,jak dobre 3 godziny w kolejce czekać musiałam.pozdrawiam !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość halina
Witam!bylam dzis u neurochirurga -przez 7 dni mam brać antybiotyk.Ale wydzieliny juz niema-otworek sie zamknąl-jest tylko strup.Wczoraj wycisnelam wraz z resztkami ropy kawaleczek nici i takie fioletowe grudki,mysle ze to nici rozpuszczalne,co nie wchlonely sie.bo dok.powiedzial,że glebiej zalozone byly szwy rozpuszczalne.Z tąd ten stan zapalny.pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość janka
Czytam i jestem przerażona 31,08 mam operacje( kręgosłup szyjny c6c7) bardzo się boje nawet nie wiem jak wykonuje się taki zabieg. Szukam dokładnych informacji i nic, powiem szczerze że jeśli wiem co mnie czeka stres jest mniejszy. Proszę o pomoc niech ktoś mi opisze ten zabieg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ola
Witam! Ja mam mieć operację 20.09.2011r. c5c6 w jastrzębiu,też bardzo się boję, im więcej czytam tym gorzej. Mam czasami wrażenie, że będzie cud i wszystko minie. Na razie chodzę do pracy i oszczędzam się, bolą mnie ręce, palce, ramiona, barki czasami mniej czasami potwornie. Nie wiem co robić, chciałabym tego wszystkiego uniknąć, ale czy się da? i na jak długo, boję się doprowadzić do fatalnego stanu. Janka proszę napisz mi jakie masz objawy, ja oprócz bólu czuję zimno, wieczorami do łózka zagrzewam termofor i kładę pod niego ręce im zimniej tym gorzej, a jak u Ciebie ? Te szwy mnie też przerażają

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość janka
Witaj Olu! Trzy lata temu obudziłam się z potwornym bólem lewej ręki(ból trwał dzień i noc, koszmar)blokady, żadne leki nie pomagały to trwało dwa tygodnie, oczywiście robili prześwietlenia to wszystko co miałam z badań. Dałam sobie spokój, jak ból ustąpił. W zeszłym roku ból prawego palca wskazującego, chirurg,prześwietlenia wszystko bobrze ale palec boli, opuchnięty i znów blokada. W tym roku ta sama historia obudziłam się z bólem ale prawej ręki, i znów koszmar teraz trwał 1,5 tygodnia. Jak zwykle znów leczony ból, uznałam że muszę poszukać przyczyny moich dolegliwości. Ruszyłam w inne województwo, lekarz neurolog zapytał dlaczego przyjechałam tak daleko, odp. że szukam pomocy. Natrafiłam na wspaniałego lekarza, wykonali dwa badania: przewodnictwo nerwowe i rezonans a diagnoza postawiła się sama. Profesor neurochirurg stwierdził że trzy lata temu wyskoczył mi dysk który krąży i uciska, poradził żeby jak najszybciej ten zabieg wykonać, decyzję podjęła moja córka. W moich stronach dopiero w styczniu w Kaliszu czekałam dwa miesiące. Mam 44 lata pracuje w super markecie od 26/04/2011jestem na L4 , na dzień dzisiejszy boli mnie głowa, mam zawroty głowy i ból w łopatkach, sprzątnę mieszkanie i już jestem załatwiona, chodzę wyprostowana z głową wychyloną w tył teraz siedzę przed kompem i boli mnie między łopatkami dłuższe siedzenie i jazda samochodem nie należy do przyjemności. Bolały mnie ręce, miałam drętwe palce , rozrywało mi łokieć przez 1,5 miesiąca spałam na boku podtrzymując rękę w powietrzu powoli kładłam na poduszkę, biegałam z bólu po podwórku. Dwa razy dziennie zastrzyki, tabletki przeciw bólowe i nic. Na dzień dzisiejszy wiem że żadne leki nie pomogą. Olu znasz moją historię choroby wnioski wyciągniesz sama ja wiem że może być gorzej. Zostały mi trzy tyg. jestem sama wszyscy wyjechali, mam koszmarne sny nawet jak rozmawiam to w myśli widzę najgorsze, wiem że sama się nakręcam ale taka już jestem. Mój wynik z badania MR:poziom c5-c7 obniżenie wysokości tarczy mk z cechami odwodnienia,widoczne niewielkie zmiany zwyrodnieniowe pod postacią osteofitozy krawędziowej,z towarzyszącymi wypuklinami tarczy mk,ze zmniejszeniem rezerwy płynowej. Na poziomie c6-c7 -centralno-boczna wypuklina zajmuje prawy zachyłek boczny,modeluje korzenie nerwowe i zweża prawy otwór mk. Pozdrawiam :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość janka
Jeszcze jedno w moim przypadku żeby mniej bolało wyginam się na różne strony, czasami są to śmieszne pozy ale tylko tak mogę zmniejszyć ból.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ola
Witaj Janka): bardzo dziękuję, że odpisałaś. Twój opis to tak, jak mój objawy dokładnie takie same. U mnie zaczęło się pewnie dawno, dawno temu, ale 2,5 roku temu zostałam przy oknie i wyłam z bólu, mąż nie wiedział co się stało, ja zresztą też tabletki nic nie pomogły, przechodziłam było raz lepiej, ale za każdym razem coraz gorzej. W listopadzie rozbolała mnie ręka dopiero w lutym poszłam do lekarza, miałam nadzieję, że może mnie gdzieś przewiało, może przesiliłam rękę ( prawa- pracuję w biurze, a tu taka diagnoza !!! płacz przerażenie, rehabilitacja nic nie pomogła, miałam wrażenie, że się rozpadam na kawałki, do pracy oczywiście poszłam w gorsecie, bo się bałam ( sama nie wiem czego) teraz wiem, że jestem walnięta. Bóle silne ustąpiły, ale ból w ręce pozostał od palców po ramiona barki. Musiałam zrezygnować z wszystkiego co kocham: rower, narty, góry, basen itd. Teraz tylko pracuję zawodowo i się b.oszczędzam. W domu nic nie robię, nie wolno mi spacerować dłużej niż 2 godziny, jazda do pracy?- gorzej z pracy mam wrażenie, że ręka mi mdleje, najgorzej, że zaczyna słabnąć lewa, potworne bóle głowy i zimno po ramionach. Wieczorami zagrzewam termofor i tule do niego ręce, żeby im ulżyć i co dalej???. Siedzieć i płakać. Jesteśmy w podobnym wieku i pewnie nasze dzieci też, rodzina też ma dość patrzenia na moje cierpienie, a mnie wkurza, że nic nie mogę zrobić. Operacja nieunikniona i też się jeszcze zastanawiam i mam nadzieję, że będzie lepiej, ale to tylko marzenia. Janka to jest mój mail olina373@wp.pl Jeśli masz ochotę to możemy poznać się bliżej. W każdym razie jestem z Tobą bardzo bardzo pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnoeszka
Jestem miesiąc po operacji usunięcia dysku c5c6 ( przepuklina c5 c6). Operował mnie prof. Krzysztof Turowski z Lublina. Wielki szacunek. Czuje sie dobrze. Minely koszmarne bóle glowy. Nie ma na co czekać, bo będzie tylko gorzej. Nie pomoże żadna rehabilitacja. Mie ma co się łudzić. Agnieszka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Monika
W piątek minął tydzień od operacji.Miałam operowane kręgi szyjne. Teraz czuję się dobrze,ale jeszcze mnie momentami boli i mam zawroty głowy.Chyba muszę więcej odpoczywać (od trzech dni ruch u mnie jak na Marszałkowskiej,ciocia wychodzi, wujo chodzi potem koleżanki,sąsiadki itd.kawa ,herbata)Wiem że jest jeszcze za wcześnie żeby powiedzieć czy jest lepiej ,bo czasami boli mnie tam gdzie nie bolało, ale poczekamy, zobaczymy.Cieszę się .że mam operację za sobą,bo wiadomo to kręgosłup ,a jeszcze stres związany z narkozą nie do opisania był. Pocieszanie całego bardzo sympatycznego personelu nie pomógł ,więc pani anestezjolog powiedziała że nie mogę się tak męczyć i mi coś do kroplówki wstrzyknęła,za 6 godzin była z powrotem na sali .Jestem dobrej myśli.Przez 2 miesiące muszę nosić kołnierz typu florida .Na leczenie blizny przyjdzie czas ,,ale też się zastanawiam nad dobrym preparatem, może ktoś zna dobrą maść ?Kończę,bo coś mnie zaczyna strzykać w szyi.Trzymam kciuki,będzięmy w kontakcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×