Gość Dawid Opublikowano 20 Sierpnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2012 Witam, w styczniu zlamalem kosc piszczelową w 1/4 długosci łydki(patrząc od dołu czyli zlamanie nisko). Kosc od początku nie chciala się zrastac. Po pół roku gipsu zdjęto mi go ale wciąz kolano uciekolo mi do srodka. Moj ortopeda to totalnie olewal i odsylal do domu. Wkoncu po naciskach ojca sprawdzil czy mam nogi rowne, kiedy sie okazali ze zlamana noga jest 2 cm dłuzsza polecial na oddzial chirurgii skonsultowac się. Po przyjsciu oznajmil ze kosc wykrzywila się i spręzynowala o kosc strzałkową i ze zostanie mi wprowadzony pręt w piszczel. Operacje wykonono mi na początku wakacji. Przy operacji przecięto kosc strzałkową. Zdjęcia zrobionego 2 dni po operacji nie dostalem. Teraz ostatnio gdy bylem u ortopedy na zdjęciu widac jak byk ze sruba o gory jest za daleko wkręcona i odepchnela kosc strzałkową. W efekcie krzywo się zrasta. Ortopeda spojzal na zdjęcie i odeslal mnie do domu z kontrolą za 6 tyg i ze mam chodzic jeszcze 3 mies o kulach O.o Ja nie będąc ortopedą widze ze cos jest nie tak i kazdy podziela moje zdanie. Dodam rownierz ze na tego lekarza narzeka wiele osob. Co myslicie o tym.? PS: Myslicie ze mogę juz jezdzic na rowerze .? Noga ogolnie mnie nie boli o ile nie chodzę na niej za duzo. Jeszcze delikatnie kuleje ale malo to widoczne. W miejscu zlamania strzałki zrobila sie taka twardsza gula. Tak samo bylo z piszczelem. Po operacji gula znikła. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.