Gość Bartek Opublikowano 14 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2011 Witam 9.10.2011 miałem wypadek na quadzie. Przeleciałem przez kierownicę i złamałem obojczyk. Natychmiast zostałem przewieziony do szpitala, gdzie założono mi chustę trójkątną,a na następny dzień zostałem poddany operacji. Jak się okazało trzeba było zastosować 3 spirale i drut Kischnera, który wystaje na zewnątrz. Na kolejny dzień założono gips, zaś dren/redon ściągneli 5 dni później. 10 dni później byłem na kontroli, według lekarza zrasta się ok, ja też nie widzę żadnych zgrubień, ręka nie drętwieje - pełne czucie. Zero bólu. Gips zastosowano na 6 tyg od wypisu + 1 tydzień, który leżałem w szpitalu. Jutro mija 5 tydzień. Na dzień dzisiejszy, czuje się świetnie, ręka nie boli, obojczyk prosty, ALE: - od czasu do czasu czuje ból ciągnący na szyi(tak jakby nadwyrężenie) - rano gdy wstaję z łóżka czuje ból w miejscu wystającego drutu. Ból znika po pewnym czasie - 15 min mniej więcej. - nie czuje ciągnącej łopatki, kręgosłupa itd - tu jest ok. - czuje ból przy ściągnięciu barków do przodu w połączeniu obojczyka z barkiem(bądź sam bark - nie jestem w stanie dokładnie określić) - od miejsca wystawania drutu do kości mam spuchnięte i po dotknięciu czuje ból. Jest to ból do wytrzymania, obojczyk jest ok. Zastanawia mnie fakt, czy drut Kischnera nie powinien być już wyciągnięty? Dziękuje za odzew. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.