Gość Jan Michał Opublikowano 12 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Lipca 2011 20 letnia Córka została przywieziona do szpitala (pogotowie) z ostrym bólem brzucha. 8 tygodni wcześniej urodziła siłami natury swoją córeczkę, która otrzymała po porodzie 10 pkt. Chirurg po pobieżnym badaniu na izbie przyjęć stwierdził, że to nie jego *działka* i przekierował ją na ginekologię.Tam też wystapiły nagłe wymioty. Po dobie cierpienia ( nie pomagały podawane kroplówki i środki p/bólowe, a ból się nasilał i promieniował do klatki piersiowej, wystapiły drgawki) lekarze ginekolodzy stwierdzili, że to nie jest ból o podłożu ginekologicznym i że córka jest do natychmiastowego otwarcia na stole operacyjnym- podejrzewali wyrostek. Po tych 20 godzinach i mojej osobistej interwencji u ordynatora powiatowej porodówki, w końcu znalazła sie tam, gdzie miała zostać przyjęta od razu. Po operacji p. ordynator stwierdził. że miała ropę w brzuchu, nie wiadomo z jakiego powodu(...*bez uchwytnego ogniska* - wg wypisu!), a wyrostek był zimny(oświadczył chirurg). Mimo to go usunął ( tak mi powiedział zaraz po zabiegu). Była też konsultowana ginekologicznie (śródoperacyjnie). W wypisie nie znalazło się żadne stwierdzenie dot. wyciętego wyrostka. Uważam, że jest to ważna informacja, która winna być zawarta w wypisie szpitalnym. Proszę o informację jak to sprawdzić? To było bezpośrednie zagrożenie życia córki i nie wieżę żeby to był blef ze strony ordynatora, który osobiście był przy operacji. Nie została też znaleziona przyczyna tak nagłego i ostrego zapalenia otrzewnej. Co dalej robić, żeby podobna sprawa się nie powtórzyła? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.