Gość Marcin Opublikowano 10 Maja 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2011 Witam. Dwa miesiące temu, miałem zabieg nacięcia ropnia około 2 cm od odbytu. Po kilku wizytach kontrolnych chirurg stwierdził, że powstała tam przetoka okołoodbytnicza. Jak zaliczę wszystkie przedmioty w szkole, będę miał operacje wycięcia tej przetoki. Dodał, że będę *wyłączony* na kilka tygodni (zwolnienie ze szkoły na ponad miesiąc) ponieważ będę potrzebował swojej łazienki do zmiany opatrunków co kilka godzin. Więc przechodząc do sedna sprawy, mam kilka pytań: ile dni mogę spędzić w szpitalu? czy po wyjściu ze szpitala, będę w stanie w miarę normalnie funkcjonować (np podjechać gdzieś autobusem, podejść gdzieś kawałek)? czy okres pooperacyjny jest bolesny? ile ta rana może się goić? jeżeli wszystko będzie się goić jak należy to czy po dwóch miesiącach od operacji będę w stanie pojechać do Hiszpanii na ponad tydzień? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość arek Opublikowano 21 Maja 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2011 Miałem operacje rok temu,w szpitalu leżałem 3 dni,po operacji ból spory ale przezyłem,po miesiacu mogłem w miare normalnie chodzic,nie zagoiło sie do dzisiaj nastapił nawrót choroby,gdybym wiedział nigdy bym sie na ta operacje nie zdecydował. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość huragan Opublikowano 24 Maja 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Maja 2012 Arek nawroty są wpisane w tą chorobę,gojenie też jest trudne ,jestem po 5 operacjach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Iwcia Opublikowano 23 Maja 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Maja 2017 Mam operacje przetoki za dwa tygodnie po tym co przeczytałam boję się jeszcze bardziej bo co zrobić cały czas chodzić z gaz okien w tylku Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Bogusia Opublikowano 18 Listopada 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Listopada 2017 Jestem w trakcie rekonwalescencji, tydzień po operacji... i ja, raptus,powiem jedno: ta przypadłość uczy CIERPLIWOŚCI i POKORY. Z dnia na dzień, z godziny na godziny, powtarzam sobie: SPOKOJNIE!!! i po raz setny przepłukuję ranę, ale wiem, że to dla mojego dobra. W ciągu dnia potrafię ryczeć z pięć razy, ale nie zadaję sobie pytania: dlaczego ja? Ryczę z ograniczeń kręgosłupa, że nie może się bardziej wygiąć oraz z braku trzeciej ręki, bo jedna dla lusterka, druga dla przemywania, a trzecia przypadałby się do rozchylania rany, aby dobrze zaopatrzyć opatrunek. Kochani, jest mi ciężko na duszy (ciało, wiadomo, musi pocierpieć, aby się wyleczyć), bo jestem aktywną osobą, a tu totalne uziemienie. Moje doświadczenia: 1. pobyt w szpitalu - OK. 2. przebieg zabiegu w znieczuleniu podpajęczynówkowym - OK. 3. odczucia po zabiegu - OK, otrzymywałam pyralginę dożylnie. 4. powrót do domu - pierwsze dni koszmar, zanim wypracowałam sobie metody *dosięgania* do rany oraz jej płukania. 5. zachowanie diety bogatoresztkowej i dużo picia wody, aby nie doszło do zaparć - OK, już schudłam! 6. jeśli nastąpi nawrót to się wkur...., ale co zrobić, teraz robię wszystko, aby wrócić do formy fizycznej, bo jak to mówią: w zdrowym ciele, zdrowy duch i odwrotnie! Powodzenia sobie i wszystkim cierpiącym:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Bogusia Opublikowano 1 Grudnia 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Grudnia 2017 cd.: minęło 3 tygodnie od operacji. Co robię, aby szybciej wyzdrowieć: 1. po przebudzeniu szklanka wody i tak co godzinę oraz lekkostrawne pożywienie* 2. przepłukiwanie rany 5 razy dziennie: strzykawkę z solą fizjologiczną delikatnie wprowadzam we wnętrze rany i psiukam dwa razy, potem czynność powtarzam z Ocetniseptem* 3. następnie (2 x co 12 godzin) do środka wprowadzam żel Metronidazol - używam do wprowadzania żelu takiej nakładki, jakie są przy maściach np. na hemoroidy* 3. po wypróżnieniu podmywam się dokładnie pod prysznicem, strumień prysznica kieruję na ranę, bo niestety niekiedy do rany *wsunie* się stolec - po myciu czynność z pkt. 2* 4. używam również czopków, aby wzmocnić odbyt (choć cięcie było daleko od odbytu)* 5. rana wypełnia się mięsem:), ale cały czas z niej leci wydzielina (jasnożółta) - grunt, że nie ropa. Wydzielina to normalka* 6. prawie cały czas chodzę bez majtek (jestem na zwolnieniu lekarskim), aby rana jak najwięcej się *wietrzyła*. Idzie ku dobremu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ciekawa Opublikowano 19 Czerwca 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Czerwca 2018 Witam mam pytanie jak dalej toczą się Pani losy z przetoką? Czy udało się dojść do zdrowia? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.