Gość ANN Opublikowano 24 Stycznia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Stycznia 2011 Tata mojego męża został zdiagnozowany z 4 stopniem nowotworu przełyku żołądka, przerzuty do watraby, trzustki, płuc. Diagnoza była postawiona we wrzesniu 2010. Poziom bilirubiny byl za wysoki wiec wykluczono chemie. Jedyne co było zrobione to zabieg udrożnienia przewodów żółciowych w listopadzie 2010. Moj mąż podjął probe walki o swojego ojca przy pomocy medycyny niekonwencjonalnej, ponieważ konwencjonalna rozłożyła ręce. Generalnie cale *leczenie* polega na zdrowym odżywianiu i diecie Budwig tj. olej i siemię lniane pod rożną postacią. Rezultat jest taki, ze faktycznie tata czul sie o wiele lepiej i nawet powoli zaczal przybierac na wadze (w pewnym momencie wazyl juz 45kg) Niestety w ostatnich dniach pojawily sie bardzo wysokie goraczki ok. 40 stopnii, bole raz sa bardzo silne, raz nie ma ich w ogole. Chcialabym wiedziec na jakim etapie my jestesmy z ta choraba i czego teraz mozna sie spodziewac, czy fakt, ze nie dostaje chemii skróci mu bardzo życie..? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.