Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Angelina

Zespół ogona końskiego

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Angelina
Witam serdecznie! Mam 34 lata w ostatnim czasie(listopad) przeszłam dwie operacje dyskoidektomia L4/L5 i hemillaminektomia L5 prawostronna,po których mam zespół ogona końskiego. Mam problemy z samodzielnym oddawaniem moczu muszę się cewnikować co 3,4 godziny ,również problem z oddaniem kału-lewatywy. Jestem już po rehabilitacji neurologicznej prawej nogi, a szczególnie opadającej stopy niestety z pęcherzem nie najlepiej. Właśnie znowu mam zapalenie pęcherza kolejny antybiotyk(cipronex),który nie działa . Temperatura się utrzymuje nawet do 39.5. W czwartek byłam u urologa ,a On mi powiedział,że nie jest w stanie mi pomóc i karze iść do neurologa i tu koło się zamyka. Oddaję mało moczu 300ml, mam gorączkę, dreszcze ,ból głowy i brzucha,mało piję. Nie wiem co dalej zrobić ,gdzie się udać,lekarz rodzinny dał skierowanie do szpitala,ale na oddział wewnętrzny,ale ja ostatnio przebywam w szpitalach i kolejne pójście do niego mnie przeraża! Pomocy co robić! Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stapler
Niestety jest Pani w złym stanie zdrowia wymagającym leczenia szpitalnego. Nie ma innej możliwości jak tylko hospitalizacja. Tylko w szpitalu może Pani znaleźć odpowiednią pomoc. Tak małe ilości moczu jakie Pani oddaje świadczą już o niewydolności nerek, a objawy o uogólnionym zakażeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelina
Witam ponownie! Dzięki za szybką odpowiedź ,która dla mnie jest nie najlepsza. Mam pytanie czy niezwłocznie dzisiaj się udać do szpitala,bo jest niedziela,a w niedzielę różnie to bywa wiem to z doświadczenia. Co mi może grozić,jakie skutki uboczne mogą wystąpić jeżeli poczekam do jutra. Niestety trauma przed szpitalami jest ogromna,chociaż wiem że wyjścia nie mam ,bo czuję się coraz słabiej. Doszły do tego wymioty i ból z prawej strony z tyłu pleców promieniujący do żeber. Piszę już ostatni raz. Dzięki za odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stapler
Radzę nie czekać i nie zastanawiać się tylko pójść już dzisiaj do szpitala. Będzie Pani już dzisiaj miała włączone odpowiednie leczenie, nie należy czekać do jutro, bo taka choroba bardzo szybko postępuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aga.
prosze mi odpowiedziec na pytanie czy jesli po operacji mam nadal trudnosci z oddawaniem moczu ,i zostal mi brak czucia mimo ze jestem juz rok po operacji kregoslupa ledzwiowego i mam stabilizacje przednia i tylna. czy jest szansa ze czucie wroci ? kilka razy bylam cewnikowana mocz oddaje czujac ze nie calkiem nie potrafie sie zalatwic bez tabletek przeczyszczajacych jest to dla mnie koszmar prosze o pomoc gdzie powinnam sie zglosic moj ortopeda rozklada rece mowi ze nic juz nie da sie zrobic . prosze o rade

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aska
witam.mam 33 lata i tez tak jak ty jestem po operacji kregoslupa odc.ledzwiowego na poziomie l4-l5.I niestety tak jak u ciebie stwierdzono zespol ogona konskiego:(I rowniez tak jak ty mam problem z oddawaniem moczu i kału,czucia rowniez tez nie mam..trwa to juz 2 lata.Prosze o rade,czy da sie to jakos wyleczyc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aga
witaj ja już sama nie wiem nikt nie daje mi nawet cienia szansy że to da sie wyleczyc a cwiczenia nic nie dały czuje sie bardzo zle szukam wyjścia z tej sytuacji ale nie widze , nie wiem co dalej wróciłam do pracy i jakos chce wrocić do normalności ale jest cieżko. napisz jak u ciebie co lekarze .pozdrawiam ciepło aga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aska
witaj Aga.Wiesz naczytałam sie juz o tym ogonie i sama też juz nie wiem czy to wróci:(Wyleczyc sie tego raczej nie da:(!Ale trzeba nam niestety nauczyć się z tym żyć i pocieszać sie że mogło byc gorzej.powiem ci ze po drugiej operacji polepszyło mi sie o tyle że*prawie normalnie moge zrobic siusiu*a nie tak jak kiedys...pozdrawiam Aska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość m+r
ja jestem juz rok po operacji l5/s1 i sa to skutki nieodwracalne a lekarze to konowaly i maja pacjenta w ,,d**

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jolanta
Witam serdecznie.Ja tez szukam pocieszenia w konskim ogonie.Mam pytanie czy u was ten konski ogon wyszedl juz przy rezonansie czy przez operacje sie pojawil.Ja mialam operacje L4-L5 poltora roku temu i na rezonasie byl widoczny-mialam bole nie do opisania.Po operacji bylo w miare dobrze wszystko,tylko dwie noce bol i 2 razy mocz mi sciagali.Nie mialam nigdy inkontynencji ,tylko ciagle jakby chce mi sie sikac i jakby nie do konca sie wysikam.Ostatnio jem dziennie pol swiezego ananasa i po tym sie mozna wysikac lepiej....lekarz tez zapisal mi AMITRIPTILINE to jest przeciwdepresyjne i na inkontynencje i na ciagly bol,bo mnie ciagle boli noga i nerw kulszowy itd....ale moj problem jest taki ze nie moge dlugo chodzic i w ogole dlugo nic...po operacji bylo lepiej niz teraz.Noga mi dretwieje i strasznie szybko sie mecze i kuleje jak ide ,stopa tez mi opada i po prostu noga sie zatrzymuje ,i nie chce isc.Powiedziano mi ze mam uszkodzone nerwy, a stopa jak klapie to juz tak bedzie klapac. Boje sie ze od nowa mam cos nie w porzadku albo ze to juz nie odwracalne i tak bedzie.Ciesze sie ze w ogole mam czucie ale dobija mnie mysl ze jak sie nie poprawi to musze sobie kupic ten wozek elektryczny...mam 36 lat,a juz czuje sie jak inwalida...a na pozor wyglada sie mlodo...do tego jestem w holandii i tu mnie operowano i tu sie zmagam sama z tym wszystkim,ale nigdzie nie jest lekko.Ciekawe co wyjdzie w nowym rezonansie-6 sierpnia wyniki u neurologa.Chetnie porozmawialabym z kims kto cierpi podobnie jak ja,bo moje otoczenie mnie jakby nie rozumie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia
Witam. Nazywam się Kasia. 2 lata temu miałam operacje kregosłupa na poziomie l4 l5 s1, juz przed operacją miałam zespół ogona konskiego, pierwsza operacja nic nie pomogła, druga też nie. Mam 28 lat, nie mam juz nadzieii na powrót do normalnego życia. Są takie dni, że jesli nie musze nie wychodze z domu bo boje sie ze coś mi się przydarzy i spale sie ze wstydu. Takiego upokorzenia nie dałabym rady zniesc. Jak wygląda WASZE życie. Gdzie szukacie ratunku. Doskonale Cię rozumiem Jolanta, tego nikt nie potrafi zrozumiec tylko ktos kto przechodzi to samo.d Ja tak jak ty nie mieszkam w Polsce, nie mam z kim pogadac, odezwij się prosze ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość parker
Mnie też to dopadło i też miałem operacje na poziomie L4 L5. Przed operacją miałem problemy z normalnym chodzenie, z sikaniem i do pewnego momentu z mocnym bólem (później zaczynał ból ustępować). Od momentu kiedy to się zaczeło do momentu operacji to był koszmar, zwłaszcza jak mocno bolało i nawet silne tabletki, które miałem pomagały tylko na krótki okres czasu. Ja mam 31 lat i nigdy problemów z kręgosłupem nie miałem i to zaatakowało nagle i bez żadnego uprzedzenia :( Po operacji jednak dosyć szybko zacząłem widzieć różnicę i poprawę. Bardzo szybko zacząłem rehabilitację, którą z perspektywy czasu określam jako kluczową, wzmacnianie kręgosłupa prostymi ćwiczeniami okazało się zbawieniem. Po rehablilitacji w szpitalu też zaliczyłem 4 tygodnie w sanatorium, gdzie również sporo ćwiczyłem i dodatkowo miałem różne inne zabiegi. Po tym wszystkim poszedłem na wizytę kontrolną do chirurga, który mnie operował i ocenił przebieg mojego powrotu do zdrowia na bardzo zadowalający, jednocześnie zalecając dalszą gimnastykę, a także chodzenie na basen. Pływanie postawiło mnie już zupełnie na nogi i dzisiaj funkcjonuje jak należy. Podsumowując, jest to naprawdę paskudna choroba, która zamienia codzienne życie w koszmar i uniemożliwia normalne funkcjonowanie, ale da się z tym wygrać. Nie traćcie wiary i ćwiczcie jak najwięcej, bo to naprawdę pomaga *) Jeśli ktoś chciałby o tym pogadać możecie do mnie napisać. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jola
zal mi was mlodcch bo ja mam 60 lat i to co wy przechodze nie kwalifikuje sie d mocz o operacji bo miialam raka piersi i przeszlo na ogon konski niewskazane nawet odbarczenie cementowanie pol roku bylo ok od maja luleje mocz oddaje normalnie tylko spadlam z wagi brak apetytu nogi zaczely drentwiec jestem przychicznie podlamana mialam wizyte u mojego onkologa stwierdzil ze zacznie leczyc kosci formie kroplowkowej niewiem czy pomoze bodzmy dobrej mysli bo brak ruchu dobija miie ,.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość andrzej
witam mam na imie andrzej mam 32lata, od roku bolaly mnie plecy w okolicy ledzwi nie moglem spac ani dlugo stac z miesiaca na miesiac bylo co raz gorzej juz jak siedzialem to czulem jak by ktos mi wyrywal kregoslup, postanowilem zrobic rezonans i wyszlo ze mam zespol ogona konskiego, lekarz pokazal mi na jakim odcinku i skierowal do neurochirurga, u mnie wszystko jest ok z załatwianiem sie ale w lewym udzie mam jak by martwa skore jakies mrowienie, lekarz powiedzial ze to od ucisku na nerw odpowiedzialny za ten fragment ciala, moje pytanie co mam robic czy to operowac czy rehabilitacja pomoze ? czy jak pojde na operacje to bedzie wszystko dobrze czy tez dojda jakies powiklania z zalatwianiem sie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aga
witaj , operowałam się i niestety nerw odbarczony brak czucia pozostal udo pośladek i problemy z załatwianiem się są do tej pory pierwszy zabieg był w 2009 , wydaje mi się że trzeba trafić na dobrego lekarza . co nie jest łatwe w tych czasach. pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł
Jestem po operacji widzę pewną poprawę, trzeba ćwiczyć ale nie zbyt mocno a często, mięta pomaga na oddawanie moczu a enma /lewatywa na stolec trzeba się dużo modlić i nie poddawać nawet na 5 minut!!! ta modlitwa mi pomogła http://www.katolicki.net/index.php/modlitwa/modlitwa-jezu-ty-sie-tym-zajmij.html Chwalmy Pana!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pati
Ja po operacji mam porażenie wiotkie słabe mięśnie przestałam chodzić samodzielnie jestem złamana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria
Witaj.Jestem Maria W tym roku stwierdzono u mnie Zespól Końskiego Ogona.mam już 72 lata. Pierwszym objawem był brak czucia w nogach. Trafiłam do Szpitala w Sanoku na Oddział Neurologiczny. Po serii kroplówek zostałam skierowana na konsultację do Kliniki Neurochirurgii w Rzeszowie. Po konsultacji z neurochirurgiem, który opisał mi zabieg i jego skutki /obecnie nie mam problemu z moczem i stolcem,o który bardzo dbam/ wróciłam do Szpitala w Sanoku na Oddział. Po dwóch tygodniach znalazłam się na Oddziale Rehabilitacji w Lesku. Po trzech tygodniach intensywnej rehabilitacji, /którą polecam / obecnie trochę chodzę ale gdy wychodzę na zewnątrz używam chodzika, który utrzymuje moją sylwetkę w pionie. Co będzie nie wiem?W razie bólu biorę tabletkę. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata
Zostalam zdiagnozowana z zespolem konskiego ogona w tym roku w marcu, dysk wpadl calkowicie do kanalu kregowego co poslutkowalo calkowitym zatrzymaniem moczu, zaparciami, zniesieniem czucia w obrebie miednicy i niecalkowitym porazeniem konczyn. Trafilam do firmy innomed w Poznaniu i dzieki stymulacjom juz sikam, zalatwiam sie voraz sprawniej, czucie powoli wraca. Bardzo polecam elektrostymulacja bo to co utracone jeszcze mozna przywrocic, niedowlady w konczynach tez! Firma innomed jest w Poznaniu ale sa pewnie jeszcze inne dostepne elektrostymulacje na rynku! Warto!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosia
Pani Agato , czy czucie wrocilo ? Nie musi Pani byc juz cewnikowana ? A Pani miala cewnik sstaly czy samo cewnikowanie bylo stosowane ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata
Jeszcze daleka droga do pelnego powrotu czucia ale powoli wraca. Robie stymulacje dopochwowa i doodbytnicza, przezskorna na pecherz. Ja mialam calkowity brak czucua w miednicy, 6 tyg cewnik staly, 2 miesiace sie cewnikowalam, teraz sikam samodzielnie ale wypieracz mam bardzo slaby wiec tlocznia brzucha. Powoli sie poprawia, te stymulacje bardzo pomagaja, takze pole magnetyczne powoduje powrot czucia bo czuje bardzo wzmozone mrowienie gdy je stosuje. Zachecam do konsultacji i firma Innomed bo te stymulatory mozna nabyc do domu i pelna rehabilitacje w domu miec. Jesli nerwy nie zostaly przerwane i nie sa juz ucisniete to powinny wracac do funkcji przy odpowiedniej rehabilitacji. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość CES

Są jakieś nowe informacje o wyjściu z tego stanu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata

Dzień dobry, to znowu ja, ciągła rehabilitacja pomaga, oddaje samodzielnie mocz i kał ale cały czas sie stymuluje, przechodziłam różnych specjalistów. Wydaje mi się że stan można poprawić ale upór tutaj jest konieczny.

 

Stymulacje, ćwiczenia mięśni dna miednicy, dieta, uciski, akupunktura, akupresura, terapia powięziowa to wszystko co ja stosuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość CES

Po jakim czasie zaczęliście chodzić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata

Ja chodziłam od razu

po operacji, miałam niedowłady nóg nie mogłam stanąć na palce and skoczyć, ale chodziłam. Wiec w tym zakresie nie pomogę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×