Gość Rafał Opublikowano 28 Września 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Września 2015 Witaj Aga :) Wiem że nie jest łatwe żeby ktoś z zuzu uwierzył człowiekowi że jest źle i się nie da pracować. Jak kiedyś pojechałem na wezwanie przez zus to po przebadaniu powiedziała że neurologiczne jest wszystko ok i mogę wracać do pracy, po tych słowach się zdziwiłem i mnie zatkała, a ja ledwo szedłem i po rozmowie jeszcze raz o moim stanie w którym jestem powiedziała mi żebym się dalej leczył, podziękowałem i pojechałem do domu. Czy oni nie wiedzą że wszyscy którzy tu cierpią nie są zdolni do pracy, przecież każdy z nas chciałbym być zdrowy i normalnie pracować i zarabiać na życie. Aga musisz mówić jak będziesz na komisji dokładnie jak jest, jak się czujesz co cię boli i nie jesteś w stanie teraz iść do pracy. P.S. Życzę Ci aby udało się załatwić z zusem to co potrzebujesz i wracaj do lepszego stanu zdrowia niż w tej chwili jesteś. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Joasia Opublikowano 4 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Października 2015 Witam, wczoraj minął rok od mojej operacji kręgosłupa L5S1. Wcześniej częściej pisałam na forum. teraz tylko zaglądam i czytam Wasze wypowiedzi. Czuję się dobrze, chociaż jak za bardzo się przeforsuję, to mnie pobolewa. Muszę uważać i po prostu poleżeć jak boli. Życzę wszystkim zdrowia, cierpliwości i wytrwałości w codziennym życiu. Pozdrawiam. Asia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Krysia Opublikowano 5 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Października 2015 Do Joasi, czy po operacji kręgosłupa wróciłaś do pracy? Ja jestem po operacji lędżwiowego pół roku i nadal boli. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Joasia Opublikowano 5 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Października 2015 Krysiu, do pracy wróciłam 5 miesięcy po operacji, w sumie na własną odpowiedzialność, bo moja neurolog miała wątpliwości. Bardzo uważałam, wszystko zależy od charakteru pracy. Teraz jest już dobrze, chociaż dzisiaj trochę mnie pobolewa, ale miałam ciężki dzień. W moim przypadku to dopiero po 8 miesiącach czułam się dobrze. Zobaczysz, będzie ok, tylko trzeba cierpliwie czekać. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Krysia Opublikowano 6 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Października 2015 Do Joasi, miałaś rehabilitację po operacji, stacjonarną albo inną ? Ja nie widzę żadnej różnicy po rehabilitacji. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Joasia Opublikowano 6 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Października 2015 Krysiu, 4 miesiące po operacji miałam rehabilitację z zus-u i po niej poczułam się lepiej, a w lipcu byłam 3 tygodnie w sanatorium, ale tam to bardziej odpoczęłam fizycznie i psychicznie. Od 12.10 zaczynam rehabilitację, 2 tygodnie. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Rafał Opublikowano 6 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Października 2015 Witajcie :))) Witaj Krysiu :) Musisz poczekać z poprawą bo nie wszyscy czują poprawę od razu po rehabilitacji :) Jak ja byłem w sanatorium to też poprawy nie czułem a nawet po tygodniu od przyjazdu do domu się pogorszyło, dostałem dużych bóli i miałem je do czterech dni po których ustąpiło i już tego więcej nie czułem :) Więc cierpliwość i czasu, jak rozmawiałem z ludźmi którzy byli też w sanatorium nie pierwszy raz to opinie są różne, więc dużo zależy co jest z naszymi ciałami robione w takich ośrodkach, jakie zabiegi, jakie ćwiczenia itp. Pozdrawiam :))) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ela Opublikowano 6 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Października 2015 Do Ewy, jesteś już po konsultacji u lekarza, który cię operował? Co ci powiedział,? pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość EWKA Opublikowano 8 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Października 2015 Witam Wszystkich Ela, byłam wczoraj powiedział że na razie operacji nie zaleca choć pewnie mnie to czeka ale odwlekać jak najdłużej bo kolejna to wyjmowanie tego co jest i ponowne stabilizowanie na większym odcinku. Powiem że trochę się zdziwiłam bo neurochirurdzy to raczej zalecają krojenie czego dowodem są moje wcześniejsze konsultacje u innych lekarzy. Myślę że to jednak rozsądne podejście - zalecenia oszczędny tryb życia, rehabilitacja ale nie fizykoterapia czyli prądy lasery itp. tylko fizjoterapia czyli masaż mobilizacja i ćwiczenia. Więc trzeba się oswoić z życiem z bólem i ograniczeniami. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Grzegorz Opublikowano 9 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Października 2015 Witajcie.Jestem 5 miesięcy po operacji i w zeszłym tygodniu zacząłem prace.Na razie tylko po 4 godziny dziennie.Powiem że jest różnie ale ja pracuję na budowie.Czasem muszę wziąść przeciwbólową tabletkę żebym mógł pracować.2 tygodnie temu zakończyłem rehabilitację gdzie ćwiczyłem na takich urządzeniah jak na siłowni z tym że przy tych był ekran komputera i dostosowywał odpowiednie obciążenia.Powiem że to mi bardzo pomogło i teraz za zgodą oczywiście lekarza chodzę na siłownie aby wzmocnić mięśnie grzbietu.Ustało drętwienie lewej nogi które utrzymywało się od operacji.Krótko mówiąc jest dobrze.Zastanawiam się czy te moje bóle nie są spowodowane zmianami pogody,bo kiedy ma padać deszcz to miejsce operowane daje o sobie znać.Czy wy też to odczuwacie?Pozdrawiam i życzę zdrowia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ela Opublikowano 11 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Października 2015 Ewa, a co to jest ten masaż mobilizacja ( fizjoterapia) o której lekarz mówi? Bo ćwiczenia są ważne, pewnie. Boli cię nadal mocno? Mnie nadal boli , nie mogę dalej chodzić. Teraz robię badania, żeby sprawdzić co jest nie tak. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ela Opublikowano 12 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Października 2015 Do Grzegorza, możesz pracować fizycznie na budowie mając stabilizację kręgozmyku na śrubach, lekarz ci pozwolił? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość EWKA Opublikowano 13 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Października 2015 Witam Wszystkich Ela klasyczny masaż kręgosłupa, od operacji chodzę 3-4 razy w roku co masażysta to inaczej od *głaskania* jak to określam raczej relaksacyjnego do mocnego masażu. Mobilizacja to zależy od rehabilitanta co ośrodek to też inaczej u jednych to ćwiczenia indywidualne ale prawdziwa mobilizacja to coś w rodzaju bardzo mocnego masażu rozciągania, naciągania mięśni i powięzi przy tym zabiegu w takiej formie jet to dosyć bolesne doświadczenie ale do wytrzymania i rzeczywiście daje dobre efekty. Na te zabiegi ciężko się zapisać trzeba wiedzieć kiedy są zapisy bo w większości przychodni w pierwszy dzień brak już miejsc na całe półrocze. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ela Opublikowano 13 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Października 2015 Ewa, ja słyszałam, że po operacji stabilizacji kręgozmyku, to takie mocne masaże to ryzyko, można sobie zrobić krzywdę. Dalej masz duże dolegliwości bólowe w lędźwiowym? pozdrawian Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość EWKA Opublikowano 14 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Października 2015 Witam Wszystkich Ela, no właśnie co lekarz inna opinia poprzedni mówił że masaż tylko na tkankach miękkich żadnej mobilizacji. Po tych wszystkich wizytach u różnych specjalistów zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę to nie mam już na co liczyć. Myślę że to w jakimś stopniu zawodowa znieczulica bo taki neurochirurg podobnych przypadków ma tysiące. Moje funkcjonowanie sprowadza się do siedzenia a właściwie leżenia w domu. Boli a co najgorsze to wiem że lepiej nie będzie a tylko gorzej. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Grzegorz Opublikowano 14 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Października 2015 Do Eli.Tak,Elu lekarz pozwolił mi pracować. Powiem Wam jak wyglądała moja droga do punktu w którym jestem dziś. Tydzień po operacji wysłali mnie na 3 tygodniowy turnus rehabilitacyjny.Byłem zszokowany że to tak szybko,liczyłem że nastąpi to może po miesiącu,ale nie po tygodniu. Rehabilitacja była intensywna.Była gimnastyka,ćwiczenia w basenie,wyganiali aby chodzić jak najwięcej,nawet jeśli bolało.Uczyli jak wstawać z krzesła,czy łóżka. Ta rehabilitacja dała mi naprawdę bardzo dużo,bo zanim wyjechałem to w domu praktycznie tylko leżałem. Po powrocie zacząłem chodzić z kijkami na spacery.Rano i wieczorem.Później były dwie rehabilitacje na które dojeżdżałem.W sumie 2 tury po 6 razy po pół godziny.W sierpniu dostałem skierowanie na rehabilitację gdzie ćwiczyłem na maszynach takich jak na siłowni aby wzmocnić mięśnie grzbietu.Od miesiąca chodzę na siłownie 3,4 razy w tygodniu po godzinie,a od trzech tygodni pracuję fizycznie na budowie,na razie po 4 godziny.Powoli będę dodawał godzin. Ogólnie jestem zadowolony bo nie spodziewałem się że to tak się wszystko ładnie poukłada. Pozdrawiam Was i życzę powrotu do zdrowia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość aga Opublikowano 14 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Października 2015 witam serdecznie ,w zus wszystko dobrze zobaczyla badania wszystkie dokumenty i nawet mnie nie badała , ale nie wiem co dalej byłam u profesora zobaczył rezonans pokiwał głowa i stwierdził że nie wie co ze mną zrobić bo boi sie grzebać dalej w kręgosłupie bo jest możliwość przy zabiegu przecięcia całego nerwu a stopa opada całkiem i nie ma żadnej reakcji w kolanie i stopie ,i te funkcje fizjologiczne i zapytal czy moze być tak że to zaakceptuję i nauczę się z tym żyć ale jak? koniec końców wziąl płyty z moim rezonansem powiedział że się skonsultuje i zadzwoni ,koniec dwa dni czekam na odpowiedź i nic co teraz? czuję się do niczego chcę tylko żeby zrobiono coś żebym mogła jakoś zarabiać nie mam na kogo liczyć muszę mieć jakiś dochód .ale ból i ta cała reszta mnie blokuje ,tyle wydanych pieniędzy konsultacji psu na budę , mam nadzieję że ten profesor chociaż oddzwoni niech powie ze nie ale powie bo czuję się po prostu zbyta. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 18 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Października 2015 Pytanie do Grzegorza. Czy możesz powiedzieć gdzie byłeś na tej rehabilitacji zaraz po operacji. Jak to zalatwiles. Skierowanie bezpośrednio ze szpitala? I jak to możliwe w tak krótkim terminie? . Pozdrowienia. Marta Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość aga Opublikowano 20 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2015 nadal nie mam pojęcia co robić ,cisza. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Grzegorz Opublikowano 21 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Października 2015 Witaj Marto. Witajcie forumowicze. Leczę się w Hamburgu,tutaj też mieszkam.Wiem że dla większości z Was jest niepojęte że tak szybko tutaj wysyłają na rehabilitację.Na zwolnieniu lekarskim jestem od połowy stycznia i absolutnie nikt mnie nie gonił do pracy.Ja sam zdecydowałem że chcę iść pracować,no i oczywiście za zgodą lekarza.1 października będąc u lekarza prowadzącego powiedziałem że chcę zacząć pracować a on wypełnił papiery dla ubezpieczalni że idę na próbę do pracy.Podałem ile godzin będę pracował a wczoraj dostałem od nich pismo że zmniejszają moje chorobowe o kwotę jaką zarobię.Powiem szczerze że tego się nie spodziewałem.Myślałem że jak zgłoszę że idę do pracy to już nie będę dostawał chorobowego,tym bardziej że jestem na własnej działalności.Przysłali jeszcze kilka kartek że gdybym nie dał rady pracować to mogę się spokojnie dalej leczyć. Odpukać,przepracowałem 3,5 tygodnia po cztery godziny i jest dobrze. Co mogę wam doradzić,to dużo ruchu,spaceru.Ja na początku chodziłem rano i wieczorem na spacery z kijkami.Czasem gdy odpuściłem ze dwa dni to od razu czułem sztywność i ból w operowanym miejscu.Moim zdaniem najgorsze co może być po operacji to leżenie.Nawet jeżeli boli to trzeba chodzić,zaczynając od krótkich dystansów i powoli je wydłużać. Nigdy przez myśl by mi nie przeszło że ja po takiej operacji będę chodził na siłownię i pracował fizycznie na budowie.Bardzo dużo zależy też od psychiki nie wolno się poddawać,trzeba myśleć że będzie dobrze,nawet jeśli teraz nie jest. Ale najwięcej oczywiście zależy od operującego lekarza.Ja miałem szczęście.Miałem być operowany w piątek i zawieźli mnie już pod salę op.ale okazało się że przywieźli kogoś z wypadku i nie ma wolnej sali.Wypisali mnie do domu a w niedzielę w południe wróciłem.W poniedziałek operował mnie już inny lekarz niż ten który miał operować w piątek.Później dowiedziałem się od pielęgniarki polki że miałem szczęście bo operował mnie jeden z najlepszych neurochirurgów w niemczech.Ten wcześniejszy nie był taki dobry.Życzę Wam wszystkim powrotu do zdrowia i pozdrawiam. Aga szczególnie Tobie życzę powrotu do zdrowia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość aga Opublikowano 21 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Października 2015 dziękuję Grzegorz , myślę że w końcu jakoś dam radę cały czas czekam na telefon od tego profesora i cisza . nerwy cały czas , pozdrawiam was wszystkich serdecznie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 21 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Października 2015 Grzegorzu serdeczne dzięki za wiadomość. To wszystko wyjaśnia. Ja jestem 2 tyg po microdiscectomii L5S1. Lekarz zalecił tylko odpoczynek i minimum 3 miesiące zwolnienia z pracy. Objawy bólowe trochę się zmniejszyły po operacji ale nadal mam zdrętwiałą całą nogę, mrowienie i niemożność stania na palcach i częściowo na pięcie prawej nogi. Myślę że powinnam jednak coś robić żeby później nie było nieodwracalnych zmian. Ortopeda pocieszyl mnie ze to po pewnym czasie powinno ustąpić a potem dodał ze może już tak zostać na zawsze:( Wiem że piszący tutaj mają rzeczywiście poważne urazy i problemy zdrowotne nieporównywalne do moich ale proszę o poradę. PS. Jestem prawdopodobnie na początku mojej drogi z tymi problemu i juz żałuję że zgodziłam się na operację pomimo że od kilku lat meczylam się z bólami (lumbago a potem rwa kulszowa). Pozdrowienia dla wszystkich na tej stronie. I Dziękuję Marta Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Grzegorz Opublikowano 21 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Października 2015 Do Marty Ja przez 3 miesiące miałem drętwienie w lewej nodze ktore zaczęło ustępować po rehabilitacji na siłowni,chociaż lekarze też mi mówili że tak już może zostać.Na szczęście drętwienie ustąpiło i jestem bardzo zadowolony z efektów operacji.Kiedy zacząłem ćwiczyć na siłowni miałem duże bóle mięśni grzbietu ale lekarz okleił mi plecy plastrami Kinesiotaping które bardzo mi pomogły. Marta ja po operacj przez 6 tygodni nie mogłem zbyt długo siedzieć i tego przestrzegałem.Lepiej jest chodzić niż siedzieć,a drętwieniem się nie martw.2 tygodnie po operacji to jeszcze za krótko żeby się zamartwiać drętwieniem. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość beata Opublikowano 21 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Października 2015 Do Grzegorza -podaj adres tej kliniki -jeśli możesz oczywiście .Dokładne dane i imię i nazwisko tego neurochirurga który Cię operował może też telefon.W Polsce nie wysyłają na rechabilitację raczej na kalectwo do końca życia.Pozdreawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 21 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Października 2015 Witaj Grzegorz. Dziękuję za odpowiedź. Konsultowalam się telefonicznie z moim dawnym masażysta i rehabilitantem. Mówi że zabiegi i rehabilitacja spokojnie za 2 miesiące a na razie oszczędzać się i uzbroić w cierpliwość. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam. Marta Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.