Gość Ania Opublikowano 10 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Listopada 2009 Dzień dobry. W wieku 15 lat stwierdzono u mnie wodonercze nerki z podmiedzniczkowym zwężeniem moczowodu.Zrobiono mi operacje lecz nie usunieto mi nerki tylko usunięto zniszczony miąsz z nerki i rozszeżyli mi przewód moczowy w miare możliwości. Powiedziano mi że sie się z tą wada urodziłam.Teraz mam 23 lata i przez te lata cały czas mi się utrzymuje to wodonercze, z dużego stopnia zastojem moczu.W ostatnim USG wyszło że mam kamienia w górnym Układzie kielichowo miedniczkowych.Moje pytanie brzmi czy kiedys mi ten zastój moczu zniknie i to wodonercze? I czy bede musiała mieć kolejną operację?Boję się że kiedyś będe musiała usunąć nerkę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stapler Opublikowano 11 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2009 Niestety prawdopodobieństwo ustąpienia samoistnego wodonercza jest nikłe. Może dojść niestety do konieczności usunięcia tej nerki - plastyka moczowodu może okazać się niemożliwa. Oczywiście o dalszym postępowaniu zadecyduje urolog i z nim najlepiej bezpośrednio porozmawiać w tej sprawie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ania Opublikowano 11 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Listopada 2009 Dziękuje za informacje.Mam jeszcze pytanie czemu plastyka moczowodu jest niemozliwa?Tzn przy usunięciu nerki usuwa sie też moczowód? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stapler Opublikowano 12 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2009 Piszę, że może być niemożliwa (z uwagi na przykład na znaczną długość zwężonego odcinka moczowodu). Nerkę usuwa się zazwyczaj wraz z moczowodem (niekoniecznie w przypadku braku podejrzenia nowotworu). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ewa Opublikowano 17 Grudnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Grudnia 2009 Ja miałam identyczną sytuację-wodonercze z podmiedniczkowym zwężeniem moczowodu. Dowiedziałam się o tym mając 23 lata i jestem już dwa lata po operacji. Miałam zgięty przewód moczowodowy i powiększoną miedniczkę. Na szczęście nerkę udało się uratować. Teraz należy pić dużo i dbać o siebie, nie przeziębiać się. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość monika Opublikowano 7 Lutego 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2010 Ja jestem po 3 operacjach zwężenia moczowodu.Wykryto u mnie w wieku 14 lat teraz mam 28 lat i czeka mnie następna już czwarta operacja gdzie bede miała usuniętą ta nerke.W pierwszej operacji miałam plastykę moczowodu,w drugiej poprawke tego samego a w trzeciej miałam usunięty kawałek zniszczonego moczowodu i moczowód przeszczepiono do kielicha dolnego teraz jestem już 2 lata po tej operacji i sie pogorszyło wiec czeka mnie nefrektomia*pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość doris Opublikowano 8 Marca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2010 Wiem coś o tym...jestem po plastyce z powodu zwężenia podmiedniczkowego,niestety nie wiele to dało...Nerka ta cały czas mi dawała popalić...ciągle nawracające zapalenia ...Wreszcie po 8 latach od plastyki usunełam ją. Jestem już trzeci miesiąc po operacji.To najlepsze rozwiązanie ..wyniki chistopatologiczne to potwierdziły .Gdybym trzymała ją nadal, doszłoby do nowotworu, gdyż nerka była martwa w dużym stopniu (pracowała 11 %).Piszę o tym, gdyż długo szukałam pomocy...wszyscy twierdzili, że nerka może zostać i nie ma żadnego zagrożenia...wreszcie trafiłam do prof. Borkowskiego, który zoperował mnie i uratował zycie :) Nie czekajcie z takimi nerkami...Pozdrawiam :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość IZA Z WROCŁAWIA Opublikowano 14 Sierpnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2010 jestem przerażona tym co czytam. mój syn (17 lat) to ma.dowiedzieliśmy się przypadkowo. szpital, badania i czekamy na operację. jesteśmy z wrocławia, a ty doris skąd jesteś? tak pozytywnie mówisz o prof.borkowskim. może jest szansa na wizytę u niego. pozdrawiam wszystkich. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Daniel Opublikowano 3 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Września 2010 Witam wszystkich serdecznie tak jak Doris nerka moja pracuje w 11% lekarz prowadzący dał jej jeszcze jedna szanse i włożył dreny z woreczkiem pisząc ten kawałek wypowiedz zostało mi 13 dni aby nerka podwyższyła swoje procentowe działanie z 11 na ponad 20% to jest warunek nieusuwania tej nerki. Jeżeli po tym czasie nie będzie efektów trzeba nerkę usunąć. Musze zaznaczyć że mam 26 lat a wadę moją odkryto rok temu przez badanie profilaktyczne usg. Tymbardziej zaznaczam nic mi nie dolegało z ta nerką. Pytanie moje jest takie jeśli miała by być ona usunięta to jakim sposobem chirurgicznie czy laparoskopowo. Pytam ponieważ napewno kosmetycznie lepiej laparoskopowo. Ale jak lepiej i bezpieczniej???? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Maria z Niska Opublikowano 10 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Września 2010 Miałam 30 lat jak wykryto u mnie wodonercze i zwęrzenie obustronne moczowodów . W roku 1991 miałam operacje na moczowody i niestety nic to nie dało bo spowrotem się skreciły.I tak od tamtego czasu dalej się leczę Parę dnj temu miałam wprowadzone cewniki do swoich moczowodów aby wyprostować moje Zobaczymy czy to pomorze .Cewniki mam wymienić za rok . Czasami zadaję sobie pytanie czy kiedyś ustąpi zastuj w nerkach czy jusz do końca będę się leczyć . Leczę się w Reszowie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Justyna z Olsztyna Opublikowano 18 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Września 2010 WItam. U mojego synka wykryto wodonercze już w 27 tygodniu ciąży. Teraz ma 2 latka i czeka Go operacja. Ale już wiele rzeczy się nadowiadywałam. Byliśmy w klinice we Wrocławiu, w Łodzi i w Warszawie. Wczoraj razem z lekarzem doszliśmy do wniosku, że mały będzie miał operacje laparoskropowo. W poniedziałek będę miała ustalony termin scyntygrafii statycznej nerek. Scyntygrafia będzie w Warszawie, tam specjalizują się w takich maluszkach i robią ją bez narkozy. Ponoć mają jakąś metodę żeby badanie wyszło ok i żeby dzidzi nie ruszało się przez te 10-15 minut. Pierwsza scyntygrafia w zeszłym roku wykazała, że lewa nerka pracuje w 43%, więc jeszcze nie jest źle. Laparoskopie wodonercza robią tylko w dwóch miejscach w Polsce. Jednym z tych miejsc jest Wrocław i tam nasz synuś będzie miał operację. Iza mi polecany jest doktor Patkowski (z Wrocławia) i On wykonuje laparoskopie. Polecany przez osobę, której bardzo ufam pod tym względem, która nam to wszystko załatwia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Jolka Jastrzębie-śląskie Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Września 2010 Witam. Jestem po scytografi córki 3,5 lat , którą robiłam w Warszawie. Mam wyznaczony termin operacji córki w Katowicach Ligocie. Justyna - znasz kontakt z doktorem z Wrocławia? Nie wiem czym się różni operacja mojej córki od laparoskopi Twojego syna. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Justyna z Olsztyna Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Września 2010 Jolka laparoskopia jest delikatniejsza dla dziecka. Po laparoskopii nie leży się tyle czasu w szpitalu, co po normalnej operacji. Nie ma nacięcia tylko 3 dziurki. Bezpośredniego kontaktu z tym doktorem nie mam. Wszystko załatwia nam nasz znajomy lekarz z Łodzi. A 29.09 jedziemy na scyntygrafię. Aha i laparoskopie robią jak jest dość mała wada.. Rafał na poprzedniej scyntygrafii miał - już widzę, że na górze się pomyliłam - 47%. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Justyna z Olsztyna Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Września 2010 Jolu a scyntygrafię robiłaś w Warszawie w Nukleomed NZOZ?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Jola z Jastrzębia Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Września 2010 Justyno - dzieki za szybką odpowieć. Tak byłam w Warszawie w tej przychoni , badanie 350 zł. W sumie 15 min. * męki* dla dziecka, w rączkę *wenflon* ( nie wiem jak to się pisze ). W sumie moja Nadię trzymały 3 osoby i był problem z podaniem kontrasu, potem leżała spokojnie. Nadia ma wodonercze lewostronne 42 %. Powodzenia na badaniu. A o laparoskopie jeszcze popytam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Justyna z Olsztyna Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Września 2010 A powiedz mi najpierw dają kontrast i trzeba czekać czy badanie robią od razu?? Jak mam wizyte na 12 to ile mniej więcej mi to zajmie?? Ponoć w Wawie troszkę inaczej robią niż jak Rafek miał poprzednio. Ja mam na szczęście skierowanie więc za friko,. Rafał też ma lewostronne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Jola z Jastrzębia Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Września 2010 Po podaniu kontrastu dziecko już leży pod aparaturą i badanie trwa. ok. 15 min. i po krzyku. Ale było opóźnienie ok. 30 min. MYśle , że po 13 będziecie po wszystkim.Aha! Jeszcze czeka sie na winik dostajesz do ręki ale też trzeba poczekać z 15 min. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Justyna z Olsztyna Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Września 2010 Ooo to szybciutko. Poprzednie badanie w Szczecinie miał i trwało z 3h. Najpierw kontrast i dopiero 2h po kontraście robiono badanie,a na wynik czekałam tydzień. Ale lekarz coś mi mówił, że w Wawie inaczej robią:) A powiedz mi jeszcze jakie mają tam podejście do dzieci? Mój ma 2 lata i 4 m-ce, nie wiem jak wytrzyma te 15 min:/ ps. Dzięki za info:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Jola z Jastrzębia Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Września 2010 Justyna , jeszcze jedno - We Wrocławiu u dr Patowskiego byłaś w Prywatnej Poliklinice * na Grobli*, czy może ten doktor przyjmuje jeszcze w innym miejscu. Bo mi się udało tylko taki kontakt złapać. Mam wizytę 18.10.10. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Justyna z Olsztyna Opublikowano 26 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Września 2010 Jolu we Wrocławiu jak byłam to prywatnie u doktora Apoznańskiego i kazał nam czekac i obserwować, w sensie robić często scyntygrafie i zrezygnowaliśmy z Niego. U dr. Patkowskiego dopiero będziemy. Mamy wszystko załatwione przez szpital w Łodzi chociaż jesteśmy z Olsztyna. zostawiam swoje GG w razie co 22663451 będzie łatwiej się kontaktować:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Justyna z Olsztyna Opublikowano 26 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Września 2010 Generalnie to dokładnie wszytsko będę wiedziała po badaniu w Wawie:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta z Mazur Opublikowano 12 Października 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Października 2010 Jestem Marta. Na wodonercze choruję od urodzenia. Wykryto ją jednak u mnie, kiedy miałam 5 lat i dlatego uległa degeneracji aż do IV stopnia. Jestem po 2 operacjach poszerzania moczowodu (bo winą jest podmiedniczkowe zwężenie moczowodu) metodą H-A, miałam zakładane sondy i najmożliwsze badania. Nerka jest w okropnym stanie, gdyż rok temu jeszcze urodziłam dziecko. Czekam na wyjaśnienie, co mam właściwie robić...Ale z tego co tu czytam, to chyba usunięcie jest ratunkiem, bo grubość miąższu prawej nerki ma jedynie 5mm... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość kasia Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Października 2010 mam wodonercze obustronne , o nim dowiedzialam sie jak zaszłam w ciaze , przeszłam 3 operacje, i urodziłam 3 dzieci . niestety wczoraj dowiedziałam sie ze bede musiała poddac sie 2 operacji, trudno mi ... ale wierze ze bedzie dobrze. jedna dziewczyna miała ich 8. , wiec co tam , damy rade byle zyc ..... pozdrawiam wszystkich i głowa do góry!!!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marzena Opublikowano 30 Października 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Października 2010 To co przeczytałam teraz to się przeraziłam.Choruje na wodonercze z podmiedniczkowym zwężeniem moczowodu od 8 lat.wada wrodzona. urolog mój mówi że jeśli się na razie nic nie pogarsza to lepiej nie usuwać chorej nerki.a tu wynika z tego co przeczytałam że lepiej ja usunąć.nie wiem co robić chciała bym urodzić dziecko.nie wiem czy to nie bedzię dużym obciążeniem dla tej nerki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość doris Opublikowano 25 Listopada 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2010 Dawno tu nie zaglądałam...:)Justyno z wrocławia! Jestem z Radomia, operację wyjęcia nerki przeszłam w warszawie, jak już pisałam nerka na badaniu scyntygraficznym pracowała niby 11%...piszę niby, gdyż prof Borkowski po operacji powiedział mi ...nie pracowała więcej niż 7%.Po plastyce tej nerki a przed jej wyjęciem też byłam w ciązy, miałam same problemy...ciągłe zapalenia...wiedziałam nawet, kiedy zbliża się zapalenie i niestety nie dało się tego uniknąć,,,pozdrawiam wszystkich serdecznie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.