Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Elwira

Przeżycie z pękniętym tętniakiem aorty brzusznej

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Elwira
Jak długo może przeżyć pacjent z pękniętym tętniakiem aorty brzusznej? Mama wiła się z bólu w domu kilka godzin. Ból był umiejscowiony w prawym podbrzuszu. Lekarz, który przyjechał do domu na wezwanie początkowo stwierdził, że to wyrostek robaczkowy. Ponieważ mama powiedziała mu, że jest on już dawno temu wycięty, stwierdził, że to kolka jelitowa. Naciskał mamie brzuch bardzo mocno, po czym podał zastrzyk: nospę forte i jakiś preparat przeciwwymiotny, z uwagi na męczące mamę torsje. Uciskanie brzucha przez tego lekarza spowodowało, że ból rozlał się na całą powierzchnię brzucha. Kilka godzin później przyjechało pogotowie i mama dostała zastrzyk przeciwbólowy, po czym lekarka chciała odjechać, uważając, że przypadek mamy nie kwalifikuje się do szpitala. Upierałam się jednak, bo stan mamy był wg mnie ciężki. Potworny ból brzucha i torsje to było aż nadto dużo, aby nie zostawiać mamy w domu, tym bardziej, że była godzina 1-sza w nocy z soboty na niedzielę. Lekarka zmierzyła mamie ciśnienie, które wynosiło 190/100 i dopiero wtedy zdecydowała zabrać mamę do szpitala. Tam zdiagnozowano pęknięcie tetniaka aorty brzusznej, po czym przewieziono ją do innego szpitala, gdzie po godzinie 7 rano została zoperowana. Czy to możliwe, aby diagnoza: pęknięty tętniak aorty brzusznej była prawidłowa? Przecież mama nie przeżyłaby tylu godzin. Poza tym pęknięcie tętniaka spowodowałoby gwałtowne obniżenie ciśnienia i śmierć. A ona przecież miała ciśnienie podwyższone. Czy się mylę? Czy to możliwe, że diagnozę postawiono niewłaściwie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stappler
Najczęściej w ponad 90% przypadków pęknięcie aorty, pełnościenne, kończy się zgonem w przeciągu kilku minut, godzin (trudno określić), gdy nie podejmie się wczesnej interwencji chirurgicznej. Sam zabieg obciążony jest w takim przypadku już śmiertelnością około 50-70%. Wszystko zależy na w jakim odcinku pęka tętniak, jak jest ściana tego tętniaka, jak duży ubytek jest w ścianie przez który wylewa się krew. Jeśli pęknięcie jest w miejscu dogodnym (np. zaotrzewnowo), otwór jest niewielki, drążący śródściennie, ściana jest gruba, mocna, krew może wylewać się wolno i ogranicza się (ucisk z tkanek sąsiadujących). Nie musi także w tym czasie dochodzi do gwałtownego spadku ciśnienia tętniczego krwi. W takim wypadku jest szansa na dłuższe przeżycie (nawet dzień, dwa). Nie trzeba wykonywać sekcji zwłok, aby dowiedzieć się dokładnie jaka sytuacja była w czasie operacji. Wystarczy poprosić w szpitalu o wydanie protokołu z zabiegu operacyjnego, gdzie dokładnie napisane jest co zastano w jamie brzusznej i jakie procedury z tego powodu podjęto. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość STARYWYGA
To nie był na pewno tętniak aorty prosze pani Co było na wypisie itd jak coś takiego jest śmierć następuje prawie natychmiast

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość m
Moja mama zmarła 5 dni temu,po sekcji zwłok czyli dzisiaj ,dowiedziałam się ,że pękła aorta brzuszna.Mama zemdlała i po godzinie reanimacji zmarła:(((Była to młoda kobieta 54 lata.Nie mogę się z tym pogodzić,bo chociaż regularnie chodziła na wizyty lekarskie .nic u niej nie stwierdzono,zemdlała po 3 minutach wyjścia od lekarza i już do nas nie wróciła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość d
przykro mi z powodu pani mamy sama własnie przeżyłam pęknięcie tętniaka aorty brzusznej u dziadziusia lekarz na pogotowiu w ogóle nie chciał go wziąśc na badania ale lekarz z karetki mu powiedział że podejrzewa krwotok wewnętrzny i na szczęście wzieli go i własnie wtedy okazało sie ze to tętniak aorty brzusznej zoperowali i teraz leży na ojomie sądze że jeśli pani mama nie miała robionych badań USG lekarze nie mieli jak tego wykryc tętniak boli dopiero gdy peknie przez poprzedni czas nie daje o sobie znać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ela
Kochani moja mama ma 81 lat właśnie jest już po operacji pękniętego tętniaka aorty brzusznej to już 6 dni po operacji .Jej objawy to ból brzucha utrzymujący się od kilku dni po przewiezieniu do szpitala i stwierdzenie że to pęknięty tętniak w ciągu zaledwie 6 godzin zmiana szpitala i operacja w ostatniej chwili .Miejmy nadzieję że nie będzie żadnych dalszych komplikacji po operacji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela
Kochani mama moja jest już 6 miesięcy po operacji i żyje myślę że to wszystko leży w rękach Boga ,On ma w tym swój cel pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość john
Mój dziadek wil się z bólu ponad 4 godziny po czym trafił do szpitala diagnoza pekniety tetniak aorty brzusznej. Natychmiastowa operacja i w ciagu kolejnych 3 dni 3 kolejne po czym zmarl takze mozna zyc kilka godzin z peknietym tetniakiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość alex
Moj Tata trafił do szpitala z silnym bólem podbrzusza... zdiagnozowano tetnaka aorty brzusznej( 7,5cm) ..Po prawie dwutygodniowym pobycie w szpitalu tetniak pekł ,tata trafił natychmiast na sale operacyjna..Mimo fachowej opieki nie wybudził się po operacji i dwa i pół tygodnia później zmarł...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Damian
Witam. Wszystkie. Osoby. Znam. Bardzo. Dobrze. Wiedzę. O. Tentniaku. Aorty. Brzusznej. Moja mama. Miala. Tentniaka. Pszerzyla. Tszy. Lata. Po operacji. Miesiąc. Temu. Zmarła. Jest to. Bardzo. Cierzka. Choroba. Każdy. Człowiek. Niedorzyje. Minimum. 5. Lat. Po operacji. Nastepujom. Zawsze. Jakieś powikłania. Czeba. Zawsze. Pilnować. Co się dzieje. Z. Człowiekiem. Bo. Lekarze. Prawdy niemuwiom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JOANNA
MOJA MAMA MIALA PLANOWA OPERACJE TETNIAKA AORTY BRZUSZNEJ,PO TYM NERKI WYSIADLY JELITA KOLEJNE 3 OPERACJE DIALIZY DZIEN W DZIEN STOMIA ITD,OIOM WIEKSZOSC CZASU,PO 6 TYG W SZPITALU POPRAWA I NAGLE MAMA ZMARLA WE SNIE.NIE MOZE PRZEZYC TEGO BO NA 3 TYG PRZED NIA ZMARL MOJ TATO,ZOSTAWILI MNIE SAMA ,O NICZYM WCZESNIEJ NIE MOWILI ZE COS IM DOLEGA.NIE WIEM CO LEPSZE CHODZIC Z TYM DZIADOSTWEM CZY ISC NA OPERACJE NIBY RATUJACA ZYCIE A CZLOWIEK JUZ Z TEGO NIE WYCHODZI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ewa
Mój tato miał tetniaka aorty brzusznej rozwarstwiajacego 5,4cm pękł mu ,nie doczekał operacji zmarł ,mimo iż byliśmy u lekarza tydzień wcześniej nic nie powiedział że pękniecie może nastapić tak szypko ,kazał czekać w kolejce na operacje no i czekaliśmy i się nie doczekaliśmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Łukasz
Ludzie skąd wy tu się wzięliście wy jesteście Polakami, nie potraficie pisać po Polsku żal jak się czyta takie elementarne błędy, żenada jak można być takim ignorantem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ana
Mój tata ma jutro operację na tętniaka aorty brzusznej* anestezjolog powiedział, że to operacja bardzo dużego ryzyka* jednak ma nadzieję że wszystko się ułoży. Tętniak ma 4,5 cm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość RUDA
Miesiąc temu nagle zmarł Tata zabolało go brzuch....diagnoza pęknięcie tętniaka aorty brzusznej nawet nie wiedział ze miał w sobie taką babę wszystko trwało 2 godz......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość AGA
Mój ojciec właśnie leży na chirurgii pęknięcie tętniaka 10 cm !!!!! wiedzielliśmy o nim powiększał się 1 cm rocznie profesorzy rozkładali ręce że za duże ryzyko i nikt nie chciał podjąć się operacji aż wreszcie stało się pękł w 10 minut ojciec był w szpitalu tomografia podpis na operacje podpisał na wpół przytomny lekarz powiedział mu że ma 50 % szans na przeżycie 3 godziny operacji , szloch i czekanie to jest najgorsze czy żyje ! Operacja się udała mam nadzieje że nie będzie żadnych powikłań podnosi się żadnej gorączki jak na razie to cud jakiś, a wgl silne serce swoje robi mój ojciec ma 67 lat różne choroby już w życiu przeszedł i moge stwierdzić że trzeba mieć nadzieję zawsze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika
Teść 77 lat z sanatorium nagle trafił na stół operacyjny w Koszalinie. Bezobjawowy tętniak 8.5 cm. Zatwardzenie kilkudniowe i w nocy nagłe poty ból jakby korzonków pleców plus brzucha. Podobno oznacza to że tętniak niedługo może pęknie. W szpitalu lekarz zdziwiony, że można takiego wielkiego tętniaka hodować nie wiedząc o nim latami i żaden lekarz pod palcami choć nie wyczuł. Transport do szpitala w Kołobrzegu przeżył i kolejny karetką do Koszalina też. Arcytrudną operację wstawienia protezki naczyniowej z koniecznym zatrzymaniem krążenia i bez uprzednich badań i wiedzy o sercu też. Serce wytrzymało. Teść w stabilnym stanie na oiomie. Wybudzony ok następnego dnia i przytomny wesoły. Czyli w dobrym stanie przeżył 1 krytyczną dobę po operacji. Anestezjolog jednak ostrożna w rokowaniu i bez optymizmu bo wiek powyżej 65 lat. Szczupły ale palacz. Mieli go w pierwszym albo 2 dniu po operacji przenieść z oiomu na oddział chirurgii naczyniowej z powrotem. Stan stabilny. Wybudzonego pierwszego dnia po operacji kilka godzin odwiedzaliśmy na oiomie. Dzisiaj, 2 dnia po operacji pogorszenie wyników, ból brzucha i podejrzenie zapalenia i decyzja o kolejnej operacji. Czekamy na jej zakończenie. Jutro Wigilia. Tak bardzo cieszyliśmy się, że idzie ku dobremu i anestezjolog obiecała, że jak przeżyje 5 dób po operacji to zaczynamy powoli cieszyć się na dobre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxx
Moj tata ma 3 cos cm i niechca tego operowac bo czekac az bedzie 5,5,5 chore przeciez lepiej soperowac jak jest jeszcze taki maly a nie czekać na ostatnia chwile. Nie rozumie tego Poleccie dobrego lekarza naczyniowego ja jestem z slaska poprosze LEKARZA CZLOWIEKA A NIE MORDERCE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł

Witajcie. Mam na imię Paweł, mam 35 lat. Ja przeżyłem operacje tętniaka. Miałem zabieg 22.04.2018r. Jestem w bardzo małej grupie "szczęściarzy" którzy to przeżyli. Ciężki to czas jest dlamnie. Nadal się goje i dochodzę do siebie. Jeśli macie państwo pytania to zapraszam do kontaktu. Chętnie zaspokoje państwa ciekawość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Jola

Mój tato też miał tetniaka na aorcie brzusznej 7cm miesiąc temu miał termin operacji nic mu niedolegało rzadnych dolegliwosci operacja niby sie udała ale podczas wybudzania dostał silnego zawału i zmarł nieumiem się ztym pogodzic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł

Witajcie. Mam na imię Paweł, mam 35 lat. Ja przeżyłem operacje tętniaka. Miałem zabieg 22.04.2018r. Jestem w bardzo małej grupie "szczęściarzy" którzy to przeżyli. Ciężki to czas jest dlamnie. Nadal się goje i dochodzę do siebie. Jeśli macie państwo pytania to zapraszam do kontaktu. Chętnie zaspokoje państwa ciekawość. Proszę napisać do mnie a chętnie odpiszę 🙂

Pawcio.26@o2.pl.

Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc wiol

Moja babcia 83 lata przeszła operację pęknięcia tętniaka na aorcie już mija 5 doba po operacji wzbudziła się ale jest bardzo słaba.Rozmawiałam z nią dzisiaj modlę się by żyła jeszcze chodź rok chodź 2...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość namaste

Mój tata ma mieć operację 19 listopada tętniak ma prawie 6 cm - metoda klasyczna... Panie Pawle na co zwrócić uwagę po operacji? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość namaste

a może lepiej żeby tej operacji nie było, może większe szanse? Jestem zamroczona stresem i obawą o Tate, jeszcze jest taki potrzebny, zawsze będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×