Gość Marcin Opublikowano 12 Marca 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2009 Od 3-4 lat borykam sie z dziwnym bólem (dyskomfortem, odczucie za ciasnej bielizny) w prawej stronie podbrzusza i pachwinie. Na początku padło podejrzenie na przepukline. Po badaniach USG nic nie wykryto. Odpusciłem dalsze badania. Miesiąc temu wykryłem guza w prawej stronie podbrzusza. Tym razem zdiagnozowano powiększenie węzłów chłonnych przez co trafiłem do szpitala na 7 dni. Dziwi mnie fakt, że leczenie odbywało sie antybiotykami i zostało skierowane typowo na węzły chłonne, a nie w przyczyne, która wywołała ich zapalenie. Węzły po 7 dniach zmniejszyły sie w tym miejscu z 30 mm do 25 mm (wg USG) i zostałem wypuszczony do domu, przypisano mi biseptol. Mimo brania dalszych antybiotyków znowu odczułem ich powiekszenie . Udałem się jeszcze raz do chirurga który skierował mnie jeszcze raz na USG. Radiolog stwierdził (równiez badanie jąder), że to na bank nie węzły tylko powiększone naczynia powrózka nasiennego i z tym sie da żyć, poniewaz są to żylaki miernego stopnia. Pytanie jest, co oni mi badali w szpitalu jeżeli to nie węzły, bo owy guz jeszcze istnieje? Jak mam dalej z tym żyć skoro nie śpie przez to, nie mogę leżeć, dźwigać itp. Przeczytałem też o bezpłodności związanej własnie z tą dolegliwością. Czy jest tez mozliwe, że może mi to pulsowac na udo, które również boli? Dodam też, że przy wzwodzie mam zgrubienie u nasady członka z prawej strony. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stappler Opublikowano 19 Marca 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2009 Takie objawy jak Pan opisuje rzeczywiście mogą wskazywać na żylaki powrózka nasiennego. Prostym badaniem samą ręką już można zdiagnozować to schorzenie, dlatego najlepiej z tym problemem udać się do urologa, który w tym względzie ma największe doświadczenie. Żylaki powrózka nasiennego mogą korelować z występowaniem niepłodności. Aby stwierdzić czy nie mają one wpływu na jakoś nasienia wystarczy wykonać badanie spermy. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.