Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Karol

Krytyczne niedokrwienie kończyn dolnych

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Karol
Witam w dniu dzisiejszym odebrałem teścia ze szpitala po 35 dniach leżenia w końcu amputowali mu lewą nogę na wysokości uda. Teścia (wiek 63 lata) zawiozłem do szpitala górniczego w Sosnowcu 30.01.2009 ponieważ chorował na miażdżycę z widoczną opuchlizną prawej nogi. Szpital przyjął podawał codziennie po 1-3 kroplówek na rozrzedzenie krwi, po 2 dniach zrobiono zdjęcia udowe i podbrzusza. 12.02.2009 15 dni od przyjęcia pacjenta wykonano przęsło aortalno-dwuudowe. Wszystko było w porządku, po kilku dniach miał zostac wypisany dzień poprzedzający wypis drugą nogę dopadła martwica to był czwartek godziny popołudniowe najpierw teściu stracił czucie w lewej stopie potem prawie do kolana podali mu 3 dawki krwi (w ciagu okolo 12h) zrobił sie krwiak, noga zaczeła obumierac w poniedziałek jak poszedłem wraz z narzeczoną do ordynatora by dowiedziec sie cokolwiek o stanie zdrowia powiedział, ze nic sie nie da zrobic, bo zrobił sie zator żylny (diagnoza w poniedziałek a od czwartku pacjent skarżył sie na brak czucia w stopie) i że lekarz proponuje amputacje lewej nogi nad kolanem dopiero w środe (25.02.2009) czyli od czwartku do poniedziałku nic nie było robione poza podaniem krwi żadnych badań dodatkowych ani nic w tym kierunku. Moje pytanie brzmi następująco czy jeśli pacjent przychodzi do lekarza z takimi objawami jak w/w to robi sie tylko zdjęcie rentgenowskie i nic poza tym? W/g mnie są przecież możliwości by zakrzep *przetkać* a najbardziej mnie dziwi, ze lekarz pomacał nogę, gdzie jest ciepła, a gdzie zimna i sobie od tak wyznaczył miejsce amputacji bez żadnych zdjęć ani nic poza tym. Czy p. doktor miał racje obcinając noge? Czy jesli w czwartek juz zanikało czucie i jeśli by się zajęło tym pacjentem w/g p.doktora była by możliwość uratowania nogi? Czy jest to normalne by chirurg bez żadnych badań tak na oko amputował noge, gdzie mu sie tylko podoba (za przeproszeniem jak świnke, gdzie tasak polec tam obetniemy)? Czy prawidłowo lekarz postąpił robiąc tylko i wyłącznie jedno zdjęcie rentgenowskie na poczatku leczenie i 2 razy pobierał krew by zobaczyć krzepnięcie jej i nic poza tym?? Czy w/g p. doktora jest szansa na postępowanie karne za niedbałość i błąd lekarza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stappler
Aby ocenić czy doszło do całkowitej martwicy kończyny dolnej na podłożu niedokrwienia nie trzeba specjalistycznych badań, wystarczy zwykłe badanie fizykalne lekarza czyli badanie przez oglądanie i dotyk. Zdjęcie rentgenowskie w tym przypadku nie ma tu żadnego znaczenia jedynie ocenia układ kostno-stawowy, który w przypadku martwicy tkanek miękkich może być prawidłowe. Czasami na zdjęciu rentgenowskim w przewlekłym niedokrwieniu kończyn np. z zakażeniem widać zrzeszotnienie kości co tym bardziej przemawia za tym, aby wykonać amputację. Badania laboratoryjne też nie mają w rozpoznaniu tej choroby praktycznie znaczenia. Jeśli ostre niedokrwienie nie reaguje na leczenie przez 6 pierwszych godzin od pojawienia się objawów to po tym czasie jest już dokonane czyli dochodzi do całkowitej martwicy tkanek. Taka martwica jeśli nie zostanie usunięta (amputacja) może doprowadzić do toksemii całego organizmu, która bardzo często kończy się śmiercią. Nie ma tu żadnego błędu popełnionego w postępowaniu medycznym. Podjęto próbę ratowania kończyny, która niestety nie przyniosła skutku – bardzo często niestety tak się zdarza. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aklim
Witam, właśnie dzisiaj 11.12.2009 r. mojemu tacie amputują nogę. Uważam, ze lekarze to tylko nic nie robią tylko narzekają, ze mają mało pieniedzy i jaka to ich ciężka praca. Jeśli chodzi o pacjenta to on ich wcale nie obchodzi. Mój tata ma raka płuc drobnokomórkowego. Po chemii i radioterapii jest nieżle, rak z płuc zniknął został tylko naciek na płucu. Na nogi narzekał juz bardzo dawno. Ciągle zapalenie żył lub długo utrzymujący się ból. Dwa lata temu został położony w szpitalu na badania związane z bólem nóg. Na drugi dzień przyszedł lekarz i powiedział mu *co pan tu robi z tymi nogami, tu już nie da sie nic zrobić* i wypisał go do domu. 01.11.2009 r. poszedł do szpitala z okrupnym bólem nogi i drętwieniem jej. 10.11.2009 r. pojechał na radioterapie do Kopernika do Łodzi.Po trzech tygodniach wypisali go do domu. A ból nogi był nadal, była blada i zimna. Lekarz z Kopernika powiedział do Taty, że ma nogi do wymiany. I to była reakcja lekarza na objawy , które ograniczały ojca w chodzeniu. Wrócił do domu i po trzech dniach znów znalazł się w szpitalu (Pirogowa) w Łodzi. Tam oczywiście usnunęli mu szkrzepy i powiedzieli, ze do protezy sie nie nadaje. Wypuścili po 6 dniach do domu. W szpitalu Pirogowa to są sami rzeźnicy lekarze i pielęgniarki. Ogolili tacie nogi, brzuch w taki sposób, ze wyglądało to jakby zdzierali z niego skórę. I niestety znowu po trzech dniach tata jest w szpitalu. Noga zrobiła się czarna. Amputacja. Lekarze to dranie bez serca. Robią kalekę z człowieka a nie jemu pomagają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loreta
bardzo mi przykro ,moj maz ma rowniez problemy z ukrwieniem nogi a lekarze poza podaniem morfiny oraz proponowaniem amputacji nie potrafia nic pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość EWA
Od lipca 2009 roku do chiwli obecnej woże ojca do róznych lekarzy...najpierw karetka kilka razy zabierała go do szpitala gdzie po nocnym pobycie czy dziennym i podaniu kroplówek odwozili do domu.Gdy juz widział podwójnie,miał problemy z mową i ręcę się trzęsły a Ja stanowczo powiedziałam,że zostawie ojca /76 lat/pod szpitalem i odejde,wówczas lekarz przyjał na oddział neurologii,gdzie przebywał 2-a tygodnie.Gdy wyszedł ze szpitala zaczęły się duszności bo jak się okazało złe leki dano...kazano odstawić.Znowu zaczęłam z ojcem *pielgrzymke*do prywatnych gabinetów..i po której wizycie otzrymał inhalator i wszystko wróciło do normy.Od sierpnia chirurg leczył tate tj.przepisywał maści,robił opatrunki na 4-te palce u nóg.Skierował tylko na USG i gdy w m-cu listopadzie zobaczył wynik dał na cito skierowanie do Szpitala.Szpital odesłął do chirurga i kazano zapisac się do naczyniowca pilnie oraz dostał nastepne,chyba 4-te skierowanie do szpitala na amputacje palcy i nóg z pwodu martwicy.Terminy długie...dzis właśnie udało mi się zawieźć tate do lekarza tej specjalności i diagnoza---krytyczne niedokrwienie kończyn dolnych.Badanie żył będzie 31.grudnia br.prywatnie które kosztuje tyle ile tata ma emerytury bo zapisy dopiero na m-c luty.Prognoza lekarza na chwile obecną to amputacja obu nóg powyżej kolan gdyż w łydkach niewyczuwalny puls.Stwierdził,że to musi trwac od 2-ch m-cy co jest prawdą,bo tyle czasu go leczono w Rejonie...Kto winy zaniedbania??przez kogo straci obie nogi???Mam żal do lekarzy,że w ten sposób traktują chorych.Życze im na Nowy Rok aby na czas zajęli się chorymi w rodzienie a reszte najlepiej *spławiać* tak jak mnie i tate.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beata
Droga Ewo, z bólem serca muszę przyznać, że lekarze to bezduszni ludzie, nie liczący się wogóle z uczuciami chorych jak i ich rodzin. Od września br moja mama boryka się po szpitalach. Zaczął siniec jej palec u nogi, z badaniami się nie spieszyli, położyli w szpitalu, szukali jakiejś przyczyny.. to musi być coś z krążeniem. *Musimy wyciąć ten palec bo to nie umożliwia nam dalsze leczenie*. Po ucięciu stwierdzili ze to zakrzepica się zrobila i temu palec zsiniał i takie tam... myśleliśmy że będzie już lepiej, podawali leki zakrzepowe, rana po wycięciu bardzo słabo się zaczęła goić... coś musi być nie tak... zaczęli szukać dalej... nie to musi być krytyczne niedokrwienie kończyn dolnych... taki jest opis badania, więc kolejne lekarstwa... i znów szpital... mieli przedmuchiwać jej żyły, stwierdzając że to już miażdżyca... z nadzieją położyła się do szpitala, a oni co? lekarstwa im sie pomyliły nogi strasznie popuchły... woda zaczęła zatrzymywać się w organizmie... i co? że musi iść do domu bo odwodnienie może sama leczyć. Kolejne dawki leków... a gdzie obiecywane przemuchiwanie żył? gdzie tam... stwierdzili, że oni mogą obciąć nogę bo sie nie podejmują przedmuchiwania. Ale dlaczego? ciężko im się poprostu przyznać było że popełnili błąd z tymi lekami co podawali, bo doszły jej leki na odwodnienie do przyjmowania... Prywatnie do tego dali jej skierowanie do poradni naczyn obwodowych ktora nie istnieje w danej miejscowosci- to sa jakies kpiny!!! lekarz stwierdził, że przedmuchiwanie jest wykluczone, ponieważ dokonali amputacji palca- to po kiego mącili głowę, po kiego wycinali ten palec jeśli nie mieli jasno określone jak chcą ją leczyć?! I że możliwa jest amputacja kończyny pod kolanem (czyli ta krótka), gdy tamci tylko tą pod udem powiedzili że zrobią. Bo tak jest najlepiej nie przejmować się niczym, nie ratować nóg które są do odtratowania, przecież noga reaguje na ciepło na zaimno jest ciepła, nie ma martwicy- czemu ją obcinać/ nadal tego nie rozumiem/ przed nowym rokiem ma dostać decyzje od lekarza o terminie ewentulanej amputacji, ja sama nie wiem czy powinna się na to zgadzać czy nie szukać pomocy gdzie indziej.... co mam robic?:(:(:( dlaczego za błędy lekarzy w diagnozie ma oa odpowiadać sam pacjent i rodzina? to jest takie przykre.... moze ktos z was wie gdzie się pokierować- rozpoznana niby zostala miażdyca obwodowa tetnic dolnych, ale czy amputacja jest koniecznoscią??? bede bardzo wdzieczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa
Pani Beato, z tego co pani napisała wywnioskowałam,że Nasi rodzice są w podobnej sytuacji....nie wiem w jakim Pani mieście mieszka.Uważam że trzeba konsultacji dwóch ,trzech lekarzy a odciąć to zawsze się zdąży.Prosze spróbować przez internet poszukac lekarza w swoim mieście,chirurga-naczyniowca.Życzę powodzenia i wszystkiego co dobre na Nowy Rok,EWa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Halina
Może ktoś pamięta program stosowaniu ddżownic przy leczeniu martwic i ciężko gojących się ran , bo mam problem z martwicą palca u mamy/86 lat/,gdzie szukać informacji? Oczywiście propozycja aby amputować.Uczepiłam się myśli *pijawki,ddżownice ,bo nie umiem podjąć powyższej decyzji /mama już trochę z demencjami.Pozdrawiam.Dziękuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sławek
Tacy są lekarze.Mam 60 lat. Byłem w szpitalu bo miałem krótkotrwały udar mózgu i okazało się również, że początek cukrzycy.Dostałem potem skierowania m.innymi do naczyniowca. Jak przyszedłem naczyniowiec był zdziwiony po co? Nie zbadał mi ani nóg czy czasem nie mam żylaków ani nie skierował na badania przepływu krwi w nogach. (doplera kończyn). Kazał przyjść za pół roku bo mam pogrubione tętnice szyjne ze wskazaniem na miażdżycę. Był to lekarz przy przychodni szpitala Bielańskiego w Warszawie. Taką mamy służbę zdrowia !!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marian
Konowały są gorsi od tych, którzy znęcają się nad zwierzętami. Przez własne niechlujstwo i pogardę do pacjenta zniszczyli życie mojej matki - złe rozpoznanie i leczenie doprowadziło do martwicy palcy w obu nogach. Pielęgniary też mają w nosie pacjentów. Ta cała służba zdrowia nie jest warta futa kłaków - potrafią tylko narzekać jak mało zarabiają, ale ze szpitali zrobili sobie prywatne folwarki. Połowę szpitali w Polsce powinno się zaorać a piguły i konowałów zagonić do robót publicznych ( byłby może z nich lepszy pożytek ). Konowały i piguły zapomniały, że są opłacane z naszych podatków. Oczywiście w śród tej profesji są konowały i piguły z krwi i kości dbający o swoich pacjentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beata
Dzien dobry ,dzisiaj wlasnie amputuja noge mojej mamie,ale co potem?czy ktos wie gdzie mam sie udac I szukac pomocy? Miasto Radom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert
Mój tata też problem z noga stwierdzili u niego krytyczne niedokrwienie, pierwszy lekarz u którego był nie umiał określić czy to stopa cukrzycowa czy nie skierował na rtg... za 6 miesięcy. na własna rękę udało się mojej mamie znaleźć lekarza w Ciechocinku który zrobił badania i właśnie on stwierdził to niedokrwienie . Mój tata został przyjęty na oddział w szpitala w Bydgoszczy i na szczęście nie obcieli mu nogi, gdyby to zaproponowali to na własną rękę bysmy starali się dostać do szpitala w warszawie . Zdecydowali się przepchanie żył ewentualnie wszczepienie sztucznej żyły, przepchanie na szczęście wystarczyło opiekę miał dobrą. zabieg był w grudniu, w styczniu tata był na kontroli i lekarz stwierdził ze zabieg się udał, mimo wszystko jeden palec jest nadal czarny i słabo się goi. gdyby moja mama na własną ręke nie poszukała i w sumie szpitala to pewnie teraz tata byłby by teraz bez nogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HANKA
Tak to prawda lekarze to bezduszni ludzie bardzo dobrze zarabiający i jeszcze wyciągający ręce po łapówkę. Skoro tak myślimy to dlaczego nosimy dowody wdzięczności lekarzom. Ja leżałam w szpitaalu i milej wspominam pielęgniarki, biegające pracujące i to one mają zawsze czas dla pacjenta a nie lekarz. W nocy nigdy nie ujrzałam lekarza bo spał, a pielęgniarka zawsze była blisko. A wiecie ile dzisiaj lekarze zarabiają, Ameryka, więc niech się starają, bo błędów lekarskich coraz więcej....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Grazyna
no tak - maciePaństwo rację - dla chirurga najlepiej amputowac kończyne. NIe mamyw zasadzie lekarzy z prawdziwego powolania. Przykro ni bo mój maz jest w podobnej sytuacji -ma niedrozna tetnice podkolanową i juz dalimu dozrozumienia, ze bedzie amputacja. Ma 54 lata. Druganogateż mu zaczyna dretwiec. czytam różne posty na ten temat ale nic poza chelatacja EDTA nie znalazłam. A tez wypowiedzi na temat tej metody sa rozbieżne. Pozdrawiam wszystkich zbolałych - Musimy sie tak meczyc z tymi lekarzami,dla ktorych jestesmy złem koniecznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość barbara_
przy początkach niedokrwienia dobre jest proargi 9, to taki suplement od firmy synergy. juz jest dostępny w polsce (w stanach dobre 10 lat).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ktoś
Wszystkim którzy tu zaglądają mogę polecić człowieka (lekarza) o wielkim sercu a nawet o dwóch. Mój tato stracił by nogi już 25 lat temu gdyby nie ten człowiek. Niestety na początku powiedział że tak będzie i to jest raczej nieuniknione ale nie amputował od razu dał 23 lata. Co prawda w między czasie aż 8 razy udrażniał aż w końcu nie udało się. Ale jednego jestem pewny, jest fachowcem takiej klasy że nawet gdy jest tylko jeden procent nadziei na uratowanie nogi ON to wykorzysta i uratuje. Polecam - Poznań szpital MSWiA. Dziękuję Panie Profesorze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilia
Witam , moje pytanie do KTOŚ o nazwisko Pana profesora z MSWiA w Poznaniu .... serdecznie pozdrawiam i liczę na odpowiedź bo też mam bardzo ciężką i alarmującą sytuację Lilia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Raff
Lila ja nie znam Pana z Poznania ale w takich sprawach najlepsi są Profesorowie ze szpitala na Banacha w Warszawie, Blok B 5 piętro. Mojemu Tacie od 6 lat ratują nogę i jakoś się udaje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość GAGA
moja tesciowa od 6 lat choruje na miazdzyce leczy sie w szpitalu MSWiA NA Wolowskiej w WA-wa miala robioy pszeczep ktory sie udal udrażnianie żyl w tej chwili ma amputowane tylko 2 palce u nogi poniewaz byla martwica dziekuje lekarzowi który jeden zadecydywal o pszeczepie jest to lekarz chirurg naczyniowy pan grzegorz super lekarz zprawdziwego zdarzenia inni lekarze leczyli przez 6 lat podając masci oraz leki na rozrzedzenie krwi nic to nie pomogło tylko doprowadzilo do owrzodzenia wiekszego nie gojących sie ran zeby zabieg byl6 lat temu wykonany w tej chwil bylo by dobrze moja tesciowa ma 84 lata i zyje pozdrawiam serdecznie lekarza zhcirurgi naczyniowej MSWiA WA-WA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna
Ponawiam wątek. Wielce zestresowana.moj tata dostal bóle w nodze. Od dziecka jest w szpitalu. Jutro ma usg ale dziś lekarz stwierdził że czeka poważna operacja. Nie wiem co to znaczy. Jednak czytając o ostrym niedokrwieniu konczyn dolnych wyczytałam ze po operacji aż 20% żyję tylko ok 1 roku. Jestem teraz wykończona tym. Czy ktoś miał taką operację? Jakieś porady proszę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariola
Witam serdecznie....na takie choroby bardzo dobre pijawki lekarskie....produkuja 142 enzymy...rozrzedzaja krew....prosze poczytac na ten temat .....moj przyszly maz ma ten problem....zle gojace sie rany....zrobilam wszystko....moczenie w rivanol....aqua gel....byl w szpitalu przeczyscili zyly....mial 8 ran .....do wyleczenia zostaly 2 rany....jedna bardzo mnie martwi...byl strupek po miesiacu odpadl paznokiec...byl dzisiaj u lekarza bo przeczytalam , ze musza usunac wszystko co jest martwe zeby rana mogla sie zagoic...co dwa tyg chodzi do lekarza a lekarz nic ...tylko srodki przeciw bolowe przepisuje....jest czucie w palcu to jest dobrze ......w/w mam namiar do profesora od pijawek.....pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×