Gość Radekk Opublikowano 27 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Września 2013 Witam, Mam na imię Radek, lat 22. Blisko pół roku temu, grając w piłkę nożną na Orliku doznałem urazu kolana. Podczas robienia wślizgu, jedna noga (ta która została za mną) zgięła mi się gwałtownie i maksymalnie w stawie kolanowym. Tak jak przy siadzie płotkarskim. Poczułem jednak w tym zgiętym, prawym kolanie jakby lekkie chrupnięcie i zaraz ból. Na początku kuśtykałem, lecz po paru chwilach wróciłem do gry i grałem jeszcze przez kilkadziesiąt minut, będąc w stanie normalnie biegać. Prawdziwy ból odczułem dopiero po meczu. Pierwsze kilka dni utykałem, pojawił mi się również niewielki guz z tyłu kolana. Zniknął on jednak po kilkunastu dniach. Jakieś 3 tygodnie po tym incydencie, myśląc że jest już lepiej spróbowałem pograć w unihokeja, ale zauważyłem wtedy, że kolano ewidentnie nie funkcjonuje tak jak powinno. W momentach stawania na prawej nodze i stawianiu na niej ciężaru ciała, gdzieś ulatywała mi nagle z nogi siła. Staw kolanowy był po prostu sporo słabszy niż zwykle, miałem też problem z pełnym zgięciem tej nogi, co wcześniej nie sprawiało mi problemu, gdyż jestem, a w zasadzie byłem dobrze rozciągnięty. Po tej przykrej obserwacji zaprzestałem uprawiania sportu. Miesiąc po feralnym wydarzeniu, które zapoczątkowało mój problem z kolanem skonsultowałem się z ortopedą, który stwierdził niestabilność w kolanie (poruszając nim jakby na boki) i wysunął podejrzenie, że może to być uszkodzenie więzadła krzyżowego. Zalecił mi wykonanie zdjęcia RTG oraz rezonansu magnetycznego kolana. Zdjęcie zrobiłem, natomiast rezonans kolana miałem prawie 5 miesięcy później (nie stać mnie było na prywatne badanie), czyli 2 tygodnie temu. Potem byłem u drugiego ortopedy, który stwierdził to samo (niestabilność kolana, podejrzenie uszkodzenia więzadeł krzyżowych). Sport jest w moim życiu obecny praktycznie od zawsze, jednak jedynym na którym naprawdę mi zależy jest unihokej (w piłkę pogrywałem co jakiś czas i mógłbym z niej zrezygnować). W unihokeju grałem na pozycji bramkarza przez prawie 3 lata. Nie każdy o tym wie, więc napiszę że bramkarz w unihokeju przez większość czasu broni i porusza się na kolanach. Oczywiście posiada ochraniacze, jednak grając z dużą intensywnością i częstotliwością stawy kolanowe swoje obrywają. Miewałem lekkie bóle, ale nigdy nie doznałem jakiegoś poważniejszego urazu czy przewlekłego bólu kolan w związku z unihokejem. Dopiero ten incydent z meczu piłkarskiego wykluczył mnie z gry na dłużej. Mówię o tym, ponieważ z mojej obserwacji wyników rezonansu wynika, że kilka (mikro?)urazów wykrytych w moim prawym kolanie ma charakter przewlekły. Jeśli mam rację i jeśli ma to związek z grą w unihokeja to myślę, że podobne rzeczy rezonans mógłby mi wykryć w lewym kolanie, choć te mi w żaden sposób nie dokucza. Jeśli nie mam racji to proszę mnie poprawić. Przez te pół roku pauzy nie uprawiałem żadnego sportu, prócz siłowni (ale bez przeciążania kolan). Po 3-4 miesiącach nic nie robienia z nogami zacząłem próbować robić na nie lekkie ćwiczenia typu wspięcia na palce czy przysiady z podpieraniem się rękami. Kolano nadal jest słabsze, choć zauważyłem lekką poprawę. Z obawy o nie wyrobił mi się nawyk jakby mocniejszego stawiania ciężaru ciała na lewej nodze niż prawej, przy chodzeniu. W codziennym życiu największą trudność sprawia chyba wchodzenie po schodach (da się, ale czuję wtedy tę słabość prawego stawu kolanowego). Do następnej wizyty u ortopedy i interpretacji przez niego wyników badań zostało mi jeszcze sporo czasu, więc chciałbym skonsultować się z kimś kompetentnym skoro mam już wyniki badań. Proszę o uświadomienie mnie jakie są szanse, by moje kolano wróciło do pełnej sprawności i w jakim czasie. Czy zabieg operacyjny będzie konieczny, czy może w takim wypadku wystarczy rehabilitacja? Oraz najważniejsze dla mnie - jak wygląda sprawa powrotu do unihokeja? Czy mogę liczyć, że będę mógł znów normalnie grać i nie pogorszy to znowu stanu mojego kolana? Więzadła krzyżowe okazały się całe, więc co stało mi się w tym jednym, konkretnym momencie z kolanem podczas meczowego incydentu? A co jest w takim razie przewlekłe i może mieć związek z regularnym uprawianiem unihokeja? Wyrażam z góry wielką wdzięczność temu komu się będzie chciało to przeczytać i nieco rozwieje moje wątpliwości. Bramkarz w unihokeju: http://playarena.pl/uf/media/images_full/112566-0ac00115-5c9d-5d99.png Wyniki rezonansu magnetycznego: http://oi44.tinypic.com/1zwci83.jpg Zdjęcia kolana: http://i42.tinypic.com/2911aoz_th.jpg http://oi44.tinypic.com/9fm8mp.jpg http://oi39.tinypic.com/2r60itg.jpg http://oi43.tinypic.com/29urqls.jpg http://oi44.tinypic.com/24mgos6.jpg http://oi40.tinypic.com/t0hgjs.jpg http://oi39.tinypic.com/10miv47.jpg http://oi43.tinypic.com/53tzqg.jpg http://oi43.tinypic.com/1621gl5.jpg http://oi42.tinypic.com/2ltg3ly.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Seb Opublikowano 18 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Października 2013 Idź jak najszybciej do porządnego ortopedy, bo możesz mieć problem z zerwanym wiązadłem. Ja olałem temat przez 6 lat i nic się nie poprawiło a oprócz wiązadeł mam teraz problem z uszkodzoną chrząstką. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.