Gość BBBBBBBBBBB Opublikowano 24 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Września 2013 Do Agnieszki -napisz gdzie byłaś leczona -będziemy myśleć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnieszka Opublikowano 24 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Września 2013 jestem z okolic Poznania-a wolałabym pozostawić nazwę szpitala dla siebie . Do BBBBBBB. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BBBBBBBBB Opublikowano 27 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Września 2013 Do Agnieszki -mnie bolało cały rok -dopiero nie dawno trochę przestało boleć imocno się zarosło,długo wszystko się goi zwłaszcza op wielu operacjach,trzeba zacisnąć trochę zęby.Ja musiałam sprzedać samochód żeby się leczyć-dojazdy ,konsultacje,odbijałam się od lekarza do lekarza.Nienawidzę lekarzy ,niektórzy to prawdziwe mendy i gnidy lekarskie.Słyszałam że dobrzy lekarze są na południu Polski,trzeba jeżdzić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnieszka Opublikowano 1 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Października 2013 DO BBBBBBBBB-jestem w takim wieko ,że chciałoby się iść do pracy a tu niema widoku .A co do lekarzy to paru odwiedziłam 3 ,4 wizyty cena w zależności co napisane przed imieniem i na tym się kończy. a skąd tu brać kasę jak renta mała. Ledwie na leki i lekarza starcza Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BBB Opublikowano 1 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Października 2013 Do Agnieszki -trudno tu jest dyskutować jak nie ma konkretów .ja jestrm na rencie już 4 lata ,teraz dostałam jeszcze 2 i nie mam już siły się reperować,pomagają mi trzy osoby,tracę nadzieję.codziennie płaczę,o pracy nie ma mowy.Napisz mi dyskretnie u kogo byłaś i co z tego wyszło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnieszka Opublikowano 3 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Października 2013 Do BBBBB-Leczyłam się w Bydgoszczy ,Puszczykowo,Poznań a choruję od 2006 roku rentę dostaję na góra 1 rok lub półtora. Za każdym razem słyszę że jestem za młoda ale zdolności do pracy nie dostanę .I po komisji jednoosobowej trafiam na trzyosobową lub do lekarza na dodatkowe badania. No i oczywiście senatorium w którym połowa zabiegów odpada. jestem też tym wykończona mam dni że mnie tak napieprza że leże i wcale nie wstaję.Pomijając to że kompletnie nic nie robię,wszystko za mnie robią a ja nawet za damę do towarzystwa się nie nadaję bo długo nie mogę siedzieć. Tylko dużo leżeć ja to doktor powtarza i mało chodzić. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Beznadziejna Opublikowano 5 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Października 2013 Witam! Ja miałam operacje pod koniec maja 2013r. Usunięcie dysku, stabilizacja, 3 implanty. Operacja trwała 7 godzin. Ból po... nie do opisania. Ale wszystko szło ku dobremu... zaczynałam chodzić (przed operacją było to zupełnie niemozliwe). Aż tu w czwartym miesiacu zaczeło sie pogarszac, w ciągu 2 tygodni zaprzestałam chodzic, leże cały czas a bol i tak dokucza. Zrobiłam rezonans i wykazało, że jest blizna uciskająca na korzeń S1. Z tego co wiem nic się z tym nie da zrobić. Czeka mnie takie życie do końca- tylko łóżko i ból. Jesli możecie to rozważcie operacjie. Przed operacją nie chodziłam ale przynajmniej mogłam leżeć a teraz nawet jak leże to boli. Mam 30 lat. Myśle tylko o tym zeby coś zrobić i się nie obudzic. Moje życie nie ma najmniejszego sensu bo nie ma już sszans na jakakolwiek poprawe. Życze wszystkim aby wam operacje pomogły. Cieszcie sie każdym dniem. Dla mnie już jest po wszystkim. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Rozpacz. Opublikowano 11 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Października 2013 Do Beznadzieji-ja jestem w talkiej samej sytuacji jak nie gorszej .Moge tylko leżeć boli mnie masakrycznie aż mnie dusi czasami.Nie ma lekarza w Polsce żeby potrafił coś poprawić.Co prawda mam 54 lata mam marzenia,chce mi się żyć a czuje że trace swój potencjał.Dla mnie jest też już po wszystkim. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marzena1323 Opublikowano 15 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Października 2013 Witajcie. Jestem po 3 operacjach które były 10 lat temu. Teraz czeka mnie stabilizacja bo od 5 tyg jestem już na opioidach. Ale 10 lat wytrzymałam dzięki poradni bólu gdzie pomogli mi zawsze kiedy bolało. Ale i środki przeciwbólowe już się kończą więc zrobili mi rezonans i wyjścia nie mam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Kinga Opublikowano 27 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Października 2013 mampytanko jestem po 3operacjach kr.ledzw. i bede miala stabilizacje aledopiero za roknajwczesniejzastanawiam sieco to jesttaporadnia bolu .nie powiem jest troszke lepiejaleblizna sie zrobilai jest bol znow.czy w tej poradni dobieraja srodki bolowe indywidualnie czy jak?? dziekuje za odp. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Darek Opublikowano 23 Lutego 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2014 Spłycona fizjologiczna lordoza lędźwiowa Wysokość trzonów kręgów zachowana, nierówne zarysy płytek pokrywających trzon kręgów -guzki Schmorla, drobne osteofity na krawędziach Stan po stabilizacji międzykolczystej na poziomie L3/L4 Poziom L1/L2/L3 i L4/L5 - bez cech przepukliny tarczy międzykręgowej Poziom L3/L4 - efekt próżni, obniżenie wysokości i uwypuklenie typu bulging tarczy międzykręgowej modelujące worek oponowy Poziom L4/L5 - obniżenie wysokości i uwypuklenie typu bulging tarczy międzykręgowej modelujące worek oponowy Poziom L5/S1 - ok 5mm kręgozmyk przedni* obustronnie przerwanie ciągłości łuków kręgu L5, typu bulging tarczy międzykręgowej modelujące worek oponowy. Noga mi czasami dretwieje w ciagu dnia w prawym boku mnie boli,cały czas. Najgozej jset z tym bólem w prawym boku..Czy ten wynik tomografi komputerowej jest dobry .Chcialbym sie dowiedziec.I czo to znaczy obustronne przerwanie ciaglosci luków L5. I CZY WARTO ISC NA ZABIEG .. Byłem ostatnio u neurochirurga i zapisał mnie na zabieg kregozmyk prawdziwy 1 stopnia L5/S1 stabilizacja przenasodowa./ Czy ktos miał taki zabieg . Cos neurochirurg wspominał o srubach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość beata Opublikowano 27 Marca 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2014 Darek -napisz kto cie będzie operował może to dobry lekarz ćoś mi się wydaje że bedziesz musiał przejść ten zabieg . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Kasia Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Kwietnia 2014 witam, pierwsza operacje -kregoslupa szyjnego przeszlam 14 lat temu u najlpszego specjalisty w kraju prof. Radka w WAMie w Lodzi. teraz leze na neurochirurgi w Kielcach mam nadzieje, ze kregoslup ledzwiowy tez bedzie dobrze zrobiony. Ma ktos jakies malo przyjemne doswiadczenia z tym oddzialem? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość beata Opublikowano 10 Kwietnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Kwietnia 2014 szukam osób które mają neurostymulator przeciw bólowy z powodu chorób kręgosłupa lub żle zrobionych operacji .proszę o kontakt. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Basia Opublikowano 10 Kwietnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Kwietnia 2014 Dyscectomia, implanty i stabilizacja lędźwiowego 9 tygodni temu,od szyjnego 8 miesięcy minęło.Po pierwszej operacji obudziłam się bez dolegliwości jakie mi życie utrudniały przez półtora roku.Obecnie też nie jest żle.Lędżwiowy niestety nie poddał się tak szybko.Dalej bóle mnie ograniczają.Po wizycie kontrolnej neurochirurg powiedział,że muszę robić kontrolny RM.Nie wyklucza reoperacji.Jestem cały czas na prochach p/bólowych,bez nich nie daje rady.Dzięki kręgosłupowi siadła psychika i wylądowałam u psychiatry.Od dwóch lat leczę depresję.Wierzę w BOGA i wiem że czuwa nademną.Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Piotrek Opublikowano 17 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2015 Witam, ale tylko tych,którzy potrafią pisać w języku polskim.Analfabetom dziękujemy za nie pisanie. Jak tak przeglądam ludzkie wpisy,to Krew mnie zalewa!!!!! Kompletny brak edukacji ,aż dziw że w ogóle znają litery!!!!!! Masakra ,przecież to brak ambicji,i nie chodzi już o *Bycie jak Miodek*,ot proste zasady pisowni!!!! Proponuje ludziom o wyższych aspiracjach,nie odpisywać tym *Innym*,bo się sami nabawia schorzeń. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość PP Opublikowano 17 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2015 Basiu!!! I jak??? Jestem miesiąc po takiej operacji.Mam wrażenie że coś poszło nie tak.Boli srogo,caly czas na silnych prochach.Non stop jakieś opóchnięcia ,czy wylewy wokół miejsca szwów.Może to za wcześnie jeszcze,daj znać jak u Ciebie po tak długim okresie.Pozdrawiam Piotrek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Sylwia Opublikowano 16 Grudnia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2015 Witam ja miałam operację 25 listopada tego roku po samej operacji czułam się dobrze jednak po dwóch tygodniach dolegliwości wróciły ze zdwojoną siłą nie śpię po nocach nie mogę chodzić ani siedzieć mam założony stabilizator odcinka L4/L5 I L5/S1 jestem załamana czy kiedyś będzie lepiej a czeka mnie jeszcze jedna operacja bo mam jeszcze trzy przepukliny Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Baśka Opublikowano 14 Czerwca 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2016 Witam po wypadku w pracy miałam operację przepukliny kręgosłupa odcinka L5S1. Obecnie jestem 18 miesięcy po operacji i nadal mnie boli mam też problemy z poruszaniem się i siedzeniem więc musiałam zrezygnować z pracy a ZUS w swojej łaskawości przyznał mi na rok rentę. Kontrolny rezonans magnetyczny wykazał powstanie nowej przepukliny i duże blizny pooperacyjne które można tylko usunąć kolejną operacją. Byłam też na konsultacji u innego lekarz ale potwierdził diagnozę. Aby dotrwać do operacji leczyłam się w poradni leczenia bólu i brała tzw. blokady bo żadne leki nie pomagały. i jakoś prawie dotrwałam bo już w lipcu idę na zabieg i mam nadzieję że przynajmniej trochę przestanie mnie boleć i uda mi się w końcu uzyskać odszkodowanie w związku z wypadkiem w pracy bo ZUS odrzuca moje prośby tłumacząc się tym że nie mam jeszcze zakończonego leczenia i muszę czekać a mi już się kasa kończy a renta idzie na leczenie.Więc proszę trzymajcie za mnie kciuki bo strasznie się boję ale raczej nie mam wyjścia. Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrówka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Iwona Opublikowano 10 Sierpnia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2016 Czy jest tu ktoś, kto czuje się dobrze pi operacji stabilizacji kręgosłupa? Ja wy wybieram się na taką za dwa tygodnie ( szpital na sobieskiego wawa) i jak tak czytam te wpisy to aż mi się odechciewa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Iwona Opublikowano 26 Sierpnia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2016 Hej jestem trzy dni po operacji, dolegliwości minęły, tylko plecy mam sztywne i chodzę bardzo po woli. Ktoś może wie kiedy będę mogła wrócić do pracy? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Sława Opublikowano 3 Września 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Września 2016 Witaj, Iwona, ja jestem 2 miesiące po operacji stabilizacji kręgosłupa i mogę powiedzieć, że jest coraz lepiej, choć też nie było źle bezpośrednio po operacji. Byłam aż zaskoczona tym, jak dużo mogę robić niemal bezpośrednio po operacji. Na drugi dzień z pomocą rehabilitantki wstałam i od tego dnia coraz więcej chodziłam a rehabilitantka przychodziła i uczyła mnie co mogę robić a czego nie, lub jak robić to co trzeba żeby nie zrobić sobie szkody. Wyszłam do domu po 6 dniach i nadal przede wszystkim coraz więcej chodziłam, najpierw po domu i obok domu, potem zaczęłam chodzić na spacery po lesie, początkowo 15 minut, potem 20 i teraz ok. godziny, często dwa razy dziennie. W domu mogłam wiele zrobić, tylko rozsądnie, unikając ruchów które mogą zaszkodzić. Obawiałam się chodzenia po schodach, bo mieszkam w domu piętrowym, ale od początku nie miałam z tym problemów. Jedno czego absolutnie nie wolno to schylać się, ale nauczono mnie jeśli muszę coś podnieść, to oprzeć się na kolanie jednej nogi z prostymi plecami. Nie nosić ciężarów, nie jeździć samochodem (nie prowadzić, bo czasem jeżdżę jako pasażer, ale na pochylonym siedzeniu). Jak najmniej siedzieć, i tylko z prostymi plecami, bez opierania się. Bardzo często zmieniać pozycję i rodzaj aktywności (trochę chodzić, trochę stać, potem poleżeć potem znów pochodzić itp. Od 6 tygodnia po operacji chodziłam na rehabilitację, gdzie nauczyłam się różnych ćwiczeń, to trwało 2 tygodnie, teraz robię te ćwiczenia w domu (materac i piłka). Za tydzień jadę do szpitala uzdrowiskowego na 3 tygodnie. Podobno 3 miesiące po operacji będę mogła zacząć jeździć samochodem i w miarę normalnie żyć, choć tak naprawdę to rekonwalescencja trwa do roku. A jeśli chodzi o to jak się czuję: przez ok 5 tygodni wlaściwie bez problemów, potem trochę mnie zaczęło niepokoić mrowienie w nodze, dowiedziałam sie, że taki objaw bywa po tej operacji, może ustąpić a może pozostać. Prawdę powiedziawszy, nie jest to coś do czego nie można by się przyzwyczaić. Ale to mnie skłoniło do wykupienia rehabilitacji (tę na NFZ będę miała dopiero za kilka miesięcy niestety). Dzięki rehabilitacji bardzo się wzmacniam, mam też wiele cennych rad od fachowca, który wyjaśnia moje wątpliwości. Pytasz, kiedy możesz wrócić do pracy, myślę, że lekarz powinien to powiedzieć. Bo to zależy i od Twojego przypadku (każdy jest inny), i od rodzaju pracy i od tempa zdrowienia. W każdym razie bardzo bardzo radzę rehabilitację jak najszybciej u dobrego fachowca i aktywność, bo samym leżeniem człowiek się nie wyleczy. Chodzisz powoli, i ok, ale probuj chodzić często i tak długo, żeby się troszkę tylko zmęczyć. Chodzenie bardzo wzmacnia. Trzymam kciuki! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość lga Opublikowano 14 Listopada 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2016 Po tym co tu można przeczytać to wniosek nasuwa się jeden - niema chyba dobrych neurochirurgow w tym kraju,są tylko tacy co robią z ludzi kaleki i za to należy im się tylko w morde ale tak żeby zmienił zawód i popamietal ze jak czegoś nie umie to niech się nie bierze. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Asia Opublikowano 19 Listopada 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Listopada 2016 Witam może ktoś z Was miał kregozmyk 12mm właśnie wczoraj się o tym dowiedziała i niewiem który to stopień jestem przerażona na mus o operacji mam 28 lat i mało coreczke Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Iwona Opublikowano 9 Grudnia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2016 Ja miałam 10 mm i u mnie to był ll stopień. Jestem po operacji 3,5 miesiąca, zwlekłam z nią dwa lata właśnie ze względu na dzieci (mam trójkę) . Na dzień dzisiejszy jest super znacznie lepiej niż przed operacją, w życiu byś nie powiedziała że mam śruby w kręgosłupie :) Jak by co, mogę polecić świetnego neurochirurga Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.