Gość Patryk Opublikowano 1 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Marca 2012 Witam, mam 17 lat, i ćwiczę na domowej siłowni, ćwiczę przedramię, barki, plecy, bicepsy, tricepsy, jako tako staram się nogi, oprócz tego trenuje boks. mam ból w krzyżu przez paro letnie pomaganie w lesie, tacie była to na prawdę ciężka praca. jednak mam pytanie dotyczące krzyża, ponieważ od dwóch tygodni ból jest tak poteżny, że nie wytrzymuje, nie pomagają tabletki ani maście rozgrzewające.. nie pomagają zbytnio... Potrafie podniesc do 20 razy x 55 KG.. jednak ćwicząc robię serie 4x 15,12,10,8 po ciężary 35 KG i robie to ok 3 razy w tygodniu z przerwą. w garażu jest stosunkowo zimno, nie zawsze jestem odpowiednio ubrany i rozgrzany.. ból.. może być spowodowany jakąkolwiek z tych przyczyn? pozdrawiam. Patryk :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość eli Opublikowano 2 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Marca 2012 Przenieś siłownie w cieplejsze miejsce i po problemie a teraz pobierz leki p/zapalne Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mat Opublikowano 3 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Marca 2012 Bólu takiego nie lekceważ, zgłoś się do lekarza rodzinnego, on zawęzi ilość przyczyn po badaniu. Temperatura w siłowni zbytnio nie ma znaczenia, gdyż produkujesz wtedy i tak ciepło w nadmiarze. Dobrze, że jesteś świadom braku rozgrzewki, wykonuj więc choć 2 min podskoków na skakance i po jednej 5x serii każdego z ćwiczeń z małym interwałem (15sek) z połową obciążenia (max 70% obciążenia) potem dopiero normalny trening. Jednak najważniejsze jest zbadanie przyczyn, do tego momentu całkowicie zrezygnuj z ćwiczeń pleców i nóg, oraz z podskoków, możesz ćwiczyć bicepsy na drążku i inne mięśnie nie wymagające utrzymywania kręgosłupa w napięciu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Patryk:) Opublikowano 3 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Marca 2012 Bardzo dziękuje, generalnie to utrzymujecie mnie w moich dobrych podejrzeniach jak się okazuje:) U lekarza właśnie byłem, dokładnie są to korzonki, na szczęscie bez zastrzyków, maści, tabletki, oranżadki(?). Cieszy mnie chociażby to, że udało mi się w jakiś sposób zapobiec niż potem ciężej leczyć:) i tak jak czytając o korzonkach, mogłobyć to spowodowane właśnie, takimi czynnikami jak moje podejrzenia co do pomocy ojcu w lesie, przy drzewie.. co teraz odbija się na czynnościami codziennymi, dziękuje mat, i eli:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.