Gość Alkocholiczka Opublikowano 12 Listopada 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2017 Czytam te posty i wiele jest smutnych,nie dających nadzieji.8 lat temu miałam zdiagnozowaną zdekompresowaną marskość wątroby i wodobrzuszem I żylakami przełyku Rokowania kiepskie ASPAT 160 ALT 60 GGTP 750 W jamie otrzewnej 3000ml wolnego płynu Wątroba wystawała na 3 palce spod żeber Hmmm i to nie prawda że wątroba nie boli.Prawda jest tala że bardzo boli wtedy kiedy się kompletnie rozleci Nie piję od 8 lat alat aspat w normie ggtp w granicach 100 ponieważ to jest wskaźnik zatrucia wątrby toksynami i u mnie już zawsze będzie podwyższony,na oddziale miałam zrobioną punkcję,ściągneli 3 litry płynu a żylakami wchłonęły się.To jest efekt ciężkiej pracy i walki z nałogiem przez 8 lat.Jako bonusa dostałam padaczkę poalkoholową.Biorę furosemid żeby woda nie gromadziła mi się w organiźmie. Byłam wrakiem,a teraz nie piję,nowa ja,ale zawsze i do końca alkoholiczka😳* Marskość wątroby to nie wyrok śmierci nikt też od tak nie przeszczepi wam nowej wątroby tymbardziej że alkoholicy spadają na ostatnie miejsca w dłuuugiej kolejce oczekujących.Tyle tylko że wątroba szybko się regeneruje.Trzeba mieć dużo sił o odwagi (jaj) i powiedzieć STOP i ja i moja biedna wątroba mamy dość.Uda się,jestem gwaranowanym przykładem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Alkoholiczka Opublikowano 12 Listopada 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2017 Przepraszam za błędy ortograficzne 😄* i chciała bym tylko dodać że bardzo często marskość wątroby jest chorobą dziedziczną jak i spowodowana czynnikami mechanicznymi.To nie jest choroba tylko alkoholików.Nie jest to choroba śmiertelna,trzeba walczyć a nasza wątroba chętnie nam w tej walce pomoże.A jeśli ktoś nie wie co to za choroba radzę poczytać trochę więcej lektury,tym razem może by tak ze zrozumieniem 😂* Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość GABI Opublikowano 29 Listopada 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Listopada 2017 Ja tez nie piłam,prowadziłam zdrowy tryb życia .Najpierw stwierdzono u mnie maleńkiego naczyniaka wątroby, później kolejne i byłam pod stałą kontrolą .To trwało 9lat aż zrobiono mi tomograf i wyszło ,że ten jak wtedy opisywali naczyniak ma ponad 8cm i trzeba go usunąć6 lat temu. miałam operację resekcji wątroby,przy której się okazało ,że to guz 12cm a kamień był utknięty w szyjce woreczka i już był silny stan zapalny.Pobrano wycinki i diagnoza była jednoznaczna :pozapalna marskość wątroby postępująca . Po operacji skierowano mnie do poradni chorób wątroby,ale zamiast mnie leczyć i skupić się na mojej wątrobie to powtarzali ,że niemiłosiernie mnie pocięli. Wyniki miałam robione rzadko a leki od 6lat te same .Mam 50 lat i jeszcze małe dzieci więc próbuję sama szukać ziół które regenerują wątrobę.Biorę ostropest.jem papaję i jej ziarnka.Wyniki wątrobowe i usg robię prywatnie .Boje się ,bo lekarz mówił mi ,że to śmiertelna i podstępna choroba. Bardzo proszę o kontakt jeżeli ktoś z was boryka się z tą samą chorobą lub ma namiary na lekarza ,który leczy takie przypadki .Mój e mejl :marca0@vp.pl Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Gabi Opublikowano 9 Grudnia 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2017 Witam Czekam aż ktoś się odezwie , ale pomyliłam literkę w mejlu . Oto właściwy marca0@vp.pl. Codziennie sprawdzałam , czy nikt nie napisał . W poniedziałek robiłam wyniki i byłam u specjalisty. Powiedział , że wyniki są super i zlecił zrobić pozostałe i mówił , że nie jest źle. Mam nadzięję, że zdążę wychować moje dzieci .Pamiętajcie ,,nadzieja umiera ostatnia ** Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Rychu Opublikowano 10 Grudnia 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2017 Do Gabi. Spokojnie jeszcze pocieszysz się wnuczkami, najważniejsze, że ustała przyczyna choroby. Ja z wyrównaną marskością wątroby żyję już 16,5 roku i nie mam zamiaru umierać. U mnie co prawda trochę inny przypadek bo marskość (drobno i grubo guzkowa tzw. mieszana) powstała z powodu hemochromatozy, nie piłem alkoholu i całe szczęście. U mnie leczenie polega na upustach krwi w Szpitalu w Koszalinie (wspaniali lekarze) co dwa miesiące i zażywam essentiale forte. Wyniki mam w normie a miałem bardzo złe, napisz z kąt jesteś, jestem mężczyzną mam 60 lat Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Rebel Opublikowano 6 Marca 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2018 Znam 2 metody leczenia marskosc watroby ....obie sa skuteczne na tyle,ze medycyna konwencjonalna jakos je omija lub wrecz wysmiewa (ordynator poklepal mnie z drwiacym usmieszkiem -oddalem mu to poklepywanie jak wrocilem po 2 miesiacach z idealnymi wynikami) Na 100% uslyszycie ,ze przeszczep jest jedyna alternatywa....troche to na wyrost stwierdzenie..bo i trudno taki przeszczep zrobic i przezyc i ....przeszczepiona watroba po paru latach czesto gesto odmawia wspolpracy....o tym sie juz glosno nie mowi :D Dlatego ratujmy to co jest .Podstawa leczenia jest odtrucie czyli usuniecie czynnika wywolujacego zapalenie watroby (alkohol,chemia,leki,uzywki lub wirusy) bez tego sie po prostu nie uda...watroba musi miec czas i mozliwosc na regeneracje .....nawet ze stanow gdzie ludzie w bialych kitlach juz pokreca przeczaco glowa....drugim waznym czynnikiem jest pokarm...chorego nudzi wiec nie je...to powoduje,ze nie ma sie czym regenerowac -dlatego podawajmy koktajle odzywek bialkowych ze scisle odmierzona porcja bialka 60-100 g na dobe i witaminami mineralami i aminokwasami -duzy kubek takiej plynnej papki zastapi wyzywienie chorego .Jak wspomnialem metody znam 2 -pierwsza to chinska zaparzamy 2 lyzki stolowe jagod schisandry w pol litrze wody w termosie i po godzinie mamy gotowa herbatke -wlewamy po pol szklanki dodajemy lyzeczke zmielonego korzenia astragalusa mieszamy i podajemy chorym stan poprawi sie bardzo szybko ma tyle ze chory bedzie mogl wyjsc do domu....tam kontynuujemy kuracje,az do momentu kiedy wyniki wskaza ze jest ok....trwa to przecietnie 4 tygodnie ale widzialem przpadki,ze i 8 tygodni .Druga metoda to swojska -silimaryna 300 mg plus 200 mg selenu plus kwas alfaliponowy (ja dawalem kaspulke) i to wszystko powtarzamy 3x dziennie do jedzenia (odzywka z lyzka lecytyny-jest ona budulcem scian komorkowych i znakomicie wspomaga regeneracje) W przypadkach ciezkich,zaawansowane wodobrzusze zylaki spiaczka walczyc u kitelkow o podawanie hepa merz-usuwanie amoniaku jest kluczem do dotarcia do swiadomosci chorego-bez jego wspolpracy i checi mamy male szanse na sukces.....Po wyjsciu ze szpitala chorzy sa przewaznie oslabieni nalezy ich dokarmiac owa papka ....przydaja sie rowniez pieluchomajtki bo chorzy nie maja sily biegac do wc a otrzymuja *odsikiwacze* I na koniec: nie zalamujcie sie werdyktami lekarzy...oni sa tez tylko ludzmi i czasami sie myla-gorzej ze kazdemu choremu ,ktoremu udalo sie jako tako opanowac sytuacje wmawiaja ze nie moga jesc....to jest przyczyna produkcji tzw kasztanowych ludzikow----niedozywionych pol chorych ludzi,ktorym wmawia sie ze tak juz bedzie do konca zycia .....zagrajcie im na nosie i przyniescie po 2-3 miesiacach wyniki owych nieuleczalnie chorych :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość zzz Opublikowano 26 Marca 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Marca 2018 Rebel mogę Cię zaprosić na priv . ? wkalicka@gmail.com Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Martyna Opublikowano 18 Maja 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Maja 2018 Rebel czy mogę prosić o maila.mam sporo pytań Napisz do mnie brzozowska.martyna@wp.pl Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Dorota Opublikowano 10 Lipca 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Lipca 2018 Rebel czy i ja mogę prosić o jakiś kontakt apteka.rodzinna@op.pl Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość kaczucha Opublikowano 19 Października 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Października 2018 Hej, Czy Rebel do kogoś się odezwał/a? Czy ktoś sprawdzał, potwierdzi te wskazówki? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Kendło Opublikowano 2 Grudnia 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2018 A czy ktoś jednak stosował tę sulfasalazynę ??? Jeśli tak to jakie efekty ??? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnisia Opublikowano 12 Grudnia 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2018 Witajcie, Czy macie może kontakt do pana Tadesza Pajak z adres email. jestem w tej samej sytuacji co on tzn zdekompesowana marskosc wywolana AIH i szkam pomocy. Proszę o jakiekolwiek informacje. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Kkk Opublikowano 22 Stycznia 2020 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Stycznia 2020 Mój tata w 2013 miał zdiagnozowana marskosc wątroby. Lekarz dawał mu 3 miesiące życia góra. Tata moj żyje do dzisiaj a mamy już 2020 rok. Wyniki ma całkiem dobre. Morfologia książkową. A miał w tym 2013 roku stan ciężko kiedy zdiagnozowana mu ta chorobę i był na łożu śmierci. Dodam że mój tata wcale się nie za bardzo leczy. Ma gdzieś lekarstwa. Pije cały czas od 2013. Pije cały czas od 2013. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Kkk Opublikowano 22 Stycznia 2020 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Stycznia 2020 Mój tata w 2013 miał zdiagnozowana marskosc wątroby. Lekarz dawał mu 3 miesiące życia góra. Tata moj żyje do dzisiaj a mamy już 2020 rok. Wyniki ma całkiem dobre. Morfologia książkową. A miał w tym 2013 roku stan ciężko kiedy zdiagnozowana mu ta chorobę i był na łożu śmierci. Dodam że mój tata wcale się nie za bardzo leczy. Ma gdzieś lekarstwa. Pije cały czas od 2013. Pije cały czas od 2013. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość gość żona Opublikowano 12 Sierpnia 2020 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Sierpnia 2020 Witam U mojego męża 3 lata temu zdiagnozowano nowotwór jelita grubego z przerzutem do wątroby. Zaznaczyć pragnę , że osoba niepijąca alkoholu. Operacje, cykle chemii nic nie pomagało. W ostatnim stadium choroby mąż nie miał już podawanej chemii, podniósł się poziom bilirubiny, nie skarżył się na ból tylko na swędzenie całego ciała (świąd skóry). Po prześledzeniu różnego rodzaju wpisów wyczytałam , że pomocne są leki które mają w składzie Colestyraminę. Lek można sprowadzić z zagranicy na receptę( wydana przez lekarza) my sprowadziliśmy 2 opakowania Vasosanu P. W początkowej fazie był pomocny, działał. Niestety choroba pokonała męża i zmarł. Mam nadzieje , że osoby tu piszące będą mogły się cieszyć zdrowiem swoim i swoich bliskich a w razie pogorszenia się stanu zdrowia niech wiedzą że lek niedostępny w Polsce może być refundowany przez NFZ ( ja długo o tym nie wiedziałam ,nie poinformował mnie o tym żaden lekarz) . W razie pytań proszę o kontakt 608490858. Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.