Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Ewa

Dolegliwości ze strony polipa w woreczku, usunąć woreczek żółciowy?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ewa Skwarek
Bardzo proszę o pomoc. Mam usunąć woreczek, czy nie? Boję się bardzo. To tylko badanie USG to wykazało. Ja nie mam dolegliwości ze strony polipa w woreczku. Mam go od 2001r (6mm). W mojej rodzinie też nigdy nie było nowotwou. Tak się zakłada podobno przy polipach, że mogą być złośliwe. Wątroba niepowiększona, bez zmian ogniskowych o prawidłowej, jednorodnej echogenności. Pęcheżyk żółciowy bez złogów, cienkościenny, niepowiększony. Na ścianie przywątrobowej widoczna zmiana polipowata wielkości 13x6x10mm o wąskiej podstawie. Innych polipów nie znaleziono. Drogi żółciowe nieposzerzone.(2008r.). Jestem już umówiona na zabieg 16.01.09, ale skoro nie boli (jem wszystko)to może poczekać? Proszę o szybką odpowiedź. Z góry dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stapler
Polip powyżej 10 mm w pęcherzyku żółciowym jest wskazaniem do usunięcia pęcherzyka żółciowego. Duże prawdopodobieństwo zezłośliwienia zmiany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa Skwarek
Dziękuję za odpowiedź. Mam nadzieję, że będę miała okazje napisać po zabiegu. Bo to narkozy boję się przede wszystkim. Kiedyś miałam wycinany trzeci migdał, miałam narkozę i się obudziłam więc może i teraz się uda. No i jest pewien problem: słyszałam, że zabiegu nie można robić w czasie miesiączki? Żyszę Szczęśliwego Nowego Roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia.
ja miałam robioną operację w trakcie miesiączki to był 4 dzień miesiączki ,włożyłam sobie tylko tampona bo tak było wygodniej dla wszystkich i nie było problemów teraz jestem miesiąc po operacji i czuję sie świetnie jem co chce oprócz tłustych zup,mięs i wędlin oraz kawy i oranżad gazowanych i nic mi nie dolega.Życze zdrowia i szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa Skwarek
Czuje się podbudowana. Tylko kawy żal. Jakoś to jednak będzie. Zaczynam pozytywnie myśleć. Bo właściwie dlaczego miałoby się nie udać. Mam dla kogo żyć. No przede wszystkim dla siebie. To nie egoizm. Jeszcze tyle mam do zrobienia. *Nie dziękuje* za życzenia Pani Kasiu. Ja także Zyczę zdrówka i szczęścia nie tylko w tym roku, ale i dalej. 17.01.09 powinnam już być po, w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia 28
Ja sie tez bardzo bałam tej operacji i zaśnięcia nawet pożegnałam sie z synem i męzem w razie czego.To normalny odruch że każdy sie boi .Przed operacją założyli mi wenflon i dali chyba w tabletce głupiego jasia bo miałam odlot i juz w ogóle sie nie denerwowałam Operację miałam na wieczór.Jak sie obudziłam było po wszystkim nic nie bolało bo mnie nafaszerowali kroplówką hi hi chyba przeciwbólowe,zadzwoniłam od razu do wszystkich ze żyję i że jest wszystko ok,i poszłam spać ,noc miałam troche nie ciekawą bo jestem nauczona spać na brzuchu no a raczej z drenem sie nie da,dlatego całą noc sie wierciłam .Rano zadzwoniłam po pielęgniarkę pomogła mi pierwszy raz wstać do toalety ,było ok,troche słabo ,i czekałam na lekarza ,później jeszcze kilka kroplówek i znowu coś przeciwbólowego .O 11:00 przyszedł lekarz zobaczył dren i kazał wyciągnąć troche piekło,ale jaka ulga bez niego.Super .O 13:00 przyjechał mąż po mnie i do domku .W samochodzie leżałam prawie na tym fotelu ale dojechałam .W domku od razu sie położyłam bo brzuch robił sie jak balon,3 dni mąż mi pomagał wstawać aby nie nadwyrężać pępka ,potem juz sama wstawałam powolutku ,po tygodniu ściągnięcie szwów i jak nowo narodzona.Głowa do góry ja to mam juz za sobą i cieszę sie ze poddałam sie tej operacji.Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa Skwarek
Dzięki za słowa otuchy. Ja też mam jechać w piatek 16 stycznia i wracac następnego dnia, jeśli wszystko będzie ok*. Jakoś jestem pozytywniej nastawiona. Musi być dobrze. Mam męża, na którego zawsze mogłam liczyć w trudnych chwilach, więc pewnie i teraz, mamę którą muszę się zaopiekować bo ma 82 lata i córkę której jeszcze muszę wiele pokazać i pwiedzieć o zyciu. Wszystkich ich kocham i to dla Nich chcę wyzdrowieć. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia 28
Wszystko będzie dobrze wspomnisz moje słowa ,strach ma duże oczy ,to normalne.Będę trzymać kciuki.Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa Skwarek
Nie dziękuję w tej chwili. Odezwę się po. Takze pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość justyna h
witam was ja tez mam operacje wyznaczona na 16 lutego strasznie sie boje bo jade na nią z angli powiedzcie jak przygotowuja do takiej operacji czy mieliscie trzy dawki szczypienia na zołtaczke bo ja mam narazie 2 a trzecia byde miec po 30 czerwca powiedzcie mi cos na ten temat opercji justyna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość madzia
czesc.mam 39 lat i 19 .01.2009 mam operacje.stwierdzono liczne zlogi kamienie wielkosci 28mm.z tego co wirm to sa za duze na laparoskopie i boje sie bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa S.
Justynko i Madziu. Są chwile, że i ja się bardzo boję. Mój chirurg powiedział,że to normalne. Pocieszyła mnie bardzo wypowiedż Kasi i tego się trzymam. Co prawda najgorsze są noce. jak się obudzę to myśli same idą w tym kierunku. Ja mam trzy dawki p.żóltaczce. Z tego co wiem to można też być operowaną po jednej. Po dwóch nabiera się pełnej odporności. Trzecia jest utrwalająca. Poza tym robilam badania krwi na krzepliwość, kreatyninę, mocznik,sód potas, morfologię no i usg oczywiście które mi wykryło to swinstwo przypadkiem 7 lat temu. To już za dwie doby może już będziemy po zabiegu. Co do wypowiedzi Madzi to słyszałam od kogoś, że złogi nie sa szkodliwe, ale kamienie tak. Warto więc może usunąć. Czy można laparoskopią tego nie wiem. Myślę, że zależy to od lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa S.
Za pięć godzin będę już chyba na stole. przestałam się bać. Jak się uda odpiszę jutro lub w niedzielę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa Skwarek
No, wróciłam. Kasiu miałaś rację. Strach ma wielkie oczy. Czuję się całkiem dobrze. Jestem trochę osłabiona, a tak może być. Jedzenie pozostawia coś do życzenia, ale da się wytrzymać. Pozdrawiam Cię Kasiu. Ewa S.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdrowa żywność
Chirurdzy są od tego żeby wycinać bo to jak się mówi robią &#8222*najlepiej&#8221* no&#8230*&#8230*.powiedzmy jak wszędzie po znajomości lub za kasę. U nas to my jesteśmy dla lekarzy a nie lekarze dla nas. Jesteśmy po prostu takim społeczeństwem nic od serca. Dam przykład pojechałem do serwisu aby wymienić żarówkę w samochodzie bo nie mogłem odkręcić powiedzieli że czeba wymienić cały reflektor cały dzień roboty, pojechałem do znajomego i zrobił w ciągu 2 minuti tak było z moim woreczkiem pojechałem do chirurga kolegi a wcześniej byłem u 2 ze skierowania no i powiedział mi że operacja też nie wyklucza w późniejszym stanie raka i czasami lepiej nie ruszać bo można żyć i funkcjonować tylko czeba się wyżec paru nałogów przyzwyczajeń dietetycznych. powikłania są różne po operacji nie straszę nikogo ale każda ingerencja we wnętrzności człowieka to już duże ryzyko a chirurdzy to rutyniarze, a jak wiadomo rutyna nie jednego zgubiła. Po zatym laparoskopia ni umożliwia wyczyszczenia wnętrza jak to jest możliwe przy otwarciu. Powinno się też stosować suplementy diety które oczyszczają organizm z toksyn z pasożytów itp. Oni zwyczajnie nauk na Akademii Medycznej o pasożytach nie pobierają. W tej wypowiedzi nie chcę krytykować absolutnie lekarzy ale to jest tak jak z Księdzem jest z powołania albo z przypadku służy ludziom albo kasie. Zresztą to widać na co dzień błędy lekarzy podejście do ludzi pyche księży i inne zakazane nałogi i zboczenia. Mało który lekarz stara się pomuc człowiekowi za pomocą ziół itp. Środków. Mało jest Ludzi dobrej Woli,którzy bezinteresownie starają się pomagać jak np. S.P Pan Marek Kotański Niech odpoczywa w Pokoju.W żadnych wypowiedziach niepadła odpowiedź od lekarza że operacja nie jest konieczna więc&#8230*&#8230*morał z tego &#8230*&#8230*.jaki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JOLA
o raju!! ja mam operacje w poniedziałek i tez starszliwie sie boje... generalnie to niby jak piszecie rutyna... no własnie rutyna. Nie mam niestety szczepienia, najpierw za długo zwlekałam z decyzja o zapisie do szpitala a jak zecydowałam zebny pojsc okazalo sie jak nigdy w nasezj słuzbie zdrowia ze termin mam za dwa tygodnie!!!!!!!!! trzymam sie Waszych opinii i musi byc ok. Martwie sie jedynie ze w sumie to jakis miesiąc bedzie kiepsko a mam malutkiego dzieciaczka hmmm. Przezyłam dwiecesarki pewnie przezyje i te operacje. Róznica polega jednak na tym ze poprzednie znieczulenia nie były ogólnymi... Pozdrawiam Was tych juz bez kamieni i tych którzy sie zastanawiaja i szykuja na dobrowolne połozenie pod nóż :-) jak mówia mi niektórzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa S.
Jolu. Wszystkiego naj........ z okazji 8 marca. Ja z normalnego funkcjonowania bylam wyłączona 3- 4 dni. Były to lekkie mdłości po narkozie. W klinice byłam dokładnie 20 godz. Po tygodniu zdjecie *szwów* o ile tak to można nazwać, te niewielkie naciecia po laparoskopii. Mój lekarz nie zalecił mi żadmej diety. Sama przez 5 dni zrobilam sobie dietę lekkostrawną i przez nią nieco popsuła mi się fizjologia. Jednak po 8 dniach wróciło wszystko do normy, jadłam wszystko tak jak zalecił mi lekarz. Łącznie z piciem kawy, no nie szatana, takiej nie lubię i innych potraw.Co do pracy przy maluszku....? Z dźwiganiem nie radzę. Ja do tej pory staram się nie dźwigać powyżej 3kg. A tak jest wszystko ok*. Z Tobą Jolu też tak będzie. Masz przecież maluszka i jak on sobie poradzi? Musisz do niego szybko wraceć. Będzie dobrze. Trzymam kciuki. Jeszcze niedawno mnie tak pocieszały inne osoby, a teraz robię to ja. Pewnie i Ty to też zrobisz. Wspólne podobne problemy ludzi łącza. Głowa do góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania J
witam!rok temu wykryto u mnie 2 kamienie na woreczku, ale w miedzy czasie zaszlam w ciaze i nie moglam nic z tym zrobic a ze nie bolalo to zapomnialam. 2 mies po porodzie zaczelam miec straszne bole i okazalo sie ze kamienie urosly i maja ponad 1 cm. 27 marca mam mie coperacje alenajgorsze jest to ze mieszkam w UK i nikt tu nic o zadnej diecie nie mowi i w tym samym dniu godzine po operacji idzie si edo domu. Mam 2 malych dzieci 5 i 15 miesiecznych i boje sie ze nie dam rady. Czy musze lezec po operacji?jesli tak to jak dlugo?czy ktos moze mi odp na pytania?Bede miala zabieg laparoskopi. Widze ze piszecie ze brzuch puchnie i robi sie duzy?dlaczego tak jest?Sorki za takie glupie moze pytania ale bardzo sie boje i tego ze si enie obudze po operacji tez:( Pozdrawiam Ania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JOLA
chce powiedzieć tylko prezzyłam POLECAM zanim stanie sie cos nieoeczekiwanego (byłam tak zwana zdrowa chora) bez dolegliwości prezd ani po. Ból to pikus w porównaniu z cesraką. Wypisana po dwóch dniach do domku, po 4 robie i jem prawie wszystko (tylko nie dziwgam i nie jem rzczy mocno tłustych i wzdęciowych. Jesli nic Ci sie nie przyplatało oprócz kamieni To naprawde czujesz sie swietnie!! nie po 2 tygodniach tylko po kilku dniach. Grunt to nastawienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa S.
Aniu- nie ma puchniecia brzucha. Nie ma co się bać. Będzie dobrze. Masz dla kogo zyć. Nie ma żadnej diety. Jeśli chodzi o lezenie, to dobe jest dobrze polezeć trochę więcej w domku. Potem przez jakieś dwa dni też trochę dla Twojego dobra, żebyś miała więcej siły dla maluchów. Dźwigaj jak najmniej. Będzie dobrze. Zceduj więcej obowiązków np na męża przez tydzień. Trzymaj się. Pa. Będzie ok*.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania J.
Ewa dziekuje ci bardzo za pokrzepiające słowa :-)bedzie dobrze musi byc!w piatek operacja ale damy rade:)napisze po co i jak:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa S.
Trzymam kciuki Aniu. Będzie dobrze. Napisz koniecznie. Pa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania
Nie wolno czekac z kamieniami za dlugo , uwierzcie mi . probowalam wszystkich mozliwych sposobow z domowych sposoby rozpuszczania kamieni i tak dalej , wszystko co ludzie pisza to nie prawda ............. naczytalam sie roznych pomyslow ktorymi dysponuja ludzie i wyladowalam z ostrym zapaleniem trzustki i okropnymi bolami na pogotowiu , jest to gorsze cierpienie niz bole woreczka . Szczerze po operacji mialam wrazenie ze ten bol jest o niebo lzejszy niz kolki zolciowe,,,,, teraz dochodze do siebie i jestem szczesliwa ze mam to za soba . Naprawde nie wierzcie w takie bzdury bo mozna sie pozbawic zdrowia i zycia z tak blachego powodu .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia
Witam! Ja miałam tylko jeden jedyny kamień w woreczku, ale dał mi takiego czadu, że chciał - nie chciał, trzeba było się dać zoperować. Nie da się opisać jak bardzo zmieniło się moje życie na lepsze. Jeśli są kamienie - należy je usunąć, nie warto hodować. Gdy leżałam w szpitalu, było kilka kobiet, które nie miały wcześniej żadnych niemiłych objawów, a na stół operacyjny trafiły w ostatnim momencie... Miały po garstce kamieni! Nie ma tu chyba reguły, każdy jest inny, jednak, jeśli się wie, że coś jest nie tak, powinno się z tym zrobić porządek i tyle. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kama
Usunięto mi woreczek żółciowy, a wraz z nim uszkodzono główna drogę żółciową i przecięto przewód wątrobowy wspólny. nadmieniam, że mam 26 lat. w ostatniej chwili uratowano mi życie. Mam zamiar zaskarżyć szpital. Jeżeli ktoś ma jakieś doświadczenia niech coś podpowie, ponieważ tak dalej być nie może z niektórymi lekarzami, którzy czuja się bezkarni po skrzywdzeniu kogoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×