Gość Daga Opublikowano 15 Stycznia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia 2011 Andrzeju, ja choć jestem na zwolnieniu trochę pracuje umysłowo i faktycznie jak dłużej siedzę przy kompie to zaczyna boleć mnie głowa, poza tym zauważyłam, że muszę się wysypiać bo to również pogłębia chociażby u mnie te stany tzn. chodzę wcześniej spać gdzieś koło 22-22-30 to jest ok. Gdy trochę dłużej posiedziałam w sylwestra to w Nowy Rok było okropnie. Ale rówiez słyszałam, ze takie bóle mogą być do roku i trzeba przyzwyczaić się, że chyba już my operowani na głowę pozostaniemy meteopatami. Pozdrawiam :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ewa Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2011 W kwietniu minie 2 lata od mojej operacji (jak ten czas pędzi), i musze stwierdzic,że cały czas towarzyszą mi różne bóle głowy. Zauważyłam jednak,że największy wpływma stres. Jak tylko sie troche zdenerwuję, to od razu silny ból głowy gwarantowany. Wcześniej też dużopracowałam i to w dużym stresie.Po operacji przewróciłam mój świat do góry nogami. Dopiero teraz zrozumiałma, że nic nie jest aż tak ważne aby ryzykować własnym zdrowiem. Tak więc pracuję w domu, żyję wolniej i staram sie nie przejmować głupotami. Jutro wybieram sie na rezonans kontrolny. Mam nadzieję, że nie bedzie żadnych nawrotów, choć wciąż sie się tego boję, gdy tylko głowa zaboli. No cóż, zobaczymy...Pozdrawiam wszystkich połatanych:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ewa M Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2011 Minelo juz 3 lata od mojej operacji oponiaka zatoki jamistej.Mam czesciowo nieruchome oko ,daje to podwojne widzenie .Nosze okulary z pryzmatem i pracuje.Jestem pielegniarka na bloku operacyjnym.Mam stres ale i nadzieje ze nawrot nie nastapi. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anka Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2011 Hej Daga! Może zagladasz tu czasami.....Jak Twój planowany powrót do pracy? Jak sie czujesz? Jak samopoczucie? Pozdrawiam serdecznie! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość basia Opublikowano 19 Lutego 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2011 witam oponiaka usunieto w lutym 2007 r czuje sie dobrze tylko czasami boli glowa po stronie lewej tzn operowanej 1x w roku rezonans magnetyczny denerwuje sie teraz 10 marca mam nadzieje ze bedzie o/key pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anka Opublikowano 27 Lutego 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 Basiu, trzymam kciuki! Będzie dobrze! Nie ma innej opcji - :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Andrzej Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Hej Basiu-jak tam wyniki rezonansu,bo ja mam jutro pierwszy po 6ciu miesiącach. Mam nadzieje że u Ciebie wszystko ok. Też chciałbym już znać wyniki ,które pewnie będą w czwartek bo też się trochę niecierpliwię. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość basia Opublikowano 14 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Marca 2011 witam wyniki odbieram 18-go marca ale z wstepnej rozmowy z radiologiem ktory byl w czasie badania miejmy nadzieje ze nie odrasta ale zeby byc pewnym trzeba czekac do 18-go pozdrowienia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Daga Opublikowano 15 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2011 Cześć Aniu, ja od lutego pracuję. Dzisiaj mija juz 3 miesiące od operacji. Czuję się bardzo dobrze, choć czasami na zmianę pogody boli mnie głowa, ale tak tez miałam przed operacją. I naważniejsze nie trzeba się bać iśc do pracy, przynajmniej się nie mysli o chorobie. Gdyby nie to, że mam sztuczną kość i jak leżę to ja czuję to bym nawet nie czuła, że miałam operację. 29 marca mam kontrolny rezonans to napiszę jak wynik. Pozdrawiam wszystkich :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Basia Opublikowano 22 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2011 jestem szczesliwa wczoraj odebralam wynik stan po usunieciu oponiaka plata ciemieniowego prawego jest super stan stabilny nie ulegl zmianie operacja luty 2007 za rok nastepne badanie pozdrowienia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Daga Opublikowano 23 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2011 Strasznie się cieszę Basiu. Ja rezonans mam dopiero za tydzień, mam nadzieję, że u mnie też będzie wszystko ok. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Andrzej Opublikowano 27 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2011 Hej.Wygląda na to że nie tylko ja miałem dobre wyniki:D U mnie też nic nie odrasta i następny rezonans za rok,a w maju zmniejszają mi dawki leków:) Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Basia Opublikowano 30 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Marca 2011 Andrzej o jakich lekach piszesz pytam dlatego ze po operacji nic nie bralam czuje sie dobrze glowa boli najbardziej jak sie schylam np praca w ogrodku ,za malo snu jak sie zdenerwuje pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Andrzej Opublikowano 15 Kwietnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Kwietnia 2011 Leki przeciwpadaczkowe - miałem jeden atak w pierwszym tygodniu po operacji. Mam nadzieję że był to tylko jeden raz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość basia Opublikowano 17 Kwietnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2011 Andrzej dzieki oponiak byl tak usytuowany gdyby nie to ze zostal w pore usuniety grozily ataki padaczki byl wielkosci duzej czeresni pozdrowienia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Andrzej Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Mój guz był wielkości piłki golfowej(w jednym miejscu miał 6cm) i był umiejscowiony w płacie czołowym.Trafiłem do szpitala w ostatniej chwili-zaraz po diagnozie.Nie pozwalali mi już wstawać z łóżka-na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Pozdrowienia i dużo dużo zdrówka*) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Karolina. Opublikowano 18 Maja 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Maja 2011 Grażynko napisz prosze o twojej operacji usuneli Tobie kosc skroniową a czy jakos to zrekonstruowano? mnie tez czeka operacja usunięcie kosci skroniowej i oczodołu,boje sie strasznie jak to będzie potną mi czaszke wytną kosci mam dysplazje włóknistą ale co dalej czy lekarze przeprowadzą wmiare rekonstrukcje tych wyciętych kości.Boże jak pomysle to mi ciarki przechodzą.Pozdrawiam wszystkich ciepło i dużo spokoju i zdrówka życze. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anka Opublikowano 26 Maja 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Maja 2011 Witam Wszystkich serdecznie! Daga, cieszę się, że u Ciebie wszystko ok. Ja też lekko odczuwam ból, może nie dosłownie ból, co takie jakby mrowienie, swędzenie.... Ogólnie czuję się dobrze. Piszecie o kontroli rezonansu. Mnie lekarz powiedział, że dopiero po upływie około roku, czyli jeszcze trochę. Nie ukrywam, że na samą myśl denerwuję się i zastanawiam, czy w głowie wszystko w porządku.... Na ostatniej wizycie u lekarza(w marcu) usłyszałam, że wszystko co mogłam wygrać już wygrałam.... Te słowa utkwiły mi tak bardzo, tak dobitnie wypowiedziane...... Byłam w Częstochowie podziękować MATCE za udaną operację za życie.... Tak bardzo się cieszę, że się udało.... Mam małe dzieci, tak bardzo mnie jeszcze potrzebują..... Trzymam kciuki za wszystkich. Serdecznie pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość maria Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2011 Mam oponiaka i nie wiem co bedzie ze mna Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość maria Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2011 Mam oponiaka i nie wiem co dalej ze mna bedzie - ale rezonans wykazal ze jest w takim miejscu .ze neurolog powiedzial ze mam szczescie w nieszczesciu bo jest tak usytuowany ,ze nie przeszkadza narazie w niczym. Wykrylam go poprostu na wlasne zyczenie, poprosilam lekarza aby skierowal mnie na badanie komputerowe glowy i po nim okazalo sie ze jest tam to paskudztwo. Dostalam skierowanie do Centrum Onkologii w Warszawie na konsultacje i ewentualne leczenie- co prawda nawet zarejestrowalam sie ale nie chce jeszcze jeszcze tam jechac- nie jestem gotowa na to- boje sie........ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość maria Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2011 prosze doswiadczonych pacjetow o rade- czytam o tym w internecie - boje sie i nie chce jeszcze umierac , glowa to szczegolne miejsce dlatego sie niepokojecoraz bardziej, mam troche juz lat zycia ale schodzic z tego swiata bym jeszcze nie chciala, poradzcie co wybrac czy operacje czy inny rodzaj leczenia? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Andrzej Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2011 Mario-nie przejmuj się aż tak-jak widzisz,wszyscy tutaj to maja(mieli) i żyjemy po tych operacjach. Nie wiem jakie są rokowania-tzn czy Twój guz jest duży i trzeba go operować czy na razie zostanie w główce. Najlepiej oddaj się w ręce fachowców -im prędzej tym lepiej,oni wiedzą co robią. Nikt nie jest gotowy na coś takiego. Tutaj nikt Ci nie da fachowej porady bo każde z nas to inny przypadek i inna wielkość i umiejscowienie guza więc posłuchaj lekarzy-wtedy jak dadzą Ci ew wybór sama zdecydujesz. Nie martw się-na pewno będzie dobrze-3mam kciuki i daj znać co zdecydowałaś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Basia Opublikowano 15 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2011 Marysiu doskonale rozumie sama to przechodzilam 2007 czuje sie dobrze na drugi dzien po zabiegu wstalam z lozka sam zabieg dla neurochirurga to naprawde nie problem pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ania Opublikowano 15 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2011 Mario, Andrzej ma rację, oddaj się w ręce fachowców, oni będą wiedzieć, co dla Ciebie będzie najlepsze. Mam trzydziesci parę lat i wiadomość o tym, że mam guza spadła na mnie jak grom z nieba, jak WYROK. Pytanie, co ze mną będzie dalej nie opuszczało mnie na krok, wylane morze łez, tego nie da się opisać słowami.... Ale z decyzją nie zwlekałam długo, z dnia na dzień umówiłam się na prywatną wizytę u znanego w moim regionie neurochirurgia. Decyzja o poddaniu sie operacji była chwilą.....Strach paraliżował każdy kolejny dzień.... Operacja była jedynym wyjściem, guz był już zbyt duży i jeszcze nieszczęśliwa jego lokalizacja..... Udało się! żyję! DOSTAŁAM KOLEJNĄ SZANSĘ! Powodzenia, MARIO!!! BĘDZIE DOBRZE, bo jak mówi jedna z moich szpitalnych KOLEŻANEK * NIE MA INNEJ OPCJI* ..... Pozdrawiam Wszystkich serdecznie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Daga Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgadzam się z Anią. Ja też miałam oponiaka. Niby zadnych dolegliwości i też dowiedziałam się o nim przypadkiem. Ja miałam podobnie jak Ania 30 parę lat i dwuletnia córeczkę. Byłam na kilku konsultacjach i wybrałam najlepszego neurochirurga - oczywiście w Bydgoszczy, ponad 200 km od mojego miejsca zamieszkania. Mój oponiak był w dośc trudnym miejscu, strasznie się bałam i już nie pamietam ile łez straciłam, ale z drugiej strony bardziej bałam się, mogacych powstać dolegliwości w przyszłości. Lepiej wcześniej usunąc niż się *gad* rozrośnie i trzeba wyciąć więcej zdrowej tkanki wokół. Podobno zdaniem lekarzy takie rzeczy trzeba usuwać od razu. Ja teraz pracuję (operacja grudzień 2010) już od lutego i oprócz ćwiczeń związanych z duzym wysiłkiem fizycznym robię wszystko. Marysiu medycyna naprawdę *poszła* do przodu i trzeba się cieszyć tym, że to tylko oponiak, a nie jakiś guz złosliwy (naciekowy). Moja rada usuń go jak najszybciej i ciesz się dalej zyciem, nie rozmyślając o oponiaku. Jakby co moge podac Tobie mój nr gg w celu dalszych informacji. Trzymam za Ciebie kciuki i serdecznie pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.