Domowe sposoby rozpuszczania kamieni żółciowych

u?ytkownik
Anka N.

Jestem juz ładnych kilka a moze kilkanaście lat po operacji woreczka żółciowego. KILKA LAT MIAŁAM WZGLĘDNY SPOKÓJ. Ale po tych kilku latach nagromadziły się już kamienie w przewodach żółciowych i mam znowu problem. Co zrobić żeby pozbyć się ich z organizmu? Ostatnio często mam juz ataki i nawet nospa na wiele się nie przydaje.Jaka zatem rada ? Musze spróbować domowych sposobów. Szpitala boje sie juz strasznie,

Reklama
u?ytkownik
Weronika

Czytam wasze wpisy i już sama nie wiem co robić. Tak źle i tak niedobrze.Stosując kurację nie jestem pewna że wszystkie wyjdą-zwłaszcza jak są duże. Jak wytnę woreczek ,to piszecie ,że i tak narastają kamienie i historia się powtarza. Ja mam jeszcze do tego chory żołądek i dwunastnicę- nie mogę go obciążać sokiem z cytrusów .To co robić ?

u?ytkownik
Janek

Witam
Opis mojego USG: Pęcheżyk żłciowy podgiety z widocznymi przyściennymi hyperechogenicznymi echami-polipy do róznicowania z grudkami zagęszczonej żółci. Najwieksza ze zmian w ololicy szyi ok 7 mm.

Tak było w kwietniu wtedy pobolewało poraz pierwszy teraz jest pąździernik i znów czuje ucisk po prawj stronie. Co robić????

u?ytkownik
Henryk

Każde z nas ma inną przemianę materii mówiąc krótko inną chemię -to są bardzo osobnicze broblemy dlatego oprócz częstych badań kontrolnych musimy nieustannie we własnym zakresie sprawdzać reakcje naszego organizmu głównie na dietę i reagować na jej efekty. Przed osiemnastu laty przeszedłem ten pozornie prosty zabieg usunięcia woreczka żółciowego.W wyniku powikłań zaistniało zagrożenie życia dokonano bowiem także zespolenia co po upływie dwóch dni spowodowało sepsę i zapalenie otrzewnej.Dwa dni póżniej znów poeracja przywracająca stan pierwotny.Otarłem się o śmierć i cudem prawdziwym przeżyłem uratowło mnie płókanie jelit i pewnie, a może na pewno Pan Bóg.W szpitalu przebywałem ok. dwa m-ce w tym ok. trzy tygodnie na O.I O.M.-ie.Przeżyłem w tym czasie trzy otwarcia jamy brzusznej, pocierpiałem co nieco i zrzuciłm dwadzieścia pare kilo.Potworne blizny i bolesne do dziś przepukliny po nich to jedynie uboczne efekty tej tragedii.Kamienie wróciły, a ostatnia próba ich usunięcia była chybiona. Trzustka jest ciągle zagrożona, są kolki biegunki etc. Być może miałem pecha pragnę jedynie wszyskich przestrzec przed zbyt pochopnym zawierzaniu chirurgom i polecić korzystanie z metod doświadczonych lekarzy internistów. Życzę ZDROWIA!!!

u?ytkownik
Aldona Zabrze

Witam !!! Przez 29 dni mialam ataki wtedy jeszcze nie wiedzialam ze to ataki woreczka bo lekarzowi zajelo aż 22 dni zdiagnozowanie mojej choroby poczatkowo myslal ze to jelita potem wrzody ,kregoslup aż wreszcie wyslal mnie na usg i tam wyszlo ze mam duzo kamini SC160mm nie wiem czy to wymiar???Jesli ktos sie zna prosze o pomoc!!!Jest tez napisane pecherzyk obkurczony na licznych zlogach.Dostalam zaraz skierowanie na zabieg aleee niestety Grudzien i koniec limitow szukałam w wielu szpitalach nigdzie mi tego nie zrobia Od 6 grudnia jestem na scislej diecie 4 dni mailam spokojne i znow niestety mam ataki ktore trwaja kilka godzin Juz nie wiem co robic wije sie z bolu myślalam o tej domwej metodzie ale jak czytam jakie moga byc skutki uboczne to troche sie boje.Boje sie też juz tego bolu ktory wystepuje zawsze po 16 godz i trzyma do okolo22.00 Co mam robic????

u?ytkownik
Ola

WItam. Ja nie mam woreczka od 9 lat. Po pierwszej ciąży zaczęłam dostawać ataków okazało się, że to kamienie w woreczku. Nikt niestety nie powiedział mi o rygorystycznym przestrzeganiu diety i gdy dziecko miało 10 mcy trafiłam z ostrym zapaleniem trzustyki do szpitala. Zamiast 3 dni przy laparoskopii zafundowałam sobie miesiąc w szpitalu. Najpierw wyleczyli trzustkę - głodówką, a potem laparoskopem wyciągnęli woreczek. Kilkanascie malutkich, jak łebek od szpilki kamyczków. Od tej pory odzyskałam chęć do życia. Powoli wróciłam do normalnej diety i było - BYŁO super. Po 6 latach kolejna ciąża. Gdy maluch miał miesiąc krótki bolesny atak, potem pół roku dolegliwości gastrycznych. DIeta. Wszystkie próby wątrobowe poprzekraczane okrutnie, również GGTP i fosfotaza alkaiczna. Obrazowo jak młody Bóg. Czasami odrobine poszerzone drogi żółciowe ale w normie, jak u osoby bez woreczka. Rezonans magnetyczny nic nie wykazał. Lekarst brać nie mogłam bo karmiłam. Karmiłam 2,5 roku. Teraz co jakiś czas mam ataki. Od pierwszego minęły już 4 lata. Co jakiś czas tafiam na noc w bólach do szpitala albo odwiedza mnie pogotowie. Raz pomoga jeden zastrzyk, raz kilka kroplówek. Potem nawet kilka miesięcy ciszy i od nowa. Nieraz ataki co miesiąc. Róznie. Nikt nie wie co mi własciwie jest. Dałambym sobie zrobić ECPW gdyby ktoś mi chciał je zrobić - niestety nie ma wskazań. No i chciałabym zjeść schabowego, napić się dobrego wina ... Mam już dość. Może ktoś zna rozsądnego lekarza, który mi coś poradzi? Boję sie zaryzykować jakąś domową, ostrą kuracją bo wiem co to jest zapalenie trzustki. Nie życzę najgorszemu wrogowi. Mieszkam w Wwie. Dajcie, proszę jakiś kontakt do kogoś sprawdzonego.

u?ytkownik
Damian

Witam mam 17 lat. Okazało się że mam kamień w woreczku żółciowym o wielkości 7 Milimetrów. za tydzień mam miec operację. Robię wszystko aby jej nie miec poniewaz intensywnie trenuję a jak wiadomo po operacji na spory czas mogę pożegnac się z treningami. proszę o szczegółową i skuteczną pomoc jak mam się pozbyc tego kamienia !!!!!!!

u?ytkownik
Magda

Mam kamienie żłciowe /od 30 lat, napewno rosną, / 30mm i 20mm jeden atak jednak zwlekam z operacją ,poczytałam waszych wypowiedzi doszłam do wniosku ,ze kuracje z oliwą i cytryną to juz nie dla mnie .Zaczekam na następny atak to doda mi odwagi na zpoddanie się na zabieg operacyjny

u?ytkownik
Damian

Fajnie że ktoś mi pomógł za 5 dni mam miec operację *( chyba muszę się z tym pogodzic. Chciałbym jedną sęsowną odpowiedź a nie od każdego coś po trochu ...

u?ytkownik
zrozpaczona

Ja też szukam w internecie czegoś sensownego ,by nie usówać woreczka,czytam i mam mętlik w głowie,napiszcie jakie macie objawy mając kamień w woreczku,czy jak sie najecie to chce sie wam wymiotowac? boli was coś?

u?ytkownik
aktywna

Damianie sama ide na operacje wycięcia woreczka ,już pytałam wielu lekarzy szukając ratunku by nie usuwać ,ale każdy mówił to samo że nie uniknione jest pozbycia sie woreczka.Ostatni lekarz wytłumaczył mi to tak troche mnie uspokoiło to: że lepsze jest usnięcie woreczka planowo czyli nie w momęcie ataku lub stanu zapalnego bo wtedy nie można zrobić to laparoskopowo tylko ciąć brzuch a tak beda tylko trzy dziurki,natomiast jeśli woreczek zostanie usunięty reszta należy do pacjeta bo gdy minimum 3miesiące będzie przestrzegał diety czyli gotowane (choc nam to nie smakuje mamy jeść mało przypraw a prawie wcale) zero czekolad itp to wrócimy do normalności ,czyli bedziemy mogli jeśc normalnie ale rozsądnie ze smarzonym frytami itp ale wszystko z głową.Nie którzy piszą o dalszych dolegliwościach po usunięciu więc lekarz mi wytłumaczył że może być tak że jakies drobne kamienie schowały sie w przewodach żołciowych i został usunięty sam woreczek ,więc one schowane doskwieraja ale można u lekarza sprawdzic czy w kanałach nie ma trzeba mu powiedziec zeby sprawdzili.Lekarz mi powiedział ze najważniejsze są minimum te 3mc by organizm nauczył sie funkcjonować bez woreczka i wszystko będzie dobrze.Wiadomo że każdy lekarz mówi co innego ale trzeba się po słuchać to nasze zdrowie.Jestem nauczycielką wf więc też dużo ćwiczę warto troszkę sie wstrzymać by potem móc robić wszystko bo potem nmożna normalnie aktywnie funkcjonować tylko cierpliwości i będie dobrze.Pozdrawiam

u?ytkownik
Aldona

Witajcie
Juz wczesniej pisałam tu na forum i wtedy byłam cierpiaca i obolała:(W skrocie opisze od 17 listopada 2010 zaczeły sie ataki 6 grudnia postawiono diagnoze ,że to woreczek i kamyczki Ataki byly codziennie trwaly po 6 do osmiu godzin wrogowi nie zycze tego bólu,nic na ból nie pomagało nawet tramal jedyna ulge przynosil troche termofor z ktorym praktycznie się nie rozstawałam.Operacji nikt nie chcial zrobic bo grudzien limity Polska niestety w kilku szpitalach zamowilam kolejke ale terminy kwiecien maj 2011,Nie miałam już siły na ten ból ,kiedy pojechalam na ostry dyżur to było po swietach to szanowny pan doktor stwierdzil ze napewno piłam w swieta mysąłam ze go pogryze bo od 6 grudnia bylam na scisłej diecie a od swiat na kleiku bo juz nic organizm nie chcial przyjmowac ,a taki palan powie ze piłam ja wrog alkoholu ojjjjjjjj, mało tego nawet nie dostałam nic przeciw bólowego ,kazał mi jechac do domu i przepisal laki które nic nie pomogły!!!!
Przypomne ze od 17 listopada do 10 stycznia mialam tylko 4 dni bez bólu,7 stycznia poszłam do mojego lekarza domowego i powiedziałam ,że jesli mi nie załatwi operacji to ja nie wyjde z gabinetu i prosze pomogło skontaktował mnie z Chirurgiem który okazał się ANIOŁEM i 10 stycznia o 12 byłam juz na stole operacyjnym usunieto mi laparoskopem woreczek ktory był pełen kamieni i trzy kamienie były już w przewodach ,czyli był to ostani moment !!!!!!!Od momentu operacji minelo 26 dni i jestem ciagle bez BÓLU nie brałam nawet po operacji nic na bol.Jestem SZCZESLIWA i kazdemu mówie nie bójcie się po co się meczyc zaczynam juz normalnie jesc co dzien cos dodaje nowego i czekam na efekty ale jak narazie wszystko mój organizm przyjmuje (oczywiscienie mowie o golonkach i tłustych potrawach)
Ps. Próbowałam tez sama rodzic kamienie sok jabłkowy ,sól gorzka,oliwa z oliwek NIE POLECAM myslałam ze umieram a kamieni i tak nie urodziłam

u?ytkownik
Przemek

Witam

Jestem już 5 dni po laparoskopii. Przed operacją wykryto u mnie kamyk wielkości 5 mm. Trochę dokucza, więc postanowiłem go usunąć. Po operacji dowiedziałem się że usunięto mi cały woreczek żółciowy - załamałem się - myślałem że tylko usuną kamyk. Mój błąd że nic o tym wcześniej nie poczytałem. Rozmawiałem z wieloma lekarzami, ale żaden z nich nie powiedział mi o tym tylko mówili *... to trzeba usunąć kamień z woreczka żółciowego*.
Przy wzroście 183 cm i wadze 82 kg miałem bardzo dobrą przemianę materii. Naprawdę lubiłem dobrze i dużo zjeść (na ostro), w zasadzie to jadłem na okrągło. Nie było potrawy której bym nie lubił. Teraz to już nie możliwe. Żałuję że nie próbowałem usnąć tego kamienia innym sposobem (oliwa z oliwek, siemię itp.), może by mi się udało. Teraz muszę się męczyć z jakimiś dietami. Mam tylko taką nadzieję, że po tej 3 miesięcznej diecie będę mógł wrócić do normalności.
Sama operacja i pobyt w szpitalu zaliczam do udanych. Bardzo dobra obsługa, warunki i miły personel.
Ps.
Operacja to ostateczność. Próbujcie innych sposobów na pozbycie się kamieni.
Pozdrawiam

u?ytkownik
Aldona

Przesadzasz panie Przemku oj przesadzasz ja mialam laparoskopie 10 stycznia też usunieto mi ten przeklety woreczek który dał mi popalić i to bardzooooo.Nie wiem skad wzioles te trzy miesięczna diete!!!!!!!!W tej chwili juz jem wszsytko i czuje sie swietnie!!!!!! Lekarz po trzech tygodniach kazal juz dodawac do menu to czego nie moglam jesc wczesniej i jest ok wszystko z umiarem jest zdrowe!!!!!! A oliwa i siemie lniane nie pomoze zwalczyc kamieni NIESTETY Nie trzeba sie bać pozbycia tego wora pelnego kamieni po co sie meczyć.Pozdrawiam szczesliwa bez bólu

u?ytkownik
aldona

Jestem tego samego zdania co Aldona,nie ma sensu się męczyć z tymi kamieniami,a dietę trzeba przestrzegać przynajmniej jeden miesiąc po laparoskopi-da radę chociasz jest cięrzko jak ktoś lubi jeść.

Joanna,po zabiegu tydzień.