Gość maria Opublikowano 3 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2009 Przeczytałam na niniejszym forum, że rodzaj guza trzustki można określić na podstawie badania histopatologicznego wycinka pobranego w czasie operacji tego guza. U mojej mamy nie wykryto komórek nowotworowych w pobranym wycinku. Czy to oznacza, że guz miał charakter zapalny? Czy na podstawie innych objawów tj. postępująca utrata masy ciała i wycieńczenie organizmu można przyjąć, że był to guz nowotworowy? Czy guz zapalny może mieć nacieki ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość haemophilus Opublikowano 3 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2009 Objawy nie są podstawą do takiego rozpoznania. Najbardziej wiarygodne jest oko chirurga i ostateczny wynik histopatologiczny. Jednak jeśli to był tylko wycinek to faktycznie mógł on nie zawierać komórek nowotworowych. I nadal występuje ryzyko choroby nowotworowej (na co wskazywać może podejrzana zmiana nerki). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Maria Opublikowano 3 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2009 To właśnie chirurg ocenił w czasie operacji, że był to guz nowotworowy. Mimo, że ostateteczny wynik histopatologiczny nie potwierdził obecności komórek nowotworowych. Na podstawie swojej praktyki, objawów w postaci nacieków guza i postępującej utraty masy ciała chirurg stwierdził, że był to guz nowotworowy. Czy to jest możliwe? Zadaję to pytanie, ponieważ w wielu wątkach na tym forum pojawia się stwierdzenie, że wynik badania histopatologicznego decyduje o rodzaju guza trzustki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość no_cry Opublikowano 3 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2009 Jeśli to guz nowotworowy to bardzo współczuję. Miałam w rodzinie osobę z nowotworem złośliwym trzustki. I z wielkim żalem patrzyłam na cierpienie *( Ściskam gorąco Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Annii Opublikowano 17 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2009 Witam właśnie u mojego taty wykryto guza nie wiedzą czy to nowotworowy czy zapalny jutro na konsultacje do onkologa do Poznania jedzie.Wiecie coś na ten temat czy może z tego wyjść? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mika Opublikowano 2 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Marca 2012 wczoraj się dowiedziałam że moja mama ma guz głowy trzustki ,miała pobrany wycinek trzustki czekamy na wyniki oraz na rezonans magnetyczny, nie wiem co dalej robić i gdzi się udać!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość 45-latek Opublikowano 13 Lutego 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2015 jesli komus to w czyms pomoze, ja mialem bardzo ciekie,martwicze zapalenie trzustki* do tego z ropniem i mozliwymi powiklaniami - male sznse na przezycie.... Po roku guz wielkosci piesci(!). Wlasnie jestem po badaniach i bez zadnego(!) leczenia zmnijszyl sie...trzykrotnie!! Oczywiscie, abolutnie nie znaczy to , ze nie nalezy leczyc itd - jednak SAM guz i poszerzone przewody zolciowe, pobolweania trzustki itd to b. charakterystyczne cechy ZAPALNE i dosc latwe do calkowitego wyleczenia :) A piszedlatego, ze mam generalne wrazenie po lekturze tego i onkologicznych forow, iz pisza tylko (z calym szacunkiem!) *pechowcy* i ludzie dramatyzujacy sytuacje - i stad stres wielki u czytajacych, KTORY TO WLASNIE przyczynia sie do rozwoju/braku regresu patologicznych zmian. Bierzcie Panie i Panowie na ten czynnik poprawke, szukajac porady na forach w necie, bo bnie jest tak strasznie , jak sie zwykle odbiera po lekturze opisywanych przypadkow .. :-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość 45-latek Opublikowano 13 Lutego 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2015 *Po roku guz wielkosci piesci(!). Wlasnie jestem po badaniach i bez zadnego(!) leczenia zmnijszyl sie...trzykrotnie!!* - tu musze dodac, ze brak leczenia wynikal z okresu obserwacji zmian po wykryciu (miesiac) i braku obajwowo typowych dla nowtworu. Absolutnie nie polecam *czekania* czy jakis zilowych *wynalazkow*/*smoleczenia* itd! Chce przekazac jedynie, ze nawet wielki (przyjmuje sie ,ze duzy to 2x2x2 cm -ja mialem osiemdziesiat(!) razy wiekszy! A w ciagu miesiaca zmniejszyl sie bez leczenia...trzykrotnie!)) guz LITY, to NIE zadne wyrok i niekoniecznie(!) nowotwor! Wiem co przezywalem i jak bardzo zmienia sie optyka wszystkiego (ja np. myslalem, ze chcialbym miec mozliwosc zgloszenia sie do...wiezienia na... wykonanie profesjonalne...kary smierci(!) Bowiem to laska w porownaniu z procesem umierania na ten nowotwor) stad pisze, by pomoc innym i nie przejmowac sie *na zapas* przy wykryciu nawet wielkich zmian guzowatych na trzustce. Oczywioscie nie zwlekac z ZADNYM leczeniem - ale nie stresowac PRZED rozstrzygajacymi wynikami badan! Oby wiecej ludzi doswiadczylo po wstepnej diagnozie wielkiegio guza, az takich zmian! :-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.