Gość Basia Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Nawiązując do poprzedniego mojego problemu:proszę o wyjaśnienie: czy w przypadku nowotworu złośliwego ( tak lekarz wykonujący usg podejrzewa) - łyżeczkowanie macicy (i w celu pobrania materiału do badania histopatologicznego) mogłoby przyczynić się do *rozsiewu* komórek rakowych i przedostania się do obiegu krwi? Proszę o szczerą rzetelną podpowiedź, gdyż muszę podjąć szybką decyzję dotyczącą tego akurat zaproponowanego zabiegu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stappler Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2009 W przypadku podejrzenia nowotworu złośliwego, przy tak dużych zmianach strukturalnych w macicy nie powinno się wykonywać wyłyżeczkowanie. Raczej nie rozsieje się nowotwór drogą krwionośną, lecz zostanie niedoszczętnie usunięty, a co za tym idzie wydłuży tylko proces leczenia co w wypadku nowotworu złośliwego działa bardzo niekorzystnie. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.