Gość Jakub Opublikowano 28 Lutego 2022 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2022 Dzień dobry. Mam 20 lat. Jakieś pół roku temu wyczułem w tylnej części jądra lub najądrza (gdzieś na pograniczu) niewielki guzek/gulkę - niewiem nawet jak to nazwać. Kompletnie nie pamiętam czy wyczuwałem już to wcześniej, jest jednak taka możliwość tylko kompletnie nieświadomie nie zwracałem na to uwagi. Od jakiegoś jednak czasu zmagam się z hipochondrią i każda nawet najmniejsza zmiana lub nierówność jest dla powodem wielkiego lęku. Wracając. Początkowo kompletnie to zbagatelizowałem jednak miesiąc późnej umówiłem się na prywatną konsultację u urologa. Po wstępnej rozmowie lekarz zbadał mnie palpacyjnie w pozycji leżącej i stojącej oraz później przy użyciu usg. Początkowo niczego nie wyczuł jednak zaraz zlokalizował "gulkę". Po badaniu dowiedziałem się, że "nie ma powodu do niepokoju gdyż jest to przyczepek - jakaś struktura jeszcze z okresu płodowego. Poza tym i żylakami przywózka, które mam kontrolować lekarz nie stwierdził żadnych niepokojących zmian w strukturze jądra. Jako hipochondryk jednak już po 3-4 miesiącach od wizyty zacząłem się zastanawiać czy aby napewno nic mi nie jest, a może lekarz pomyli się i czegoś nie zauważył na usg. Jedynym powodem ku takiemu nakręcaniu się jest fakt, że po prostu ta gulka nadal tam jest, żadnych innych niepokojących zmian nie zauważyłem. Proszę Państwa o opinie odnośnie tej diagnozy oraz czy jest możliwość, że lekarz chirurg-urolog na usg pomylił coś poważnego z przyczepkiem? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.