Gość Marzanna Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2009 Bardzo proszę o udzielenie jak najbardziej zrozumiałej dla mnie odpowiedzi. 18 marca tego roku straciłam córeczkę, żyła tylko godzinę. Orzeczenie sekcji zwłok brzmiało jak wyżej napisałam w temacie. Dzieciątko było inkubowane, popiskiwało po porodzie (miałam cesarskie cięcie), wcześniej lekarz na wizytach co tygodniowych przed porodem nic nie wykrył, oboje z mężem nie wiemy jak to możliwe, że naszej Marysi już nie ma, czy można było coś zrobić, wiemy, że nic już nam naszego Dzieciątka nie wróci, ale tak dla świętego spokoju chcemy poznać Pana opinię by się po prostu nie zadręczać kto popełnił błąd, bo może ja decydując się urodzić w wieku 42 lat, pragnę dodać, że całą ciążę czułam się wyśmienicie i nic nie wskazywało, aby stać się miała taka tragedia. Proszę również przypuszczalne podanie przyczyny takiego schorzenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stappler Opublikowano 31 Marca 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 Nikt tutaj nie popełnił błędu. Z takimi schorzeniami czyli całkowitym brakiem jednego płuca oraz trzewiami w klatce piersiowej w wyniku przepukliny rozworu przełykowego przepony dziecko nie mogło żyć. To zapewne na skutek jakiegoś defektu genetycznego, który doprowadził do ubytku w tkankach ciała dziecka. W żaden sposób nie można było temu zapobiec. To taki nieszczęśliwy przypadek, los. Nie można się zadręczać. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.