Gość dariuszka Opublikowano 14 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 Witam serdecznie. Mam 47 lat, ze swoim guzem slinianki przyjazniłam sie ponad 20 lat. Mimo badan profilaktycznych - jestem nauczycielka- zaden laryngolog nie sugerował operacji. Az do tego roku- natychmiast wysłano mnie na USG i biopsję cienkoigłowa. Diagnoza była jednomyslna:tumor mixtus- gruczolak mieszany. Ów lekarz uswiadomił mi, ze musze natychmiast pozbyć sie tego guza- był wielkości 2 cm. Ponadto wręcz przerazil stwierdzeniem, ze te guzy czesto złosliwieja a potem to juz kwestia miesięcy... Decyzje podjełam natychmiast. Ja mam dla kogo żyć! Na operację czekalam 2 miesiące. Bałam się straszliwie. Wyczytałam w sieci wszystko co mozliwe na ten temat. Byłam przerazona i załamana. 1 pazdziernika zgłosiłam sie do Kliniki Uniwersyteckiej w Gdansku. Tam na oddziale otolaryngologicznym nastepnego dnia miałam miec operację. Dzięki sympatycznej atmosferze, zyczliwym ludziom stres łagodniał, a strach odchodził. I stało się. Nastepnego dnia okolo 11 rozpoczeła się moja operacja. Trwała prawie 5 godzin. Pierwsze co robiłam po wybudzeniu to sprawdzałam sama czy mam sprawna twarz.... Nerw nie był przecięty. Powoli wracałam do sił. Leki przeciwbólowe pomagały zasnac, antybiotyk zapobiegał komplikacjom. 5 dni po operacji wróciłam do domu. Jeszcze ze szwami. Dopiero zaczełam sie ogladac dokładnie. Miałam ucho dookoła nacięte- tylko górna część nie była przecięta. Ponadro cięcie w dół szyi w linni bruzdy o długości ok 8 cm oraz miejsce po drenie. Wszystko napuchniete, czerwone.... eh widok straszny. Rana goiła się ładnie. Starałam się chodzić bez opatrunku, jak zalecili lekarze. Wynik histopatologiczny podniosł mnie na duchu- komórek nowotworowych nie znaleziono. Po 2 tygodniach od operacji rozpoczełam rehabilitację: solux, galwan i gimnastyke twarzy. Było mi to potrzebne - choć nie było zewnetrznych objawów porazenia nerwu twarzowego, ja odczuwałam dyskomfort. Czułam napięcie podczas mówienia. Pracuję z małymi dziecmi- musze mówic wyraznie i prawidłowo układac usta! Przez miesiąc byłam na zwolnieniu lekarskim. Zmieniłam fryzurke, blizny nie widac i nie musze chodzic w golfie. Nadal jestem pełna energii osoba. W dalszym ciagu nie czuję części tarzy w okolicach ucha. Nadal moja blizna jest czerwona i dośc gruba. Wszystko potrzebuje czasu. Jesli ktoś zmaga się z tymi problemami o ktorych pisałam- niech ma w pamięci moja historię. Bez znajomosci, bez zadnych opłat, korzystając tylko z publicznej słuzby zdrowia mozna przez to przejśc i to z pozytywnym skutkiem. Dziękuje lekarzom z oddziału otolaryngologicznego Kliniki Uniwersyteckiej w Gdańsku. Gdybym mogła pomóc komukolwiek kto zmaga się z guzem slinianki, gdybym mogła słuzyc rada - odpowiem na kazdy mail: dariuszka@o2.pl Pozdrawiam i odwagi kochani. To da sie przezyc! :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość lucano1 Opublikowano 10 Grudnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2009 Witam, To i ja opowiem krotko historie mojego guza. Wiedzialem od jakiegos roku moze 2 ze cos jest na rzeczy po lewej stronie pod uchem ale myslalem ze to wezel chlonny od zeba. Bagatelizowalem do czasu wizyty u jednego milego Pana w celu plukania ucha.Guz zostal od razu namierzony i zaczely sie badania, badania i jeszcze raz chodzenie po wyniki :). Potem problem wyboru szpitala - moja rodzina ma przekonanie do Szpitali Wojskowych wiec bez wiekszego rozeznania w temacie udalem sie w tym kierunku. Padlo na Szpital Wojskowy w Krakowie. Znowu los byl dla mnie laskawy, spotkalem na korytarzu mlodego lekarza, ktory umowil mnie z kierownikiem oddzialu otolaryngologii. Data operacji ustalona - czekalem ponad 2 miesiace, a od czasu wizyty z plukaniem ucha kolejne 2 do tego momentu. Czyli po 4 miesiacach od zajscia podejrzenia guza wyladowalem na stole. Stresu jakos nie bylo, atmosfera na oddziale super, mily personel, lekarze i opieka. Operacja trwala ponad 2h, guz okazal sie skomplikowany, bardzo duzy i wchodzacy klinem wglab podstawy czaszki. Jednak sie udalo, nerwy w calosci. (Jedna z pierwszych rzeczy jakie pamietam po wybudzeniu ze spiaczki to prosba ktoregos z lekarzy abym sie szeroko usmiechnal i zmarsczyl brwi, gdy to zrobilem reakcja lekarzy dala mi duzo radosci). Blizna spora z racji tego ze guz wielki, ciecia pionowe wzdluz ucha, potem zawiniecie w tyl glowy i taki zygzak w dol. Polowy ucha i policzka nie czuje ( 3 dzien po operacji) ale to norma, potrzeba jakiegos miesiaca zeby nerwy sie odbudowaly. Podsumowujac gdybym cierpial na ten sam problem nie szukalbym nic innego, szczerze polecam. Z tego miejsca pragne serdecznie podziekowac i pozdrowic Pana doc. Macieja Modrzejewskiego, naczelnika wydzialu Pana Kozoka, Pana Pawła Cendę i Mateusza Galińskiego oraz cala zaloge pielegniarek. Gdyby ktos chcial poznac szczegoly zapraszam do napisania: gofer25@gmail.com Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Malma Opublikowano 3 Lutego 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2010 Witajcie ja mam guza pod żuchwa,czekam a zabieg w moim mieście i jestem przerażona ,jak piszecie o tym ,jakie mogą być powikłania,sam przebieg operacji i jak wazne jest wybranie dobrego specjalisty i szpitala,ja jestem z kalisza i tu mam miec zabieg robiony,jutro ide do lekarza wiec pouczona lektura w necie wsystko sie wypytam a z waszych doswiadczeń ,jakie szpitale polecacie i czy można sobie wybierac szpital w całej Polsce? Pozdrawiam Was ciepło Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnieszka Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2010 Witam wszystkich, Stwierdzono u mnie mieszanego guza ślinianki przyusznej, który niestety sporo urósł w ciągu ostatnich 6 tygodni.. :/ mam 25 lat. Czy ktoś może polecić mi chirurga (państwowo), boję się uszkodzenia nerwu twarzowego czy jakoś tak.. Mieszkam w Warszawie Z góry dziękuję za odpowiedź.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Jarek Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2010 wITAM Ja miałem operację 3 dni temu.Bardzo boli ślinianka, wyciety tylko guz. Jaki lek przeciwbolowy bedzie najlepszy gdyz strasznie boli i puchnie.prosze o porade Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Łukasz Opublikowano 5 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Maja 2010 Jarek na Twoim miejscu poszedlbym z tym do lekarza jesli tak puchnei i boli. Dostaneisz recepte na ketonal i po bolu *) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość agape Opublikowano 8 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 ja miałam operację 3 tyg. temu. guz miał aż 10 cm. niestety nie udało się usunąć jedynie guza, więc usunięto również śliniankę. operacja trwała 2,5 godziny. wszystko przebiegło bez problemów. po operacji prawie nic nie bolało. wszystko goi się pięknie. mam tzw. szew podskórny, więc nawet nie ma śladu blizny. rewelacja. polecam wszystkim klinikę otolaryngologii w szpitalu mswia. pobyt w szpitalu jak w 4-gwiazdkowym hotelu!:) jeśli ktoś się obawia operacji lub powikłań lub jest zainteresowany jak cały proces przebiega - piszcie, odpowiem na wszystkie pytania. ja umierałam ze strachu przed. a teraz jestem zachwycona że się zdecydowałam. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Jarek Opublikowano 18 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Maja 2010 dzieki Lukasz za odpowiedz, bóle dawno minęły ale po miesiącu po operacji moja przetoka ślinowa nadal sie nie zamknęła i wycieka wydzielina wprawdzie w małych ilościach i tylko przy jedzeniu ale to bardzo uciążliwe. Moze ktoś miał taki problem i podzielił się doswiadczeniem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agawa Opublikowano 31 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Maja 2010 Lukasz, ja takze mialam taka przetoke slinowa po usunieciu guza slinianki. I lekarz przepisal mi na to jakis specyfik do przemywania. Niestety nie pamietam, co to bylo dokladnie. Pamietam tylko, ze to byl taki brazowy plyn do przyzegania rany. Leczylam sie u doktora Macieja Modrzejewskiego w Krakowie. Proponuje, abys sie z nim skontaktowal. Powinien cos doradzic. Pozdrawiam,Agnieszka Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Piotr Opublikowano 23 Lipca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Lipca 2010 no hej wszystkim:) to tak po krotce moja historia z guzem slinianki przyusznej:) walcze z nim od 96r, za tydzien czyli 2 sierpnia ide do szpitala poniewaz nastapila 4 wznowa:( tak tak kochani.........4 operacja mnie czeka:( jak narazie caly czas to samo, czyli tumor mixtus:) z tego co wiem narazie, a co bedzie??? okaze sie za jakies 2 tygodnie.... pozdrawiam wszystkich sliniankowiczow:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agawa Opublikowano 10 Sierpnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2010 Agnieszka -jestem miesiąc po operacji guza ślinianki ,piszę do ciebie ,ponieważ coś pomogło ci zagoić przetokę .Niestety mam ją pod uchem .Jeśli możesz zdobądź nazwę tego brązowego lekarstwa o ,którym pisałaś poprzednio .Pozdrawiam -Natallia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnieszka Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2010 Witam. 2 tygodnie temu miałam usuwanego guza ze ślinianki przyusznej. Robiłam to w klinice jednego dnia, więc przyszłam, przebrałam się, dostałam znieczulenie miejscowe i chirurg onkolog wziął się do roboty. Też strasznie się bałam tych powikłań, ale na szczęście nic złego się nie stało. Wynik histopatologiczny odebrałam wczoraj, jest ok. Za miesiąc muszę zrobić kontrolne usg. A z guzem chodziłam chyba z 5 lat, mówili, że to powiększony węzeł chłonny i tak musi być. Dopiero rezonans wykrył zmianę. Pozdrawiam serdecznie - Agnieszka Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość majka Opublikowano 27 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Września 2010 Agnieszko piszesz , że miałaś usuwanego guza slinianki przyusznej w ciagu jednego dnia , jak to mozliwe , ja mam to samo własnie dzisiaj wrócilam z kliniki po 1 wizycie w poradni chirurgii szczekowej, mialam wczesniej wykonane USG. teraz dostałam skierowanie na TK i biopsje . mam pytanie do wszystkich którzy zetkneli się z tym problemem , czy tez mieli te wszystkie badania? . ja z wynikami mam sie zgłosic na operacje . bardzo prosze o opinie szpitala dzieciatka jezus w warszawie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnieszka Opublikowano 15 Października 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Października 2010 Z wynikiem rezonansu trafiłam do chirurga onkologa, zrobił mi biopsję pod kontrolą usg, tydzień czekałam za wynikiem, a potem umówił mnie na usunięcie guza. Po miesiącu zgłosiłam się na kontrolne usg. Czekam za wynikiem powtórnego rezonansu i boję się jak diabli, bo wyczułam sobie palcami drugiego guza dwa opuszki palców dalej od tego pierwszego. Usg wykryło jakąś zmianę, ale trzeba by było znów zrobić biopsję, żeby stwierdzić co to jest. Mam nadzieję, że we wtorek będzie już wynik rezonansu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Majka Opublikowano 8 Listopada 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Listopada 2010 i jestem juz po operacji dzisiaj mija 10 dni. jestem juz w domu i czekam na wynik , operacja trwala 1 h , usunieto mi guza wraz z płatem powierzchownym slinianki i węzlem szyjnym , moje nerwy twarzowe nie zostały naruszone więc wszystko jest ok. blizna goi sie super pozostało mi jeszcze kilka szwów do zdjęcia. bardzo się denerwuje oczekując na wynik histopatologiczny. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Gosia z gdanska Opublikowano 28 Listopada 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2010 Jejku jak ja Wam zazdroszcze :) ja jutro o 8 rano mam sie stawic w akademii medycznej w gdansku i beda robione badania, we wtorek operacja ...... nie boje sie nieczego..... boje sie pobytu w szpitalu, mam male dziecko (1,5 roku) i wychowuje je sama.Moj guz zamieszakl u mnie mniej wiecej 9 lat temu, ale to byl wczesniej niby powiekszony wezel chlonny, co niestety zostalo zmienione we wrzesniu na tumor mixtus ..... jak sie trafi na dobrego lekarza, to od razu powie co to!! ja wczesniej nie trafialam */ teraz mama przyjechala, zeby zajac sie malym, ale co bedzie jak mnie nie wypuszcza w srode??:( maly sam w domu zostanie????? mama w czwartek musi byc w pracy .... bede musiala wypisac sie na wlasne zadanie, a tego sie boje, bo jak by sie cos stalo (odpukac) to co wtedy? :( jestem w okropnej sytuacji i ciagle nie wiem jak to bedzie. Odezwe sie jak bede w domu, tym czasem zycze Wam zeby to cholerstwo juz nie wracalo!! :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Gosia z gdanska Opublikowano 5 Grudnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2010 Witam ponownie :) juz w czwartek bylam w domu :D ale troche mi zajelo znalezienie tej strony *) nie wpisalam jej w ulubione, a pozniej szukaie internetu, bo jest sporo for internetowych na ten temat :) ogolnie stan po operacji dobry, troch mnie wkurzal ten dren, ale przezylam :) we wtorek zdjecie szwow, wiec mam nadzieje, ze juz nie bede potrzebowala opatrunku, no i bede mogla normalnie obracac szyja :) samej operacji niema co sie bac ..... spi sie, wiec w sumie nawet fajnie hehehe nie czuje jeszcze czesci twarzy, ale wraz z powrotem czucia, zaczyna mnie wszystko bolec */ tak jakbym miala wielkiego siniaka ...... lekarz chirurg chcial mnie kopnac w tylek, bo nosilam tego guza przez 9 lat i nie spodziewalam sie tego, ale guz widoczny byl na 2,5 cm, a jak sie okazalo guz byl duuuuuzo wiekszy, bo szedl az na kregoslup:/ czekam na wynik histopatologiczny ale z wiara, ze jest ok :) pozdrawiam wszystkich po operacji i przed nia!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ania Opublikowano 15 Grudnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2010 Witam wszystkich Ja miałam operację w kwietniu guz miał 12 cm i był obrośnięty cały nerwami.Operacja trwała ok 5 godzin w znieczuleniu ogólnym. Wyjątkowo bardzo szybko doszłam do siebie- wyniki okazały się super, nic nie bolało a blizna znikoma (pomimo dużego cięcia).We wrzesniu w pobliżu zagojonej rany utworzył się tzw.kaszak który zaczoł ropieć-kolejny pobyt w szpitalu,kolejna operacja.Przy ściąganiu szwów rana się otwarła i wyszła ropa(oczywiście nikt nie wie czemu),Mineły 2 tygodnie znowu pobyt w szpitalu i znowu kolejna operacja:-((( Teraz już miało być wszystko dobrze. Po kolejnym zabiegu rana także podeszła ropą, częściowo ładnie się zagoiła a częściowo do dzisiaj ropieje. Podobno jestem uczulona na nici rozpuszczalne u mnie się nie rozpuszczają a jeżeli już to nie tak jak bym chciała.Co tydzień jestem w szpitalu a ordynator mówi o kolejnym zabiegu. co dalej? ile jeszcze może to ropieć? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Aga Opublikowano 16 Grudnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2010 Witam, wszystkich. Jestem dziś po wizycie lekarskiej i wiem, że za 1,5 tygodnia mam pojawić się w szpitalu na wycięciu guza ślinianki przyusznej. Poczułam,że mi COS rośnie ok. 2-3 tyg. temu i ruszyłam do ortodonty- myślałam, że staw żuchwowo... mi szwankuje. Nie pamiętam kiedy dentystka powiedziała mi, że ten staw mam kiepski a to już pewnie był ten cholerny guz. Od tygodnia wiem co to z grubsza jest i cieżko się z tym pogodzić, martwię się żeby to nie był złośliwiec jakiś bo jestem szczęśliwą mamą prawie rocznej córci. Będę operowana w Lublinie, z tego co piszecie, da się przeżyć. Bólu się nie boję tylko wyniku. Miałam bóle głowy i wyraźnie czułam, że koło ucha coś się dzieje i tak właśnie rósł mój guzik. Mam nadzieję, że już zwolni tempo. Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Majka Opublikowano 17 Grudnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Grudnia 2010 nie martw się , na pewno wszystko będzie ok, mnie tez boalla głowa , jestem juz 2 miesiące po operacji i wszystko na razie ok, życzę powodzenia i pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnieszka Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Grudnia 2010 Witam. W sierpniu miałam usuwanego guza ze ślinianki, a 8 grudnia kolejnego guza prawie z tego samego miejsca. Nie wiadomo jak on się tam znalazł. Tym razem guz był umiejscowiony bardzo głęboko, uszkodzili mi chyba jakieś nerwy, bo nadal nie czuję prawego ucha. Lekarz powiedział mi też, że o mało nie doszło do uszkodzenia nerwu twarzowego, dlatego musieli założyć mi sączek. Sam zabieg to pestka, ale powikłania mogą być okrutne. Czekam teraz za wynikiem i strasznie się denerwuję. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ania Opublikowano 19 Grudnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Grudnia 2010 Agnieszko saczek czy dren zakładają zawsze i każdemu z tą przypadłością (przynajmniej w tym szpitalu co ja byłam) Po pierwszym zabiegu tez miałam uszkodzone nerwy twarzowe - nie martw się kwestia czasu( tylko trzeba dużo ćwiczyć), będzie dobrze. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Aga Opublikowano 20 Grudnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Majka,Dzięki za ciepłe słowa, takie te święta będę inne. Teraz może ktoś wie, co robić, aby więcej nie urosło coś takiego. Agnieszko życzę zdrowia i trzymam kciuki, ja jeszcze tydzień do operacji. Napiszcie proszę czy po jest bardzo ciężko, może jakieś złote rady ? :) pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość krzysiek Opublikowano 23 Stycznia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2011 Witam Jestem po wizycie u lekarza onkologa i USG we wrocku. Czekam na wynik biopsji cienkoigłowej- będzie za 4 dni. Wstępnie wiadomo że jest to mięśniak na lewej śliniance . Prawdopodobnie czeka mnie stół. Czy ktoś z was miał doświadczenia z takim zabiegiem we Wrocku? Proszę napiszcie gdzie i u jakiego lekarza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ania Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2011 Witam Myślę Krzysiek że musisz to usunąć dlatego że z czasem będzie to coraz większe i póżniej żaden lekarz nie podejmie się operacji.(dokładnie tak było ze mną) Ja miałam usuwanego guza lewej slinianki w Szpitalu Klinicznym w Katowicach - cały zespół moim zdaniem o.k jak również sam dowodzący-wspaniały człowiek i oczywiście cała załoga pielengniarek.Poczytaj wczesniejsze wpisy kilka osób przedstawiło opinie szpitali w których mieli zabieg będzie Ci to pomocne pozdrawiam wszystkich - głowa do góry:-))) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.