Gość Dominik Opublikowano 28 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2015 Witam! 05.10.2014 zdiagnozowano u mnie zapalenie lewego jądra i najądrza. Dostałem antybiotyki, jednak nic nie dały, dopiero kolejna wizyta na SOR coś zmieniła i 15.10.2014 dostałem lek levoxa, który mi pomógł. Ból jądra uległ dużemu zmniejszeniu, jednak nie minął całkowicie. Udałem się na wizytę kontrolną i urolog powiedział, że to normalne, ale możliwe, że jest wodniak i gdyby ból nie ustąpił należy znów zgłosić się na konsultację. Wczoraj byłem drugi raz, jednak u innego urologa i ten stwierdził (robił tylko badanie ręką), że nie czuje żadnych wodniaków i że ból może pochodzić od kręgosłupa. Nie wysłał mnie na żadne USG, pomimo tego, że mówiłem, że ból rozszerza się na pachwinę i boli przy chodzeniu. Powiedział tylko, że w takim razie to nic związanego z jądrem, bo nie bolała by pachwina (kiedy w internecie piszą zupełnie inne rzeczy). Czy powinienem pójść prywatnie na USG i w razie gdyby stwierdzono powrót zapalenia znów udać się do urologa? Proszę o pomoc, bo mija już 3 miesiąc, a ból jądra nie ustępuje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Krzycho Opublikowano 29 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Stycznia 2015 Zrób usg, ale na 99% nic nie wykaże. Da się z tego wyjść - słowo klucz CPPS. Przez 2 miesiące CAŁKOWITY zakaz jakichkolwiek czynności seksualnych. Powtarzam jakichkolwiek. Nie wolno się nawet podniecać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.