Gość Melania Opublikowano 25 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2012 Witam Rok temu miałam usunięty woreczek. Pierwsza moja wizyta w szpitalu była nagła, gdyż miałam niesamowite bóle brzucha i w szpitalu dowiedziałam się, że mam kamienie w woreczku. Musiałam zostać na oddziale, ponieważ miałam zatkane przewody żółciowe (żółtaczka mechaniczna). Po ok 4 tygodniach zgłosiłam się do szpitala na usunięcie woreczka. Po operacji nadal towarzyszył mi ból brzucha oraz brak apetytu. Jeśli coś zjadłam od razu pojawiał się ból brzucha, jednak wtedy tłumaczyłam sobie, że jest to normalne. Po 8 dniach od operacji poszłam do przychodni na usunięcie szwów i dostałam identycznego ataku jak przy zatkanych przewodach żółciowych. Od razu dostałam skierowanie na wyniki. Na następny dzień kiedy poszłam po ich odbiór czekało już na mnie skierowanie do szpitala gdyż Aspat i Alat wynosiły po ponad 700. Gdy znalazłam się w szpitalu wszyscy pytali kto mnie operował..Lekarz sam pofatygował się po moją historię choroby. Oczywiście od razu zostałam przyjęta na oddział, mnóstwo kroplówek, badań. W usg nic nie wychodziło. Lekarze straszyli mnie, że chyba jestem zakażona żółtaczką.. mnóstwo stresów i nerwów. Po kilku dniach w szpitalu zostało wykonane u mnie EPCW gdzie wyszło, iż mam znów pozatykane drogi żółciowe (ponowna żółtaczka mechaniczna). Lekarz powiedział, że nie wyczyszczono mi jak należy dróg żółciowych. Moje pytanie brzmi: czy takie powikłanie jest normalne, czy lekarz podczas operacji jednak czegoś nie zrobił? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Melania Opublikowano 26 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Listopada 2012 Dodam tylko, że woreczek żółciowy był usuwany metodą laparoskopową. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mat Opublikowano 28 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2012 Prawdopodobnie źle zostały zszyte drogi żółciowe oraz niewystarczająco oczyszczone przed zamknięciem. Takie powikłania zdarzają się zazwyczaj w małych ośrodkach, gdzie personel nie ma wprawy w tego typu zabiegach. Zazwyczaj w takim przypadku proponuje się operację naprawczą w ośrodku o wyższym stopniu referencyjności. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Melania Opublikowano 29 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Listopada 2012 Operacja wykonywana była w dużym szpitalu przez ordynatora. A czy nie ma znaczenia fakt, że było wykonywane to metodą laparoskopową? Czy to faktycznie błąd personelu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mat Opublikowano 29 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Listopada 2012 Zależy jaki stopień ma ten *duży szpital* widocznie nie mają doświadczenia, kamienie w przewodzie wspólnym po zabiegu nie są czymś niespotykanym, wskazują one, że oczyszczenie dróg żółciowych nie było dokładne. Powtórna operacja w razie utrzymywania się dolegliwości powinna zostać podjęta w 2-3 miesiące od poprzedniej. Takie rzeczy się zdarzają. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Melania Opublikowano 30 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2012 Po tym oczyszczaniu przewodów żółciowych prze ECPW problem na szczęście nie wrócił. W wypisie ze szpitala mam napisane: *wąskie drogi żółciowe ze złogami 3- 4 mm, który usunięto koszykiem Dormia* a przy ECPW lekarz powiedział, że został *szlam*- takim słowem to określił (ECPW było wykonywane w innym szpitalu). Rozumiem, że takie rzeczy się zdarzają ale czy jest to wadą metody laparoskopowej, czy jest to jednak błąd personelu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mat Opublikowano 2 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2012 Operacje laparoskopowe dają ogólnie mniej powikłań, ok 0.5 % w naszym ośrodku w porównaniu do 1.5 % sposobem tradycyjnym. Dostęp do dróg żółciowych i ograniczona liczba możliwych do wykorzystania narzędzi nie daje możliwości takiej toalety jak przy operacji tradycyjnej. Szlam - błotko - itp. to coś zupełnie różnego od kamieni - są one znacznie mniejsze, pozostają prawie zawsze, uwalniane są po obkurczeniu się pęcherzyka. Teraz widzę, że u Pani wystąpiło po prostu duże nagromadzenie bogatych w cholesterol złogów, które swoją ilością zablokowały wypływ - postępowanie udrażniające uważam jak najbardziej za prawidłowe. Życzę zdrowia pani Melanio Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Melania Opublikowano 3 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2012 Dziękuję Panu serdecznie za wyczerpujące odpowiedzi i informacje! Pozdrawiam:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.