Gość Marcin Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Mam 35 lat, jestem szczupłym mężczyzną bez poważniejszych problemów zdrowotnych. W ostatnim miesiącu miałem dość intensywne bóle karku, związane, jak sądziłem, ze złym ułożeniem podczas snu. Po dwóch tygodniach pojawiła się zwykła infekcja, która pozostawiła po sobie szum w lewym uchu. Z tego powodu udałem się do szpitala na otolaryngologię. Tam wykonano mi tomografię odcinka szyjnego, która wykazała: Lordoza zachowana. Krążki międzykręgowe typowej wysokości. Na poziomie C5/C6 stwierdza się obecność centralno-prawobocznej przepukliny jądra miażdżystego krążka międzykręgowego, z uciskiem przedniego obrysu rdzenia kręgowego. Na poziomie C6/C7 obecna jest mniejsza, centralna przepuklina, minimalnie uciskająca rdzeń kręgowy. Również na poziomie C3/C4 dostrzega się niewielką centralno-prawoboczną przepuklinę, bez styczności z rdzeniem kręgowym. Po stronie prawej otwory międzykręgowe C3/C4 i C4/C5 są nieznacznie zwężone poprzez osteofityczne zaostrzenia krawędzi trzonów kręgów. Za dwa tygodnie zaczynam 10-dniową rehabilitację, do tego czasu zalecono mi ćwiczenia podczas pracy przy komputerze, zwrócenie uwagi na postawę (garbię się). Pytanie: czy z takimi zmianami w kręgosłupie konieczna jest/będzie operacja (wcześniej lub później)? Jakie są realne szanse, że przy odpowiedniej determinacji, leczeniu zachowawczym i rehabilitacji (m.in. poduszka ortopedyczna) uniknę zabiegu operacyjnego - a może powinienem pogodzić się z myślą, że operacja jest w moim przypadku koniecznością i jej nie odwlekać? Proszę o opinię fachowca w tej dziedzinie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.