Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Lila

Powikłania po resekcji jelita cienkiego

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Lila
We wrześniu dokładnie 26-go moja mama została zoperowana, usunieto jej cześć jelita cienkiego (ok. 15-20cm). Mama przeszła naświetlanie radem w 1960 r. -rak szyjki macicy, w chwili obecnej nie ma żadnych komórek rakowych, bo wykazały to wyniki. Teraz mama ma 79 lat, zawsze była bardzo żywotną i energiczna kobietą. Po 10 dniach została wypisana ze szpitala z dużym OB i anemią do domu, gdzie przebieraliśmy ją w pampersy, ponieważ ciagle z niej leciała wydzielina kałowa, która notabene nie wydobywała się drogą do tego stworzoną tylko z dróg rodnych. Po wezwaniu pogotowia lekarz stwierdził, ze to przetoka, więc zażądałam, aby mamę zabrano do szpitala. Tam dalej z tym leżała z tymi wyciekami i po ok. 2-3 tyg. wyłoniono mamie stomię z lewej, a potem z prawej strony, była coraz słabsza, w końcu zrobino jej 3 operację, gdzie poinformowano nas. że w brzuchu jest dosłownie ,,gnój,, jak nam to przekazał jeden z lekarzy. Jest do tej pory cały czas hospitalizowana, ale niknie w oczach, a rana na dole brzucha (odcinek ok. 10 cm ) jest okropna, rozeszła się niesamowicie, jest zaropiała i wycieka z niej płyn o woni moczu. Chcę tu wtrącic, że po tej pierwszej operacji rana na całym brzuchu zagoiła się dość ładnie. Jestem bardzo zmartwiona, bo mama bardzo cierpi, ciągle krzyczy z bólu, a gaziki na tej ranie są cały czas mokre, przestała mówić i tylko oczami woła ratunku, a ja nie wiem jak jej pomóc, leży zesztywniała na łóżku, każdy ruch powoduje u niej niesamowity ból, nie mogę jej nawet pomasować nóg, bo krzyczy (mama miała wszczepione bajpasy). Prosze o poradę co mam w tej sytuacji zrobić, bo już nie ufam nikomu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stappler
Wynika z Pani opisu, że u mamy powstały liczne przetoki. Leczenie takiego schorzenia jest bardzo skomplikowane i wymaga dużo cierpliwości, czasu, zabiegów, odpowiedniego żywienia i farmakoterapeutyków, rehabilitacji. Wszystko zależy od stanu miejscowego i ogólnego pacjenta oraz wyników badań laboratoryjnych i obrazowych. Trudno mi cokolwiek doradzać nie znając dokładnych szczegółów (wyników badań laboratoryjnych, jak przebiega żywienie, jakie stosowane są leki, miejscowe opatrunki, jaka jest wydolność krążeniowo-oddechowa, wyniki wymazów, jak dokładnie wyglądają rany itp.). Musi Pani zaufać lekarzom prowadzącym i uzbroić się w cierpliwość. Zawsze istnieją szanse powrotu do zdrowia. Trzeba wspierać psychicznie mamę to też ma bardzo duże znaczenie. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość dorota
Droga Lilu, jestem bardzo ciekawa, czy udało ci się znależć kogoś, kto udzielił ci jakiejś konkretnej porady.Jak widzę, tu też jej nie uzyskałaś. Ja borykam się z podobnym problemem - moja teściowa ma przetokę dwunastniczo-pochwową po operacji jelita grubego i radioterapii. Ma zaawansowaną chorobę nowotworową. Nikt nie umie nam powiedzieć,co dalej robić.łekarze w szpitalu usiłują się mnie pozbyć, wszyscy ogólnie stosują spychoterapię, a kobieta gaśnie w oczach.Czuję się bezsilna, patrząc na jej cierpienie i nie jestem w stanie nic zrobić. Nauczyłam się jednego:nie ufać lekarzom. Ipo co w ogóle taki portal, skoro odpowiedż nie daje żadnych wskazówek*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Volverina
Moja mama właśnie zmarła dokładnie na to samo 12 grudnia 2008...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ev
Niedawno dowiedziałam się cos na temat spychologii lekarskiej.. Moją mamę wypisano do domu - ma guza przełyku i założona została jej stomia dojelitowa. W szpitalu nic nam nie powiedziano - a nawet był problem ze znalezieniem lekarza, ktory dałby wypis ze szpitala. Zabraliśmy mamę bo w domu będzie miała duzo lepszą opiekę, niz w szpitalu,gdzie ustawiono ją na straconej pozycji i nawet nie podano kontaktu z onkologiem.... Teraz też jesteśmy zaniepokojeni ranką wokół założonej przetoki,wydaje nam się że mama ją przez przypadek naderwała i rana zaczyna się sączyć i ropieć.. W jaki sposób opatrywać takie miejsce?? ?? Czy odkażać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×