Gość Anna Opublikowano 27 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Września 2010 Witam. Bardzo proszę o pomoc. Córka (31 lat, nie rodziła jeszcze) miała operację usunięcia torbieli endometrialnej z jednego jajnika i prostej z drugiego. Od pierwszego dnia po operacji skarżyła się na skurcze w jhamie brzysznej. Ponieważ jest szczupłą osobą, jej wzdęty brzuch martwił mnie bardzo i kilkakrotnie prosiłam lekarza by sprawdził co się dzieje. Za każdym razem zapewniano mnie, że to normalne po operacji. W 4 dobie została wypisana do domu. W 6 dobie zdjęto jej szwy i przepisano espumisan. Zdążyła połknąc tylko jedną tabletkę i wieczorem przeżyliśmy koszmar!! Podczas kąpieli w brodziku szwy pękły i wnętrzności wypłynęły!!! Teraz dochodzi do siebie po 2 operacji a ja umieram na myśł, że może być tak samo. Teraz jednak - mija 6 doba - ciągle jest w szpitalu - brzuch wcale nie jest taki wielki jak poprzednio i nie ma takich ataków jakby kiszki się skręcały. Myślę, że pierwszą operację lekarz spaprał, bo jak żyję nie słyszałam o takim przypadku. Proszę mi powiedzieć, czy to się zdarza a jeśli tak to z jakiego powodu? Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stapler Opublikowano 29 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Września 2010 Niestety, ale czasami takie powikłanie się zdarza. Nazywa się to wytrzewieniem czyli rozejściem się rany pooperacyjnej i wydostaniem się zawartości jamy brzusznej przez powłoko brzuszne na zewnątrz. Powodem z reguły są słabe powłoki brzuszne pacjenta przez co szwy podczas wzmożonego ciśnienia w jamie brzusznej (np. kaszlu, kichania, zgięcia się, wzdęcia jelit) przecinają tkanki miękkie i rana rozchodzi się. Z reguły takie powikłanie jeśli zostanie wcześnie zaopatrzone goi się jucz bez powikłań nie dając w przyszłości żadnych implikacji klinicznych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anka Opublikowano 1 Października 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Października 2010 Bardzo dziękuję za odpowiedź. Myślę, że to wytrzewienie nastąpiło na skutek ciągle wzdętego brzucha. gdyby pani doktor zareagowała w porę na skargi córki , powłoki brzuszne skleiły by się na bank. Jak dotąd nikt ze znajomych pracujących ,nawet po 35 lat, na oddziałach szpitalnych nie spotkał się z takim przypadkiem... Obecnie, w 9 dobie, zdjęto córce co 2 szew - następne w 11 dobie po operacji. Od wczoraj jest w domu i czuję się tak jakbyśmy narodziły się ponownie. Pozdrawiam serdecznie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ewelina Opublikowano 7 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Września 2013 Po przeczytaniu tej wiadomości, zmartwiłam się bardzo, co by było gdyby mi też tak szybko zdjęli szwy. Niedawno miałam operację- podejrzewano u mnie pęknięcie watroby- okazało się jednak że to jajnik. Ledwo mnie odratowali. Dren ściągnięto mi już po niecałych 30h! Po 6 dniach mnie wypisali, za 3 dni miałam się zgłosić na zdjęcie szwów. zdjęto mi co 3. Za następne 4 dni miałam się zgłosić na zdjęcie całości. Jednak nie zdążyłam, ponieważ całą noc wymiotowałam i okropnie kuło mnie w brzuchu (okolice pępka) nad ranem pojechałam z chłopakiem do szpitala w którym zbabrali mi sprawę, sądzili że to niestrawność. Zbadał mnie ginekolog- miałam płyny w daglasie. Nie wiadomo czy krew, czy pooperacyjne płyny. Wysłano mnie na moją prośbę do innego szpitala. Tam dłużej niż minutę bym nie leżała, bałam się że znów mi coś zrobią... I wyobrażam sobie siebie w skórze Pani córki.. Dobrze że nie zdjęli mi tych szwów, bo pewnie stałoby się ze mną to samo.. Bogu dzięki! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.