Gość Magda Opublikowano 25 Czerwca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2010 Moja 86-letnia babcia od 1,5 roku ma nie gojącą (ale i nie powiększającą się) ranę na lewej nodze nad kostką. Leczona na różne sposoby, bez rezultatów. Jakiś czas temu nogi stały się napuchnięte (wcześniej puchły okresowo), przez skórę zaczęła się w kilku miejscach *sączyć woda*. Lekarz zalecił spironol 100 (1rano i 1/2tabl wieczór), w południe furosemidum, 2 razy dziennie phlebodia. Do tego owijanie nóg bandażem elastycznym. Ponieważ jest to osoba starsza, głównie siedząca bardzo trudno egzekwować te zalecenia. Dodatkowo na nogach w miejscach sączenia pojawiają sie wodniste rany powierzchowne. Mam pytanie: czy można czymś smarować skórę pod bandaże. Na tą ranę nad kostką stosujemy obecnie maść na bazie miodu manuka Activon, ale rana jest głębsza. Słyszałam o kuracji talkiem z kumaryny naturalnej w połączeniu z antybiotykoterapią-penicylina. Proszę w miarę możliwości o jakąś wskazówkę, jakie leki można by dodać, zmienić. Jesteśmy pod stałą opieką lekarską, ale każda porada się liczy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mateusz Opublikowano 26 Czerwca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2010 Ponieważ jest to osoba starsza, głównie siedząca bardzo trudno egzekwować te zalecenia. W tym zdaniu bardzo dobrze ujęła Pani główny problem, jedynie jego przezwyciężenie może w połączeniu z terapią przynieść poprawę. Wtedy leki (domniemane maści) nie będą potrzebne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.