Gość ania Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Miałam operacje tarczycy kilka dni temu, od momentu operacji nie odzyskałam głosu, jedynie szepczę. Występują również duszności, problemy z oddechem i stan ten, mimo podawanych leków, nie ulega poprawie. Od laryngologa dowiedziałam się, że mam przesunięte równolegle struny głosowe, ale nikt wyraźnie nie powiedział, że może to byc uszkodzenie nerwu krtaniowego wstecznego. Jeden lekarz mówi o półrocznej rehabilitacji, inny o odzyskaniu głosu jeszcze w szpitalu. Co może byc przyczyna tego stanu rzeczy i czy lekarze jednoznacznie moga wypowiedziec sie na temat rokowań, tzn, czy będę mówiła czy nie?? Dostaje antybiotyki, niwalinę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość nela Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Czy możesz powiedzieć gdzie byłaś operowana? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ELA Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2010 DLATEGO zastanawiam się czy mam iść na operację bo powikłania mogą być poważne,proszę o dalszy ciąg wydarzeń,pomoże mi pani w podjęciu decyzji,życzę szybkiego powrotu do zdrowia,pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość nela Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Wszyscy mają takie obawy i boją się powikłań , dlatego dobrze jest znać opinię o lekarzach i szpitalach.Wiadomo ,że w w niektórych przypadkach nie ma innego wyjścia jak poddać się operacji,dlatego prosimy o takie opinie .Życzę Pani powrotu do zdrowia i proszę jeśli nie jest to kłopotem o informację.Serdeczne dzięki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anka Opublikowano 22 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2010 Operacja była w Łodzi. Czekam na drugą konsultacje layngologiczną, ale wiem już że mam obustronne porażenie strun głosowych. Nie wiem, czy odwracalne czy nie, to okaże się wkrótce. Guz który mi usunięto, na całe szczęście nie był złośliwy, więc jedyna z tego pociecha, jednak perspektywa szeptania do końca życia mnie przeraża, choć staram się być dobrej myśli i wierzę, że rehabilitacja pomoże. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość nela Opublikowano 23 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2010 Ja również mam nadzieję,że rehabilitacja Pani pomoże , życzę powrotu do zdrowia.Ja będę operowana w Warszawie.Napiszę na forum jak u mnie poszło.Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marlena Opublikowano 23 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2010 Nela kiedy i gdzie będziesz miała operację? ja też za kilka dni mam operację usunięcia tarczycy w warszawie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość wiesława Opublikowano 25 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2010 Od operacji minęło już 3 tygodnie, nadal szepczę.Lekarz przy wypisywaniu ze szpitali, z że wszystko minie.Zapisał inhalacje z azulanu, przy okazji innej choroby lekarz neurolog zapisał zastrzyki nivalin oraz tabletki thiogamma, jak do tej pory nie ma żadnej poprawy.Co robić? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Rybka Opublikowano 9 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Maja 2010 Ja byłam operowana też w Łodzi.Już minęlo 4 tygodnie od operacji i głosu jak nie mam, tak nie mam.Mam ewidętne uszkodzenie (paraliż) strun głosowych,lewa całkowicie a prawa ostatnio drgnęla.Rokowania są takie ,że może za rok odzyskam głos ,trzeba czasu.Lekarz który mnie operował może się i przejął tym że schrzanił operacje,ale mną po operacji niezbyt się interesował.Mam dalej duszności ,ból gardła,przyjmuję lekarstwa chodzę na zastrzyki,rehabilitację zacznę dopiero 27 maja, takie są terminy.Jestem silna więc powalczę z tym. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Magdalena Opublikowano 10 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Maja 2010 Witam Ja również mam obustronne porażenie fałd głosowych po operacji ( byłam operowana 12 kwietnia w Olsztynie). Foniatra obiecał że będę mówić jednak to może potrwać. Zalezy od organizmu i stopnia porażenia. Na razie dostaję zastrzyki nivalin i milgamma, łykam wapń, vit d, magnez oraz chodze na zabiegi elektrostymulacji krtani. Dalej szepczę, mam problemy z oddychaniem. Mam nadzieje że rehabilitacja pomoże. Życzę Wszystkim z powikłaniami szybkiego powrotu do zdrowia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Majka Opublikowano 13 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Maja 2010 Czy możesz napisać gdzie w Olsztynie byłaś operowana? Ja właśnie jestem przed operacją i bardzo, bardzo się boję. Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Majka Opublikowano 15 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Maja 2010 W Mam 6 guzów, które trzeba zoperować, pracjuję głosem, cała moja praca polega na negocjacjach z klientami i dla mnie niemozność mówienia brzmi jak wyrok. Chciałabym , zeby operację przeprowadził doświadczony lekarz, czy mozecie mi kogoś polecić? Jestem z Kielc, ale jak najbardziej biorę pod uwagę operacje w innym mieście, jeśli będzie to konieczne. Proszę o radę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Magdalena Opublikowano 15 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Maja 2010 Witam Do Majki- byłam operowana w Szpitalu Miejskim w Olsztynie,(opieka pielęgniarska rewelacyjna, jedzenie tragedia, poza tym ok) słyszałam różne opinie o naszych szpitalach . Wybrałam Miejski gdyż rodzina miała łatwiejszy dojazd. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Majka Opublikowano 29 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 Do Magdaleny - dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Ja na razie wstrzymałam się z operacją po biopsji i konsultacji z endokrynologiem, bo boję się tych wszystkich skutków ubocznych. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Karina Opublikowano 31 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Maja 2010 Witam serdecznie Ja byłam operowana 5 dni temu w Łodzi w Koperniku, głos mam, ale czy ktoś orientuje się jak długo moze utrzymywać się obrzęk, dostalam go dopiero wczoraj. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ania Opublikowano 20 Lipca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2010 4 dni temu byłam operowana w Szpitalu Specjalistycznym w Pile.Miałam dwa duże guzy.głos miałam i mam ale męczą mnie duszności które mam od dwóch dni.Martwi mnie to czy to normalne i minie?czy lekarze coś spieprzyli? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Urszula Opublikowano 22 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2011 Jestem po operacji już rok , Poczałkowo straciłam głos ale po elektrostymulacji udało mi się struny głosowe zregenerować Dzisiaj wiem że brak dźwięcznego głosu to była pestka , nie wiem co się stało , ale ja nie odzyskałam sił , czuję się tak jak kilka dni po operacji , jestem ciągle zmęczona, brakuje mi tchu, przed operacją nie miałam takich objawów , poza ciągłym gorącem , bo miałam nadczynność przy guzowatości, nic mi nie dolegało, robiłam różne badania i wszystko ponoć jest OK a ja słaniam się na nogach, czasami mam wrażenie że to jakiś zawał , boli mnie w okolicach klatki piersiowej a w gardle mam wielkie kluchy, przed oczami mroczki, i przenikający ból z tyłu głowy. Wiem jedno gdybym miała wybrać drugi raz , nie poddałabym się tej operacji, Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ela Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Października 2012 jestem 8 tygodni po operacji mam usuniętą cała tarczyce po biopsji okazało się ze są zmiany nowotworowe więc operacja konieczna zaraz po operacji mówiłam z chrypką i z wielkimi trudnościami dusze się przy jedzeniu i piciu kaszle . badanie histopatologiczne wykazało że nowotworu nie mam to cieszy teraz zajęłam się głosem okazało się że mam sparaliżowaną prawą strunę od dziś chodzę na rehabilitacje prywatnie bo na fundusz za rok nikt nie daje mi pewności że odzyskam głos ale walczę martwi mnie to bo mam problemy z komunikacją jeszcze się odezwę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika Opublikowano 23 Października 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Października 2012 Witajcie, 5 dni temu miałam wycinany prawy płat tarczycy ze względu na dużego guza (ponad 4cm). Wszystkim, którzy muszą iść na ten zabieg a nie wiedzą gdzie są dobrzy lekarze polecam Szpital Powiatowy w Wołominie. Moja endokrynolog polecała mi ordynatora chirurgii ogólnej: dr n. med. Krzysztofa Górnickiego ale mnie operował Marcin Żuk. Gorąco polecam Pana doktora, jak do tej pory nie zauważyłam żadnych nieprawidłowości, mówiłam od razu po operacji, rana pięknie się goi, nie mam problemów z oddychaniem ani przełykaniem, a do tego Pan Marcin jest bardzo miłym, spokojnym i rzeczowym człowiekiem. Natomiast pielęgniarki i salowe (z bardzo nielicznymi wyjątkami) to istne anioły, bardzo się starają, są miłe i pomagają każdemu pacjentowi, są cierpliwe i ogólnie świetne w tym co robią. Bardzo polecam!!!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Natalia Opublikowano 27 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Listopada 2012 witam. dla tych co mają jeszcze dylemat czy iść na zabieg czy nie to radzę poważnie się zastanowić. miała zabieg miesiąc temu i co się okazało oprócz tego, że lekarz miał ciężką rękę do cięcia bo blizna jest krzywa i nie za dobrze zrobiona ale to w tym wszystkim jest mało istotne. Po zabiegu jak to u 70 procent pacjentów miała chrypkę, którą do tej pory nie mogę się pozbyć. laryngolog przepisał mi zastrzyki po których po woli mogłam lepiej mówić i aż tyle nie spływało mi wydzielin do gardła. po 10 dniach zastrzyków zaczęłam przyjmować biostyminę a w między czasie witaminę b, oraz zapisałam się na stymulację krtani co niby ma spowodować, że zacznie i pracować bo póki co nie *działa*. więc zastanów się dwa razy i wcześniej zapisz się w kolejce do lekarzy, żebyś się potem nie rozczarwał/-a, że powrót do zdrowia wcale nie będzie taki łatwy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Joanna Opublikowano 15 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia 2013 kiedy czytam te wypowiedzi to jestem przerazona boje się powikłań po operacji która mnie czeka w marcu .Musze mieć usuniętą calą tarczycę posze o wsparcie pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 21 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Stycznia 2013 Do Urszuli Ja jestem 2tyg.po operacji usunięcia całej tarczycy i węzłów chłonnych, mówię na razie szeptem, biorę nivalinę w zastrzykach , ale na razie nie ma poprawy.Foniatra twierdzi,że mam porażone obie struny głosowe i ze głos wróci , ale potrzeba czasu, nawet pół roku.Cały czas jestem zmęczona i mam duszności, po szpitalu nie mogę dojść do siebie.Nie tak sobie to wyobrażałam.Myślałam że wrócę do pracy i pełnej sprawności. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 21 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Stycznia 2013 Do Urszuli po jakim czasie wróciłaś do pracy?Póki nie odzyskam głosu nie mogę wrócić do pracy.Na czym polega ta elektrostymulacja? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość IZA Opublikowano 15 Lutego 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Lutego 2013 Nie rozumiem dlaczego piszą tylko osoby, które zostały poszkodowane bądź co bądź w następstwie poważnej operacji. Ja byłam operowana 14 stycznia ( usunięto całą tarczycę) bez jakiejkolwiek znajomości w Poznaniu w WCO przez chirurga, któremu pewnie przypadłam z rozpiski i wszystko jest OK. Od razu mówiłam tak samo jak przed, czułam sie dobrze więc od 1 lutego wróciłam do pracy nie mam czasu zastanawiać się czy coś mi dolega. Teraz trochę się źle czujębo wpadłam w niedoczynność ale w przyszłości to sie ureguluje. Nie bójcie się operacji jeżeli jest ona konieczna trzeba i już. Powikłanania mogą sie zdarzyć nawet po wyrwaniu zęba. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość basia Opublikowano 18 Lutego 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2013 Ja mialam operację 30 stycznia 2013 i jak tylko mnie wybudzili mówiłam dobrze. Bolało mnie jedynie przy połykaniu a zwłaszcza jak coś jadłam ale to minęło po 1,5 tygodniu. Tak jak Iza też się czuję słabo ale niebiorę hormonów ponieważ 6 marca idę na jodoterapię i dopiero po dostanę leki. Jak czytam to wszystko to się zastanawiam czy niektóre osoby z was wogóle mają po co iść na operację skoro się nad nią zastanawiają. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.