Gość Gosia Opublikowano 2 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2009 Witam, mam 30 lat i otrzymałam wynik po mastektomii: 1. carcinoma ductale invasivum (III wg B-R). Ponadto stwierdza się obecność carcinoma intraductale G3. 2. utkanie odczynowego węzła chłonnego pT1a,pN0,pMx,LVI0. Lekarz mówi, że wynik jest bardzo dobry i rozpoczynam chemię. Czy to dobre wyniki? Pozdrawiam, Gosia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stapler Opublikowano 2 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2009 wynik brzmi: rak przewodowy naciekający oraz rak śródprzewodowy G3 (stopień zaawansowania histopatologicznego w skali 3 stopniowej). Rak jest bardzo niewielki do 0,5 cm i nie są zajęte węzły chłonne, przy całkowitym usunięciu zmiany, w tym stadium zaawansowania rokowania są bardzo dobre. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 3 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2009 Cześć Gosiu. moja mama ma rozpoznanie raka takiego jak u Ciebie. Z tą różnicą ,że guz ma 3 cm. Lekarze zdecydowali - najpierw chemia czerwona, później operacja. Mama czeka na przyjęcie. Ty jesteś już po... Proszę napisz mi jak wygląda operacja, jak długo jest się w szpitalu, jak z rehabilitacją???? Nie mam pojęcia co nas czeka, samo pojawienie się guza to był ciężki szok. Pozdrawiam gorąco i czekam na odp. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Gosia. Opublikowano 4 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Listopada 2009 Cześć Aniu, mój guz był wielkości 18mm, jednak podczas biopsji mamotomicznej 3/4 guza zostało usunięte. Po biopsji powstał krwiak 80mm, który został usunięty wraz z piersią. Aniu, mastektomię miałam wykonaną 15.10 i w szpitalu spędziłam 4 dni. Wszystko zależy od schodzącej chłonki po operacji. Każdy organizm jest inny. Twoją mamę przyjmą dzień przed operacją. Najpierw powinna dostać zastrzyk z izotopem (jeżeli nie wiedzą co jest w węzłach pachowych), dzięki czemu podczas operacji wytną węzeł wartowniczy do badania. Operacja trwa około 1-1,5 godziny, przeprowadzana jest pod narkozą. Kiedy mama obudzi się nie powinna czuć bólu, ponieważ miejsce to będzie znieczulone. Jeżeli cokolwiek będzie ją boleć niech prosi leki przeciwbólowe, niech nie cierpi. Po operacji spędzi jeden dzień na bloku pooperacyjnym i będzie pod kroplówką. Następnego dnia będzie już w swojej sali. Mnie chemia czerwona czeka od 18.11. Najważniejsze jest samopoczucie Twojej mamy i szczerze polecam kontakt z Amazonkami. Są to kobiety, które już mają to za sobą i mogę pomóc nie tylko w kwestiach zdrowotnych, ale również ZUS-owskich. Pozdrawiam i życzę zdrowia dla mamy, a siły dla Ciebie. Gosia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 4 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Listopada 2009 Cześć Gosiu, dziękuję za tak szybką odpowiedź. Twój guż był taki mały a jednak wycieli całą pierś.Nie wiem dlaczego u mamy zdecydowano,że najpierw chemia, poźniej operacja, może liczyli,że guz się zmniejszy - tak się też stało. Mama już go nie wyczuwa,mammografia kontrolna pokazuje jednak że on tam jest. Mama będzie operowana w Katowicach.pisałaś,że Amazonki pomogą także w kwestiach Zus-owskich - Jakich?? Mama ma 58 lat i nie pracuje.Pozdrawiam i życzę duuuuużo zdrówka!!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Gosia. Opublikowano 4 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Listopada 2009 Aniu, często przed operacją podają chemię, żeby zmniejszyć guza i zniszczyć komórki nowotworowe, jeżeli gdzieś jeszcze byłyby, a USG nie wykryło. W moim przypadku lekarz zdecydował się na całkowite odjęcie piersi, ponieważ powiedział, że na 99 % w tej samej piersi *on* się odrodzi, dlatego że mam tylko 30 lat. Zatem posłuchałam lekarza:). Twoja mama dostanie na początek (po operacji) dofinansowanie do protezy na kwotę 250 zł. z NFZ. Jeżeli zdecyduje się na rekonstrukcję piersi, to zanim wszystko się zagoi i będzie mogła poddać się kolejnej operacji niech nosi protezę. Dlaczego? Ponieważ niezależnie od wielkości piersi może dojść do skrzywienia kręgosłupa po mastektomii. Aniu, lekarze często o wielu rzeczach nie mówią pacjentom, ponieważ wychodzą z założenia, ze My wszystko wiemy. Zatem Refundacja do protezy i peruki należy się mamie. Jeżeli wybierze droższą rzecz może odpisać od podatku. Biustonosz, który kupi-również. Zatem lekarz powinien napisać orzeczenie lekarskie na podstawie, którego zostanie określony stopień niepełnosprawności. Mama ma prawo do renty, ma prawo do bezpłatnych przejazdów MZK, ma prawo do 150zł. lub 160 zł. dopłaty na dojazdy do lekarza ( dopiero jestem przed załatwianiem tego wszystkiego, i tak dokładnie jeszcze nie wiem, przepraszam). Jeżeli mama ma samochód to może odpisać od podatku 2200 zł. za paliwo. I jest jeszcze kilka innych ulg, o których jeszcze nie wiem. Ale Amazonki są bardzo pomocne i gdyby nie One to nawet tego bym nie wiedziała. Z renty raczej nie skorzystam, ponieważ chcę wrócić do pracy. Mama jak zapisze się do Amazonek, to będzie miała z nimi rehabilitację, ćwiczenia, masaże itp. jednak potrzebne jest orzeczenie o niepełnosprawności. Pozdrawiam gorąco i życzę wszystkiego dobrego! Ps. Aniu, dużo kobiet choruje na nowotwór, ale zdrowieją. 70% powrotu do zdrowia to pozytywne nastawienie. Pamiętaj o tym. I im wcześniej guz wykryty tym lepiej. Nie chciałabym Ciebie straszyć, albo żebyś źle mnie odebrała w tych ciężkich chwilach dla Ciebie, ale zrób sobie badania, ponieważ jesteś w pierwszej grupie ryzyka. Aby bezpłatnie wykonać badania na test genetyczny idź do swojej przychodni i poproś o skierowanie na te badania, ponieważ mama jest chora. Poproś również skierowanie na USG piersi. Będziesz spokojniejsza :) BARDZO MOCNO PRZEPRASZAM, JEŻELI URAZIŁAM CIEBIE CZYMŚ. Gorące pozdrowienia. Gosia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 5 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Listopada 2009 Gosiu!!! ABSOLUTNIE NIE URAZIŁAŚ MNIE SWOIMI SŁOWAMI, WRĘCZ PRZECIWNIE - POMOGŁAŚ!!!!!!! Zdaję sobie sprawę z mojego zagrożenia, ale jakoś nie umiem się zabrać do zrobienia badań. Mam 29, prawie 30 lat i jak czytam twoje słowa serce mi się kroi. W marcu tego roku podejrzewano u mnie raka głowy trzustki (przez 8 lat brałam antykoncepcję hormonalną), jedna wykryte zmiany okazały się zapaleniem. W kwietniu mama znalazła guza. Jeden problem się skończył, a drugi pojawił. Tym trudniej mi znowu udać się do lekarza (też trochę przeszłam). Jednak będę musiała. DZIĘKUJĘ ZA SŁOWA OTUCHY I INFORMACJE. Wszystko przekaże mamie. Trzymaj się ciepło, serdecznie pozdrawiam, podziwiam Cię za wytrwałość i pozytywne nastawienie! Ania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Gosia. Opublikowano 5 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Listopada 2009 Aniu, wiesz, ja też stosowałam antykoncepcję i nie jest to udokumentowane, ale lekarze też nie zaprzeczają. Hormony zapobiegają rakom szyjki macicy, jednak wpływają na powstawanie guzów. Jednak to różnie bywa, jedna Pani miała guzy, ponieważ podczas zabawy syn ją mocno uderzył w pierś. Życzę dużo zdrowia i gorąco pozdrawiam. Ps. ///fajnie było Ciebie spotkać Aniu na forum :) Ściskam mocno! Gosia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 6 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Listopada 2009 Gosiu, mnie również było miło. Pozdrawiam gorąco i życzę ZDROWIA.Ania Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Gosia B Opublikowano 30 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2009 Dzięki za wasze listy na forum ,trochę mi lżej jak je przeczytałam właśnie dzisiaj się dowiedziałam o **tym czymś** o identycznej diagnozie mam 38 lat i trochę mi było ciężko uwierzyć ,że to padło właśnie na mnie . Za trzy dni mam mieć operacje czyli w prawie w trybie pilnym.Dzięki za porady , bo w takiej sytuacji - to pustka w głowie i sam mętlik-człowiek nic nie wie , a jak nie dowie się od kogoś kto to przeżył to samemu ciężko .Dziękuje - pozdrowienia i dużo zdrówka życzę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 10 Grudnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2009 Gosiu B. Ja również życzę Ci powodzenia i dużo dużo zdrowia. Moja mama ma wyznaczony termin operacji na 16 grudnia. Mam nadzieję,że do świąt będzie już wszystko dobrze i ten koszmar się skończy. A jak tam u Ciebie po zabiegu? czy wszystko ok??? pozdrawiam gorąco Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Gosia B Opublikowano 12 Grudnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2009 Cześć , ja jestem już po - operacje miałam 4.12.2009 .Usunięcie piersi i węzłów .Trochę ciężko ,ale można przeżyć nawet trzeba . Jestem już w domciu i zdrowieje i -------- czekam na dalszy wynik . Serdecznie dziękuje za wspaniałą opiekę wszystkim z oddziału chirurgicznego i pooperacyjnego z szpitala w Szczecinie ul.Strzalowska22 . Dużo zdrówka - pozdrawiam gorąco. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika Opublikowano 14 Grudnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Grudnia 2009 cześć. mam 37 lat i właśnie odebrałyśmy z mamą jej wynik biobsji gruboigłowej. carcinoma ductale invasivum B5 ER(2+) 70% = 7/8 Total Score PgR(-) ujemny HER-2 (3+) dodatni. Za 2 tygodnie ma wyznaczoną konsultacje z lekarzem o wyznaczenie terminu operacji.A może wcześniej chemia wszystko dowiemy się 28 grudnia. Proszę napiszcie panie coś więcej o tych wynikach. Pozdrawiam Monika Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Grudnia 2009 Cześć, moja mama jest już po operacji. Było ciężko, zdrowieje, czekamy na wyniki histopat. mam nadzieję że węzły były czyste dowiemy się w przyszłym tygodniu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość klara Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Stycznia 2010 i jak tam Twoja mama? Proszę napisz coś natemat jej obecnego stanu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monika Opublikowano 27 Stycznia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2010 Hej. Moja mama jest po operacji i czuje się znakomicie. Nie bierze naert tabletek przeciwbólowych. jutro odbieramy wynik hist-patolog. I napewno będzie chemia. Po operacji rozmawiałam z lekarzem i guz był duzy a węzłu opuchnięte. Zobaczymy jak będzie dalej. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 27 Stycznia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2010 Hej. Moja mama czuje się też już dobrze. Blizna(jest duża) ładnie i bez problemów się goi. Była dziś - dopiero- po wyniki. Napiszę jutro jakie były. Lekarka powiedziała tylko, że przed operacją zostały zniszczone prawie wszystkie komórki nowotworowe(mama miała najpierw chemię, później operację). Guz był przed chemią duży -ponad 3 cm a w trakcie operacji były już tylko jakieś złogi czy coś takiego. Teraz będzie radioterapia. Pozdrawiam wszystkich i napiszę coś więcej jak będę miała wyniki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 28 Stycznia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2010 Witam. Badanie histopatolog. potwierdziło, że chemia przed operacją u mamy była skuteczna. Na 19 węzłów, które zbadano tylko 2 były z przerzutami. Her 2 - 3+ - to chyba źle. Leczenie hormonalne też nie może być wdrożone bo PRG i Estrog. reakcje negatywne. Wyniki są zadawalające, mama bardzo się cieszy. Psychiczne też jest OK. Sama się dziwię, że ma taką siłę. Czeka ją teraz radioterapia. Czy któraś z Was ją miała lub wie jak to wygląda. Wiemy tylko,że naświetlania są codziennie, czy są jakieś skutki uboczne??? Pozdrawiam Was cieplutko i życzę zdrówka. Ps. Gosiu B. napisz co u Ciebie, jak się czujesz. Moniko co tam u Twojej Mamy? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ela Opublikowano 30 Stycznia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2010 Witam Mam 43 lata odebrałam wynik biopsji Carcinoma ductale invasivum (B5) Receptory:Er(2+) 60% komórek total score 6/8 positive ,PgR (3+) 80% 8/8 positive ,HER-2 (2+)wątpliwy wiem tylko tyle że czeka mnie najpierw chemioterapia bo mam guza 4,5 cm moze ktoś wie coś wiecej na ten temat i zna sie na wynikach Pozdrawiam Ela Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ela Opublikowano 30 Stycznia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2010 8 lutego idę na wizytę do chemioterapeuty w Kielcach . Boję sie bardzo tej chemii . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 31 Stycznia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia 2010 Witaj Elu. Z wyników jakie opisujesz to masz raka przewodowego inwazyjnego (złośliwy) tak jak moja mama. Guz jest duży więc pewnie tak jak u mojej mamy zastosują najpierw chemię (by go zmniejszyć), później operację. Dodatnie receptory PgR i Er to chyba dobrze dla Ciebie bo mogą zastosować dodatkowo leczenie hormonalne (moja mama ma ujemne*()Co do Her -2 musibyć zbadany onną metodą, bo jest niejednoznaczny. Wydaje mi się ,że lepiej gdyby był ujemny - wtedy rak nie jest tak agresywny. Tyle mogę Ci napisać z własnego (mojej mamusi) doświadczenia. Co do chemii - każdy inaczej ją znosi. Przy pierwszej od razu proś aby przepisali Ci tabletki przeciwwymiotne!!! To bardzo ważne. Nie będziesz wtedy wymiotywała lub w znacznym stopniu tabletki to ograniczą. Ogólnie tydzień od podania chemii jest trudny - osłabienie i ogólne złe samopoczucie, ale później to wszystko mija. Piszę to jak miała moja mama, być moż u Ciebie będzie inaczej!!! Głowa do góry. Życzę dużo siły i powodzenia!!!Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ela Opublikowano 31 Stycznia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia 2010 Dziękuję Aniu za informacje ,jakie chemie Twoja mama brała jednodniowe czy trzydniowe i w jakich odstępach czasu Pozdrowienia dla mamy . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 1 Lutego 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Lutego 2010 Dziękuję za pozdrowienia. Moja mama jeździła do Katowic co 3 tygodnie. Cały zabieg wlewu trwał 20 - 30 min. Chemia czerwona. Bardzo długo jednak czekało się na badania obowiązkowe przed chemią : krew, EKG. Więc pół dnia miała *z głowy*. Miała 6 cykli, później operację. Dziś jedzie na spotkanie z radiologiem w celu ustalenia terminów radioterapii. Serdecznie pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ela Opublikowano 2 Lutego 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Lutego 2010 Aniu a jak mama znosiła te chemie bo słyszałam ze te czerwone sa najmocniejsze ,jakich negatywnych skutków doznała po tej chemii np.włosy i czy brała jakieś leki na przywrócenie jak najlepszych wyników,bo na pewno wyniki krwi po takich chemiach nie były najlepsze .Jak się czuje mama czy ma juz wyznaczony termin radioterapii.Pozdrowienia dla mamy i duzo zdrówka zycze Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość anna Opublikowano 2 Lutego 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Lutego 2010 Elu! Włosy mojej mamie wypadły przed 2 chemią, więc szybko.Z negatywnych skutków to przede wszystkim OSŁABIENIE i zbieranie na WYMIOTY. Mama zażywała tabletko przeciwwymiotne więc nie wymiotywała, jednak uczucie *cofania i ciągłego odbijania* pozostało.Jeśli chodzi o krew, mama nie brała *wspomagaczy*, wyniki miała dobre. Z tego co wiem codziennie piła swieży sok marchewkowy, pomidorowy, jadła dużo owoców i dietetyczne rzeczy, które są wskazane dla osób przyjmujących chemię. Termin radioterapii jest wyznaczony na 1 marca - tomografia, a od 8 marca naświetlania. Mama bardzo się przejmuje, jednak jak mus to mus. A jak Ty Elu się czujesz? Chciałabym Ci Tu napisać słowa otuchy i wsparcia z mojej(naszej) strony. Musisz być silna, nie załamuj się kiedy będzie Ci źle - są chwile zwątpienia, wiem o tym, ale to wszystko minie!!!!!Bardzo się bałam kiedy mama powiedziała mi o guzie i pokazała go był taki duży!!! Wtedy nawet nie chciałyśmy myśleć że to rak, że złośliwy to już w ogóle. A jeśli chodzi o mastektomię - to wcale nie wchodziła w grę!!!Dziś mama jest po chemii, nie ma jednej piersi (już kupiła protezę i stanik) - NIC NIE POZNAĆ!!, przed radioterapią. Nie jest pewna przyszłości, jednak WALCZY, czego i Tobie życzymy!!!Miej siłę!!!! Pozdrawiamy z całego serca !!!! ps. przepraszam za ten elaborat. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.