Gość Alicja Opublikowano 22 Września 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Września 2009 Jestem 2 miesiące po zabiegu usunięcia pęcherzyka żółciowego metodą laparoskopową. Jednak jedna sprawa wciąż nie daje mi spokoju. Otóż po zabiegu trafiłam na ok. 2 godziny na intensywną terapię. Niestety lekarze nie udzielili informacji, dlaczego się tam znajdowałam. Zbywali moja rodzinę zdawkowymi odpowiedziami, że czasami się zdarza, że potrzeba więcej czasu na przebudzenie. Jestem tym jednak zaniepokojona. Czy podczas zabiegu mogło się przydarzyć coś co wpłynęło na mój późniejszy stan, a o czym lekarze nie chcieliby wspomnieć? Na wypisie nie napisano o tym. Może podano mi jakieś znieczulenie na które jestem uczulona? Czy to w ogóle możliwe, aby to miało coś wspólnego z moim późniejszym stanem? Martwię się, żeby w ewentualnej przyszłości uniknąć takich sytuacji. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość haemophilus Opublikowano 23 Września 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Września 2009 U części osób wybudzanie przebiega dłużej lub pacjent ma problemy ze złapaniem samodzielnie oddechu. Nie jest to wynikiem uczulenia. A może jedynie z wolniejszym metabolizmem środków podawanych do znieczulenia. Przed kolejną operacją musi Pani jednak o tym fakcie poinformować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.