Gość Agnieszka Opublikowano 8 Września 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Września 2009 Wynik badania histopatologicznego: Oligobiobsja piersi prawe - In oligobioptate - Carcinoma ductale infiltrativum. Wynik badania immunohistochemicznego: 1. marker: ER estrogen receptor wynik: (+++) komentarz: (+++) w ok. 70% komórek neo. IS 3 PS 5 TS 8 /status dodatni/ 2. marker: PGR progesteron receptor wynik: (+++) komentarz: (+++) w ok. 80% komórek neo. IS 3 PS 5 TS 8 /status dodatni/ 3. marker: HER2 komentarz: (1+) To są wyniki biopsji mojej mamy (przepisałam wszystko z kartki). Lekarz zalecił natychmiastową chemioterapię i operację. Guz ma powyżej 3cm. Ostatnie badanie krwi mama robiła w grudniu 2008r. i wszystko było w normie (żadnej podwyższonej liczby WBC). Proszę o odpowiedż: czy jest to naciekający rak sutka? Czy na podstaiwe tego badania można przewidzieć rokowania na wyzdrowienie? Czy jest to nowotwór łagodny czy zlośliwy? proszę o interpretację ww. wyników. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stappler Opublikowano 10 Września 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Września 2009 Rozpoznanie na język polski brzmi: Rak przewodowy naciekający. Jest to nowotwór złośliwy, o dużej złośliwości histopatologicznej. W chwili obecnej trzeba ściśle przestrzegać zaleceń onkologicznych (duże możliwości terapeutyczne w skutek wrażliwości nowotworu na hormony). Trudno w chwili obecnej na podstawie tylko tych wyników oceniać rokowanie. Obecnie mama musi przejść wstępną chemioterapię (często guz znacznie się po takim leczeniu zmniejsza) i następowe leczenie operacyjne. Dopiero po wynikach leczenia chemioterapeutycznego i po wynikach pooperacyjnych będzie można z duża dokładnością przewidzieć rokowanie. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Elżbieta Opublikowano 23 Maja 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Maja 2011 W 1995 r.miałam raka przewodowego naciekającego sutka II stopnia.Przeszłam operację usunięcia sutka , później chemioterapia no i leczenie hormonalne * Nalwadex *. Minęło tyle lat a ja żyję choć lekarz nie dawał mi nadziei. Mam jeszcze dużo innych schorzeń . W 1995 r. kiedy zapytałam lekarza onkologa aby dla pocieszenia i nadziei na wyzdrowienie podał mi statystykę to na 10 kobiet 7 umiera . Na koniec rozmowy powiedział *A może znajdzie się pani w tym przedziale *. No i się znalazłam pozdrawiam wszystkie Amazonki i życzę zdrowia . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.