Gość Justyna Opublikowano 10 Stycznia 2022 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Stycznia 2022 Jestem chora na SM. W roku 2020 (w sierpniu) usunięto mi macicę, z powodu obfitych miesiączek i związanej z nimi niedokrwistości. Zastosowano szwy automatyczne, miedzy którymi były za duże odstępy. Po zdjęciu szwów rana się rozchodziła. Psikałam octaniseptem i jakos się zagoiło. Jakiś czas po operacji, po której czułam się dobrze, w miejscu cięcia chirurgicznego powstał KELOID. Z racji faktu, że blizna operacyjna była bardzo duża ( prawie od pępka, do krocza( jakieś 4 cm nad kroczem) i keloid jest tak samo duży, na jego końcu nad kroczem, z lewej strony zaczęło się tworzyć specyficzne pogubienie. Nie dość, że przez cały dzień blizna ciągnie, powodując tym ogromny dyskomfort, to już od dawna nie mogę napić się nawet odrobiny kawy, bo to zaostrzało moje dolegliwości. Utworzyła się u mnie specyficzna przeczulica brzucha - nie mogę jeździć autem, po żadnych wybojach, co uprzykrza mi życie. Przeczulica nie jest mi obca w SM ( nadwrażliwość na hałas, na światło elektryczne). Po usunięciu macicy dołączyła przeczulica brzucha. Proszę o pomoc. Mam na marzec 2022 wyznaczony termin reoperacji - wycięcie keloidu, ale doszły mnie słuchy, że keloid moze odrastać. Czy to ma sens? Keloid teraz jest dokuczliwy, ale zauważyłam, że nie przez cały czas ciągnie tak samo mocno. Czasem zażywam lek Nasen i o "wycisza" dolegliwości, związane z keloidem. Co robić: Zrezygnować z operacji i stać się lekomanką, uzależnioną od leku Nasen, czy ryzykować i iść na nową operację wycięcia keloidu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.