Gość bstarski Opublikowano 19 Maja 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Maja 2018 Mój tato mial operacje sciegna Achillesa w lutym. Po dwóch tygodniach szwy zostaly sciagniete, mimo ze rana nie wygladala na zrosnieta. Po sciagnieciu szwów noga puchła i rana sie rozeszla, szpital poinformowal, ze dalsze leczenie powinno odbywac sie u lekarza rodzinnego bądź u innych specjalistów ponieważ jest to placówka zabiegowa bez przychodni. Rana sie nie goiła, pojawiło się uczucie swędzenia i wysypka w okolicach rany, kolejni lekarze przepisywali różnego rodzaju maści, żele (Iruxol mono, intrasite gel) czy też plastry (Vliwasorb, Suprasorb) mające przyśpieszyć gojenie się rozcięcia. Po około 1.5 miesiąca bezskutecznych wizyt u różnych lekarzy zdecydowaliśmy się pojechać ponownie do szpitala, w którym wykonywano operację, udało się znaleźć chirurga, który operował. Oczyścił ranę i zaproponował wizytę za 3 dni. Podczas kolejnej wizyty chirurg zdecydował się na ponowne szycie, które wykonał bez znieczulenia (!). Po kilku dniach okolice rany i stopa spuchły, swędzenie nie ustępowało, w okolicy rany i na stopie pojawiła się wysypka, stan zdrowia i ogólne samopoczucie znacznie się pogorszyło. Pryszcze pojawiły się również na głowie i plecach. Lekarze podejrzewali uczulenie. Dopiero ktoś ze znajomych polecił zrobienia wymazu, który wykazał gronkowca złocistego MRSA. W laboratorium poinformowano nas o stanie alarmowym i polecono bezzwłocznie udać się do szpitala, gdyż wyniki badań wskazują na stan zagrażający życiu. Zadzwoniliśmy do chirurga, który operował - powiedział, że podejrzewał gronkowca, ale niedawno oglądał ranę i wszystko wyglądało dobrze i zaproponował wizytę za około pięć dni... Pierwszy szpital nas zbył, dopiero w kolejnym zdecydowano się nas przyjąć. W szpitalu lekarz zdecydował o zatrzymaniu pacjenta na 3 dni na obserwację i podał wankomycynę. Dlaczego nikt z lekarzy nie polecił zrobienia wymazu widząc co się dzieje? Czy można w jakiś sposób logicznie wytłumaczyć zachowanie chirurga / ordynatora, który przeprowadzał operację, podejrzewał gronkowca ale nic z tym nie zrobił? Jaki jest sens istnienia szpitala, który zaraża MRSA i nie interesuje się dalszym losem pacjenta doprowadzając go do stanu zagrażającego życiu? Co dalej można zrobić w tej sytuacji? Zapewne po 3 dniach szpital wypisze tatę, a wyczytałem, że wankomycynę można stosować jedynie w lecznictwie zamkniętym. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Medic Help Opublikowano 21 Maja 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2018 Dzień dobry. Proszę mi powiedzieć czy u Ojca wystąpiły powikłania po zakażeniu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.