Gość Sylwiaxx Opublikowano 19 Maja 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Maja 2016 Jakieś 3 miesiące temu poślizgnęłam się i upadłam na kant krawężnika i uderzyłam o niego dosyć mocno piszczelem. Opuchlizna zaczęła powoli znikać, więc zbagatelizowałam swój stan. Po około miesiącu powróciła w takim stopniu, że do dziś (a minęły już 3 miesiące) mam opuchnięty piszczel, kostkę i śródstopie. Byłam nawet z tym u chirurga, lecz ten mi oznajmił, że tam nic nie ma, samo z czasem zniknie. Ew. mam oszczędzać nogę i leżeć. Robię to w wolnym czasie, niestety nic samo się nie zrobi. Lecz guzek na piszczelu nadal jest znaczący i ma średnicę około 2 cm i nie znika, na dodatek przy częstszym i dłuższym chodzeniu lub siedzeniu przez 8 h w jednej pozycji, noga puchnie do niewyobrażalnych rozmiarów, że aż w buty się nie mieści. Robię okłady z wody bornej, które na początku pomagały, teraz już nie bardzo. Co mogę jeszcze zrobić? Dodam, że byłam na prześwietleniu, które nie wykazało ani złamania ani pęknięcia kości. Proszę o pomoc, gdyż nie mogę patrzeć na moją wielką stopę! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.